Budowa Wschodniej obwodnicy Lęborka: 50 właścicieli straci działki?

Edyta Litwiniuk
Edyta Litwiniuk
W każdym wariancie zaproponowanym przez projektanta droga przechodzi przez Rodzinny Ogród Działkowy w Drętowie. Działkowicze zapowiadają odwołania.

Patrząc na mapę, tzw. obwodnica wschodnia Lęborka ominie miasto z prawej strony. W czwartek w tej sprawie odbyły się konsultacje. I okazało się, że mimo zapewnień projektanta, że nie będzie wyburzeń, bez szkód się nie obejdzie. Ze względu na to, że obwodnica odbija od istniejącej drogi wojewódzkiej w miejscowości Rybki będzie przechodziła przez pobliski ogród działkowy. W niektórych z pozostałych wariantów naruszy na dalszej trasie także ogród działkowy w Mostach.

- Szacujemy, że swoje ogródki straci około 50 działkowców - przyznaje Kazimierz Adamczyk, prezes lęborskich działkowców. - Nie kwestionujemy tego, że droga jest potrzebna, ale nie podoba nam się, że idzie przez działki. Będziemy w tej sprawie pisać odwołania do projektanta. Chcemy, żeby planowana obwodnica była jak najbardziej odsunięta od działek.

Nie będzie to jednak takie łatwe. Na spotkaniu projektanci pokazywali mapy, z których wynika, że jeśli droga zostania przesunięta dalej, spowoduje to wyburzenia.

Więcej w sobotnim Dzienniku Bałtyckim.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
sr

Podobnie było w Gdańsku, większość wywłaszczonych była zadowolona, bo otrzymali godziwą rekompensatę finansową, niemożliwą do uzyskania przy odsprzedaży działek. W Lęborku bywam okazjonalnie kilka razy do roku, to miasto jest rozjeżdżane, jeśli chcecie trwać w uporze i wydać wyrok to Wasz wybór. Chyba większy problem mieliby właściciele nieruchomości gdyby musiało dojść do wyburzenia budynków kosztem działek. Działki przecież łatwiej odtworzyć. W Gdańsku część wywłaszczonych działkowiczów po prostu odkupiła działki w tych samych lub innych ogrodach od właścicieli, którzy z różnych przyczyn byli zmuszeni zrezygnować z uprawiania swoich poletek. To tyle. W latach 90-tych musiałem zrezygnować z działki i zmuszony byłem ją odstąpić za naprawdę śmieszne pieniądze. Zastanówcie się nad przyszłością miasta, a także nad przyszłością obecnych i przyszłych mieszkańców.

Dodaj ogłoszenie