Bereźnicki - malarz spraw ostatecznych

    Bereźnicki - malarz spraw ostatecznych

    Grażyna Antoniewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Kiejstut Bereźnicki - malarz spraw ostatecznych, czasu minionego lub tego, który za chwilę upłynie i nieuchronnie przyjdzie zaliczyć go do wieczności.
    Może dlatego obrazy mistrza oglądam zawsze ze ściśniętym gardłem. W Pałacu Opatów w Oliwie w czwartek otwarto wystawę "Kiejstut Bereźnicki. Malarstwo, rysunek?. Przybyły tłumy przyjaciół i wielbicieli talentu mistrza.

    - To niewątpliwie jeden z najwybitniejszych i najciekawszych malarzy, nie tylko na Wybrzeżu, ale i w Europie - zapewnia Wojciech Zmorzyński, kurator wystawy. - Niezwykle konsekwentny w tym co robi. Szybko po ukończeniu studiów na gdańskiej uczelni odnalazł swój język, jest rozpoznawalny.
    Na czym polega fenomen tej twórczości?

    - Na niezmienności - odpowiada Tomasz Bogusławski, rektor gdańskiej ASP. - Traktujemy siebie i innych ludzi w perspektywie bardzo doraźnej.
    Rzucamy sobie spojrzenia krótkie, zdawkowe, powierzchowne. Słowa też bywają powierzchowne. A Bereźnicki mierzy się nie z perspektywą z dnia na dzień, tylko z perspektywą cyklu życia. Jest taki obraz Gauguina "Skąd przychodzimy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy?. W pracach Bereźnickiego znajduję próbę odpowiedzi, próbę zmierzenia z tym pytaniem.

    - Podróż w przeszłość to dla malarza przede wszystkim powrót do czasów dzieciństwa - lat spędzonych w Gdyni-Orłowie, do postaci rodziców i ciotek, czyli osób, które kształtowały jego "muzeum wyobraźni", a także do miejsc i sytuacji - zabaw, świąt, kulturowych obrzędów - opowiada Wojciech Zmorzyński. - Po wybuchu wojny rodzina uciekła do Kocka na Lubelszczyźnie, gdzie do wyzwolenia rodzice artysty prowadzili mały sklepik pod szyldem "Wyroby żelazne, naczynia kuchenne, farby, lakiery, narzędzia rolnicze, zabawki". Dla małego chłopca sklep stał się schronieniem, obszarem tajemniczym, gdzie na półkach i w szufladach poukładane były przedmioty o zagadkowym często przeznaczeniu.

    Emanująca z obrazów aura tajemniczości, niedopowiedzenia prowokuje oglądających do poszukiwania znaczeń. Może w zapisanych kartkach wmalowanych w obraz, może w przedmiotach?
    - O wielkości malarza świadczy to, że jest tak różnorodny. To nie jest artysta jednego motywu, jednego tematu. W samych martwych naturach mamy ogromną różnorodność detali, z których komponuje dzieła - mówi Zmorzyński.

    Na obrazach przesuwają się przed nami śnięte ryby, czaszki, lustra, klatki i klepsydry, kości do gry, drabiny... Czasem przefruną ptaki lub zjawią się białe zwierzęta.

    Wędrując po płótnach Bereźnickiego, stale spotykamy też przetworzone wątki biblijne: Salome, Opłakiwanie, Zdjęcie z Krzyża, przez malarza nazywane "podtrzymywaniem?. Obok tych pasyjnych motywów powracają na takich samych prawach karnawały, uczty i procesje. Na wielu obrazach odnajdujemy oblicze mistrza. Swoją twarz daje Chrystusowi w "Ukrzyżowaniu? czy "Złożeniu do grobu?.

    Kiejstut Bereźnicki w swoich dziełach prowadzi skupiony, twórczy dialog z mistrzami dawnych epok. Inspiracje czerpie z barokowego malarstwa holenderskiego i polskiego portretu trumiennego.

    Choć płótna Bereźnickiego zapełnione są postaciami i przedmiotami, trudno się obronić przed wrażeniem, że przestrzeń tych obrazów wypełniona jest ciszą. To świat odgrodzony od widza jakby niewidzialną szybą, świat, w którym człowiek niewiele różni się od przedmiotów, złamany przez swoje przeznaczenie i samotność.

    Wystawę przygotowano z okazji pięćdziesięciolecia twórczości artysty. Kiejstut Bereźnicki urodził się w Poznaniu (w 1935 roku). W gdańskiej PWSSP odbył studia. Większość polskich muzeów i galerii posiada jego prace, podobnie jak zagraniczne państwowe i prywatne kolekcje. Jest laureatem wielu nagród.

    Wystawa czynna jest w Pałacu Opatów w Gdańsku ul. Cystersów 15a do 15 września, bilety kosztują 9 i 6 zł.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo