Bartosz Sarzało nie jest już kapitanem Polpharmy Starogard Gdański i nie gra. Dlaczego?

ŁŻ
Sławek Pietrzak
Bartosz Sarzało, który na Kociewiu jest doskonale znany kibicom, stracił w tym sezonie całkowicie nieoczekiwanie opaskę kapitana. Mocno zaskoczeni taką decyzją byli zwłaszcza fani "Kociewskich Diabłów". Jakie były powody takiego obrotu wydarzeń?

- Szczerze? Nie wiem. Zespół został o tym fakcie poinformowany przed jednym z treningów. Oczywiście, wybór kapitana należy do pierwszego trenera, jednak w tym przypadku nie wszystko jest jasne - dziwi się Bartosz Sarzało w rozmowie z serwisem SportoweFakty.pl

Zawodnika szczególnie zabolało to, że trener Tomasz Jankowski oficjalnie, na treningu, w obecności kolegów z drużyny, wypowiadał się na jego temat. Jego zdaniem, zarzuty były bezpodstawne.

- Szkoleniowiec uzasadniając swoją decyzję podał nieprawdziwe informacje na mój temat. Zabolało mnie to, gdyż wokół była cała drużyna. Nie wiem, jakie motywy nim kierowały - kontynuuje Sarzało.

Koszykarz starogardzkiego teamu, po zmianie szkoleniowca, na parkiecie dostaje zdecydowanie mniej minut, niż jeszcze na początku sezonu. W ostatnim starciu Polpharmy z PGE Turowem Zgorzelec, w ogóle nie pojawił się na boisku.

- Nie gram, bo tak decyduje trener. On odpowiada za wyniki, nie mam tutaj żadnych pretensji. Jeśli chodzi o mnie, jestem w życiowej dyspozycji fizycznej. W porównaniu do zeszłego sezonu, zrzuciłem kilka kilogramów. Ponadto, ponad roczna współpraca z trenerem Budzinauskasem, który był specjalistą w zakresie przygotowania motorycznego, pozwoliła mi poznać mój organizm. Dzięki temu wiem, co jest mi potrzebne, aby przez kilka następnych lat funkcjonować na poziomie polskiej ekstraklasy - deklaruje Sarzało.

Zawodnik nie zamierza jednak poddawać i się i składać broni. W dalszym ciągu chce walczyć o odzyskanie dobrego imienia.

- Chciałbym wszystkich zapewnić, że upokarzanie mojej osoby w mediach, a zwłaszcza przy kolegach, nie zniechęci mnie do walki. Walki o jak najwyższą formę sportową i starogardzką koszykówkę, z którą jestem związany nie tylko uczuciowo ale zarazem formalnie, występując w roli sponsora - dodał Sarzało.

Źródło:www.SportoweFakty.pl

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie