Burmistrz Czerska zostaje

    Burmistrz Czerska zostaje

    Maria Sowisło

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Marek Jankowski, burmistrz Czerska, nie został odwołany w referendum lokalnym, które odbyło się w minioną niedzielę. Do urn poszło zbyt mało wyborców. Lokale świeciły pustkami. Spośród 1853 głosów, 8 było nieważnych, 159 nie chciało odwoływać burmistrza, a 1686 owszem, tak.
    - Dziękuję wszystkim za wsparcie przed referendum. Wygląda na to, że mieszkańcy widzą więcej niż opozycja - komentuje wynik Marek Jankowski, burmistrz Czerska, który stanowisko piastuje nieprzerwanie od 12 lat. - Uważam, że uzasadnienie do zwołania referendum było nieprawdziwe lub zagadnienie nie leżało w moich kompetencjach. W związku z wymyślonymi argumentami, a co się z tym wiąże naruszone zostały moje dobra osobiste, rozważam wystosowanie do sądu pozwu.
    4569 - udział tylu osób był wymagany, aby referendum było ważne
    W treści uzasadnienia zwołania referendum odwołującego burmistrza było przede wszystkim powołanie Straży Miejskiej bez konsultacji z mieszkańcami. Opozycja twierdzi bowiem, że municypalni zarabiają na mandatach za przekraczanie prędkości i tylko to jest ich głównym zadaniem.

    Argumentem popierającym to jest fakt, że straż w Czersku liczy zaledwie trzy osoby. Dodatkowym zarzutem przeciwko burmistrzowi miał być m.in. brak planu poprawy sytuacji lokalnych firm, które coraz częściej zwalniają pracowników. W mieście nie jest też stworzona specjalna strefa, w której mogłyby rozpocząć działalność nowe firmy.

    Jankowski zapowiada także, że złoży wniosek o zmianę w ustawie referendalnej. Chodzi o uzasadnienie zwołania referendum, które obecnie nie jest weryfikowane.
    1853 - tylu wyborców zdecydowało się pójść na niedzielne referendum
    Czerska opozycja, inicjator referendum, powstrzymuje się od komentarzy. Głosowanie zakończyło się bowiem większą porażką niż w przypadku pierwszego referendum w sprawie odwołania Straży Miejskiej. Wówczas do urn poszło 27,89 proc. wyborców. W niedzielnym głosowaniu udział wzięło zaledwie 11,54 procent.

    - Wszystkiego się spodziewałem, ale nie tak niskiej frekwencji - mówi Kazimierz Rompkowski, szef opozycyjnego klubu w Radzie Miejskiej. - Dla mnie, przyznam szczerze, to szok. Muszę ochłonąć i wyciągnąć wnioski. Swoją pracę w radzie i działania społeczne traktuję jak misję. Czy warto? Czy trzeba? Skoro akceptacja społeczna była tak mała? Muszę przemyśleć wszystko.

    Inicjatorzy referendum nadal czekają na odpowiedź komisarza wyborczego w sprawie skarg na złe oznakowanie kilku lokali wyborczych i agitację w piśmie samorządowym "Panorama Czerska".

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo