Braniewo, Elbląg: Grozi im pięć lat za upicie synka

Anna Dawid
Prokuratura postawiła już zarzuty Elżbiecie J. oraz Andrzejowi T., rodzicom czterolatka, który pijany trafił do elbląskiego Szpitala Miejskiego. Odpowiedzą przed sądem za narażenie życia dziecka.

Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności. - Rodzice przyznali się do tego, że narazili życie dziecka poprzez jego niedopilnowanie. Jednak ani Elżbieta J., ani Andrzej T. nie przyznają się, że podali dziecku alkohol. Tłumaczą, że być może maluch sam po niego sięgnął. Trzecia osoba obecna wtedy w mieszkaniu, wujek chłopczyka, Tadeusz M., został wykluczony z kręgu podejrzanych- mówi Anna Kos, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Braniewie.

Jest pewne, że czterolatek oraz jego rodzeństwo w wieku 7 i 11 lat nie wrócą do swojego rodzinnego domu. Obecnie przebywają w pogotowiu opiekuńczym. Policja wystąpiła do sądu rodzinnego z wnioskiem o umieszczenie chłopczyka w rodzinie zastępczej. Trafi tam również jego rodzeństwo.
- Szukamy już odpowiedniej rodziny. Biorąc pod uwagę dobro dzieci, najlepsza będzie rodzina spokrewniona - mówi Małgorzata Dunajska, kierownik braniewskiego Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.

Przypomnijmy, w minioną sobotę oficer dyżurny bra-niewskiej komendy otrzymał telefonicznie zgłoszenie o nietrzeźwym dziecku w jednej z małych miejscowości w gminie Wilczęta (powiat branie-wski). - Chcący zachować anonimowość rozmówca powiedział oficerowi dyżurnemu, że dziecko zatacza się i przewraca oraz czuć jest od niego intensywny zapach alkoholu - mówi Anna Kos. - Na miejsce zdarzenia natychmiast zostały wysłane policyjny patrol oraz karetka pogotowia.

Funkcjonariusze zastali w mieszkaniu kompletnie pijanych rodziców dziecka, 43-letnią Elżbietę J. i 53-letniego Andrzeja T. oraz wujka 54-letniego Tadeusza M. Mieli od 1,5 do ponad 2 promili alkoholu. Wszyscy zostali zatrzymani.

- Na szczęście, nie ma wielu przypadków kilkuletnich dzieci będących pod wpływem alkoholu na Warmii i Mazurach. Takich spraw tutejsza policja ma zaledwie kilka rocznie. Częściej mamy do czynienia z alkoholem wśród nastolatków, którzy nierzadko są nim częstowani - mówi Anna Fic, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Maluchy pod wpływem używek

- Pod koniec ubiegłego roku policja zatrzymała 19-letniego łodzianina, Damiana L., który - zdaniem policji - poczęstował swojego synka, 2,5-letniego Kacpra, marihuaną. Na szczęście, dziecku nic groźnego się nie stało.

- W tym samym okresie, policjanci z Zabrza zatrzymali rodziców pięcioletniego chłopca, w którego organizmie lekarze wykryli duże stężenie amfetaminy. Dziecko najprawdopodobniej wypiło napój z narkotykiem, który przygotował sobie jego ojciec.

- Z kolei w 2006 roku do szpitala w Giżycku trafiła pięcioletnia dziewczynka. Badania wykazały, że miała we krwi 0,35 promila alkoholu i była pod wpływem amfetaminy. - Do policyjnych statystyk trafił też pijany... noworodek. Przyszedł na świat w szpitalu w Skarżysku-Kamiennej w ubiegłym roku. Jego 28-letnia matka zgłosiła się do szpitala pijana. Późniejsze badania wykazały, że stężenie alkoholu we krwi kobiety wynosiło 2,4 promila. Urodziła ważącego 2530 g chłopczyka. On miał z kolei 0,6 promila alkoholu we krwi.

Co sądzicie Państwo o tej sprawie? Zapraszamy do komentowania artykułu.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie