Bortniczuk: - Jestem przekonany, że Robert Lewandowski odpowiednio przepracował karnego i w meczu z Arabią ucieszy nas bramkami!

Adam Godlewski
Adam Godlewski
- Myślę, że Robert Lewandowski odpowiednio przepracował tego niestrzelonego karnego i przeciw Arabii Saudyjskiej zobaczymy Roberta w jego najlepszym wydaniu i najwyższej formie - twierdzi minister sportu, Kamil Bortniczuk.
- Myślę, że Robert Lewandowski odpowiednio przepracował tego niestrzelonego karnego i przeciw Arabii Saudyjskiej zobaczymy Roberta w jego najlepszym wydaniu i najwyższej formie - twierdzi minister sportu, Kamil Bortniczuk. Sylwia Dąbrowa
Minister sportu Kamil Bortniczuk miał okazję na żywo, w Katarze, oglądać początek piłkarskich mistrzostw świata. I pierwszy występ Biało-Czerwonych w mundialu. Przed drugim – do kraju wezwały go obowiązki, ale po tym, co zobaczył w ekipie Czesława Michniewicza pozostaje wielkim optymistą przed konfrontacją reprezentacji Polski z Arabią Saudyjską.

Jakie wrażenia przywiózł pan z Kataru, jak impreza wygląda na miejscu?
Na dzień dobry w oczy rzuca się świetnie przygotowana infrastruktura. Piękne stadiony, jest też całkiem niezła sportowa atmosfera, dobra pogoda. Być może także dlatego, że oczekiwania miałem co najwyżej umiarkowane – w związku z rozmaitymi doniesieniami z Kataru - moje wrażenia są jednoznacznie dobre.

Jak pan ocenia sportową stronę mistrzostw świata?
Na żywo – oprócz naszego spotkania z Meksykiem - oglądałem mecz otwarcia oraz rywalizację Holandii z Senegalem; ten drugi był oczywiście zdecydowanie bardziej jakościowy. W lokalnej telewizji obejrzałem znacznie więcej spotkań, i na tej podstawie oceniam, że piłkarsko mundial jest przede wszystkim ciekawy. W pierwszej serii było wiele niespodziewanych rozstrzygnięć, jednostronne – wydawałoby się – mecze do przerwy, po przerwie przebiegały zgoła inaczej, a wyniki były odwracane. I to na niekorzyść tych, którzy prowadzili grę. Taki przebieg miały choćby potyczki Niemców czy Argentyny.

Czy mundial jest kolorowy? Czy jest to festiwal młodości i futbolu, mimo wszystkich obyczajowych ograniczeń w Katarze?
Czy w Katarze czuć święto sportowe? Tak, bezpośrednio przy strefach kibica, czy przy obiektach sportowych nikt nie może mieć wątpliwości, że jest to impreza wyjątkowa. Obyczajowych ograniczeń na ulicach Dohy praktycznie nie widać. Kibice zachowują się dokładnie tak samo, jak zachowywaliby się, gdyby mundial rozgrywany był w innym kraju. Oczywiście z poprawką na brak alkoholu.

Jaka atmosfera panowała w polskiej ekipie? Pytam o tę po wygaszeniu kamer?
Leciałem wraz z naszą ekipą rządowym samolotem do Kataru, miałem więc okazję porozmawiać nie tylko z prezesem PZPN, Cezarym Kuleszą, z którym dyskutujemy regularnie, ale też – i to nawet kilkukrotnie, ponieważ uczestniczyłem w jednym z treningów - z selekcjonerem oraz z zawodnikami. Atmosfera wydaje się naprawdę dobra, drużyna jest bardzo pozytywnie i walecznie nastawiona do rywalizacji. Nie widać żadnych, najmniejszych nawet tarć. Najlepiej widać to było zresztą po wsparciu, jakiego zespół udzielił Robertowi Lewandowskiemu po nieszczęśliwe nietrafionym rzucie karnym w starciu z Meksykiem. A i czysto sportowo jest co najmniej nieźle. Za swojego życia po raz pierwszy mogę kibicować na mundialu naszej reprezentacji, która już w pierwszym meczu zdobyła punkt. Gdyż wcześniej nasi piłkarze w mistrzostwach świata punktowali wyłącznie w spotkaniach o honor.

Słyszę, że przywiózł pan z Kataru sporą dawkę optymizmu…
… i wcale tego nie kryję! Myślę, że Robert Lewandowski odpowiednio przepracował tego niestrzelonego karnego i przeciw Arabii Saudyjskiej zobaczymy Roberta w jego najlepszym wydaniu i najwyższej formie. To znaczy takiego, który będzie nas – kibiców – cieszył nie tylko swoją grą, ale i bramkami. I nieprzypadkowo używam tu liczby mnogiej!

Mam rozumieć, że gdyby miał pan określić, ile jeszcze meczów Biało-Czerwoni rozegrają w katarskim mundialu, byłaby to liczba większa niż dwa?
Wierzę, że będzie tych spotkań więcej. Po tym, co zobaczyłem w naszym obozie, jestem przekonany, że wygramy pewnie z Arabią Saudyjską, to znaczy w sposób naprawdę przekonujący. A następnie – w najgorszym przypadku – zremisujemy z Argentyną, co zapewni nam spokojny awans do jednej ósmej finału. Później wiadomo - zaczyna się już prawdziwa zabawa, każdy mecz będzie toczony o wielką stawkę. Każdy będzie miał też własną historię, o niespodzianki nie będzie więc szczególnie trudno. Zdarzają się przecież na każdym mundialu.

Patrząc z Polski, można odnieść wrażenie, że trener Michniewicz rozegrał mecz z Meksykiem na własnych warunkach i że – mimo głosów krytyki za defensywny styl - panuje nad sytuacją. Czy po rozmowach z selekcjonerem uważa pan podobnie?
Mam identyczne wrażenie, zwłaszcza po rozmowach, które z selekcjonerem Michniewiczem odbyliśmy już po spotkaniu z Meksykiem. Niektórzy ze zdziwieniem reagują na takie stwierdzenie, sugerując, że grając w takim stylu nie można wygrywać, tymczasem jest to nieprawdą. Przecież wystarczyło wykorzystać karnego, wystarczyło, żeby bramkarz meksykański rzucił się w inną stronę niż ostatecznie wybrał… I można było zwyciężyć już na dzień dobry, grając dokładnie w takim stylu, jaki nasz trener wybrał na inaugurację. Zresztą, specjaliści podkreślali przed mundialem, że styl nie jest najważniejszy, gdyż na mundial leci się po to, żeby zdobywać punkty i wygrywać mecze. A trener Michniewicz znany jest z tego, że z zespołami, z którymi trudno prowadzić grę potrafi zagrać na zero z tyłu. To znaczy na tyle bezpiecznie, aby przede wszystkim nie stracić gola, i stworzyć jedną, czy dwie szanse. I taką okazję mieliśmy; rzut karny jest przecież wręcz wymarzoną szansą na gola. Cóż, nie udało się w pierwszym spotkaniu, więc wygranej trzeba poszukać w drugim występie. Po prostu, A najważniejsze jest to, że wciąż wszystko zależy od nas i nie musimy oglądać się na inne wyniki.

Rozmawiał Adam Godlewski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka emolientowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka humektantowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka proteinowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka truskawkowa 200ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka bez spłukiwania 150ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka ochładzająca kolor włosów 200ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Materiał oryginalny: Bortniczuk: - Jestem przekonany, że Robert Lewandowski odpowiednio przepracował karnego i w meczu z Arabią ucieszy nas bramkami! - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie