Bony na zasiedlenie. Czy recepta rządu na bezrobocie młodych uleczy problem?

Jacek Wierciński
Ponad 7 tys. zł przyznawane jest na znalezienie nowego lokum w przypadku podjęcia pracy w miejscu oddalonym od dotychczasowego mieszkania o min. 80 km lub gdy droga do i z pracy przekracza 3 godziny.
Ponad 7 tys. zł przyznawane jest na znalezienie nowego lokum w przypadku podjęcia pracy w miejscu oddalonym od dotychczasowego mieszkania o min. 80 km lub gdy droga do i z pracy przekracza 3 godziny. A.Szozda/archiwum PP
Bony na zasiedlenie miały być jedną z recept rządu na bezrobocie młodych. W pół roku wydano w Pomorskiem... 29 bonów na przeprowadzkę za pracą.

Ponad 7 tysięcy złotych jednorazowej dotacji dla tych osób przed trzydziestką, które zdecydują się na przeprowadzkę do pracy daleko od miejsca zamieszkania - tak wygląda funkcjonujący od maja ubiegłego roku (przygotowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej) system tzw. bonów na zasiedlenie. Problem w tym, że przez ponad sześć miesięcy w całym województwie pomorskim szansę na skorzystanie z niego miało zaledwie 29 bezrobotnych!

- Przepisy, na podstawie których miałbym je wydawać, są skonstruowane tragicznie - tłumaczy Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie. - Beneficjent, któremu przyznałbym taki bon na 7 tysięcy złotych, już "na starcie" musiałby zapłacić od niego podatek dochodowy. W praktyce to jakieś 1,4 tysiąca złotych. Czyli często cała pierwsza pensja poszłaby na opłacenie tego podatku - dodaje.
To jednak tylko jeden z całej listy zarzutów pracowników PUP. Urzędnicy wskazują, że bony na zasiedlenie w praktyce oznaczają, że mniejsze gminy płacą młodym ludziom za wyprowadzkę do dużych ośrodków, a z małych miejscowości tworzą "domy starców".
- Pieniądze należą się także tym, którzy wyjeżdżają do Londynu czy Berlina. Dyrektor PUP z jednej z małych gmin mówił mi, że "dzięki Bogu ludzie o nich nie wiedzą, bo inaczej pół gminy, które na stałe pracuje w Niemczech, przyszłoby do niego po pieniądze, a on nie miałby możliwości odmowy" - tłumaczy Bartnicki.

O wątpliwości urzędników zapytaliśmy w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. W odpowiedzi resort poinformował, że 1 stycznia obowiązywać zaczęło rozporządzenie, które - działając wstecz i obejmując również 2014 rok - zwalnia bony od podatku dochodowego. Zdaniem MPiPS, jak najbardziej zasadne jest oferowanie bonów na zasiedlenie osobom młodym, które nie mogą znaleźć zatrudnienia na lokalnym rynku pracy i są gotowe do zmiany miejsca pobytu - tłumaczy, pytana o wyprowadzki młodych ludzi z małych ośrodków, Joanna Wójcik z biura promocji i mediów resortu.

TU kupisz e-wydanie "Dziennika Bałtyckiego"!

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie