Bytów: Akt oskarżenia przeciwko ginekologowi

Karol Szymanowski
Do roku pozbawienia wolności grozi 49-letniemu Adamowi P., ginekologowi z Bytowa. Rodzina zmarłego dziecka oskarżyła go o zaniedbania podczas porodu i zawiadomiła prokuraturę, a ta sporządziła akt oskarżenia.

- Nasza córeczka zmarła z winy lekarza - twierdzi Bartłomiej Puzdrowski, ojciec dziecka.
Sprawa ma swój początek 1 września 2010 r. Mąż pacjentki żądał cesarskiego cięcia, lekarze odmówili. Kobieta w końcu w naturalny sposób urodziła dziewczynkę, ale dziecko miało problemy z oddychaniem. Mimo reanimacji nie udało się uratować noworodka. Rodzina twierdziła, że powodem śmierci dziecka były zaniedbania lekarskie oraz źle działający sprzęt przy porodzie, m.in. KTG, które rejestruje bicie serca płodu. Bytowski szpital wykluczył błąd lekarski i wadliwe działanie sprzętu.

- W efekcie przeprowadzonych rozmów z personelem położniczym i pielęgniarskim oraz sprawdzenia stanu technicznego wzmiankowanego sprzętu stwierdzono, że podjęte działania lecznicze i profilaktyczne (głównie relaksacyjne i przeciwbólowe) oraz podane podczas akcji porodowej środki farmakologiczne były w pełni prawidłowe, uzasadnione i dostosowane do stanu ogólnego położnicy i płodu. Spełniały one standardy postępowania medycznego i stosowane zasady farmakoterapii - to oficjalne stanowisko szpitala.

Rodzina zdecydowała się złożyć doniesienie do bytowskiej prokuratury.
- Otrzymaliśmy zawiadomienie, ale wyłączyliśmy się z prowadzenia tej sprawy, zwracając się z prośbą o przejęcie jej przez inną jednostkę - tłumaczy Ryszard Krzemianowski, szef bytowskiej prokuratury.
Sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa w Chojnicach, kierując akt oskarżenia przeciwko 49-letniemu lekarzowi z Bytowa o nieumyślne spowodowanie śmierci.

- Zgodnie z art. 160 kodeksu karnego, który mówi o nieumyślnym narażeniu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, grozi mu kara pozbawienia wolności do roku - informuje Stanisław Kaszubowski, zastępca prokuratora rejonowego w Chojnicach.

- Dopóki nie ma wyroku skazującego, ginekolog nadal jest i będzie naszym pracownikiem. Będzie dalej łączył pracę na oddziale położniczym ze świadczeniem usług w poradni ginekologicznej - zaznacza Piotr Karankowski, prezes szpitala w Bytowie.

Oskarżony o zaniedbania Adam P. przebywa na urlopie.
To nie jedyne w ostatnim czasie kłopoty szpitala.
Prokuratura bada też jeszcze sprawę postępowania dyspozytora pogotowia, który nie wysłał ambulansu do pacjentki. Zmarła po drodze w samochodzie męża. Sekcja zwłok wykazała, że była chora na sepsę. Choroby tej nie wykryto, gdy dzień przed śmiercią badano ją w Miastku.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie