reklama

Bartosz Marczuk: PPK jest jak lokata ze 100-procentowym oprocentowaniem

Materiał powstał podczas Kongresu 590 w Jasionce pod RzeszowemZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Wyżyć z emerytury ZUS? Już niebawem może to być piekielnie trudne. Dziś świadczenie przeciętnego emeryta wynosi ponad 55 proc. jego ostatniego wynagrodzenia za pracę, a za dwie, trzy dekady stanowić będzie góra 30 proc., a najpewniej nie więcej niż 25 proc. Nie są to scenariusze czarnowidzów, lecz oficjalne prognozy ZUS. Dlatego wszyscy, którzy w miarę odpowiedzialnie myślą o swej przyszłości, muszą już dziś zacząć regularnie oszczędzać pieniądze. Coraz więcej Polaków zdaje sobie z tego sprawę.

- Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to najlepszy obecnie, dobrowolny i powszechny, system długoterminowego oszczędzania – przekonuje Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju odpowiedzialny za wdrażanie PPK.

Podkreśla, że żadna inna forma odkładania pieniędzy na przyszłość nie daje przeciętnemu pracownikowi takich korzyści. Na bankowej lokacie, obligacjach, inwestycjach giełdowych można uzyskać w bezpieczny sposób zdecydowania mniejsze zyski niż „na dzień dobry” w PPK.

- Jest tak dlatego, że np. do każdych 80 zł odłożonych co miesiąc przez pracownika jego pracodawca dokłada 60 zł, a państwo – poprzez Fundusz Pracy – 20 zł. To jest jak lokata oprocentowana na 100 proc. Dodatkowo w pierwszym roku pracownicy otrzymają także od państwa tzw. wpłatę powitalną w wysokości 250 złotych. Chyba jeszcze nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę – wyjaśnia wiceprezes PFR.

Dodaje, że wszystkie składki gromadzone są na specjalnym, indywidualnym koncie i stanowią prywatną własność pracownika, nie mogą być więc „zagospodarowane” przez państwo, jak to się stało np. z pieniędzmi z OFE. Zarządzaniem poszczególnymi PPK i inwestowaniem zgromadzonych w nich środków, na ściśle określonych zasadach, zajmują się instytucje finansowe, w tym profesjonalne fundusze inwestycyjne, pobierając przy tym rekordowo niskie (w porównaniu z podobnymi rozwiązaniami w świecie) opłaty.

Bartosz Marczuk przyznaje, że jeszcze niedawno dochody polskich rodzin były tak niskie, że  większości z nich nie było stać na oszczędzanie. W ostatnich latach, za sprawą szybkiego wzrostu zarobków, w budżetach domowych pojawiły się jednak spore nadwyżki. Z pewnością warto, a nawet trzeba część z nich zainwestować w dostatnią przyszłość, bo same tylko emerytury z ZUS nam jej nie zapewnią.

Z Bartoszem Marczukiem, wiceprezesem Polskiego Funduszu Rozwoju, rozmawia Zbigniew Bartuś

Materiał oryginalny: Bartosz Marczuk: PPK jest jak lokata ze 100-procentowym oprocentowaniem - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To że ppk jest jak lokata to wiem ale żeby spodziewać się aż takich zysków? Nie jestem aż takim optymistą niemniej jednak nie mam zamiaru się wypisać z programu, wiele do stracenia nie mam :))))))))))))))

C
Cayt London

Jakos nie wierze temu gosciowi najwazniejsze to obnizyc haracz zus I podniesc kwote wolna od podatku to ludzie sami sobie potadza be zadnych lewych doradcow ktorzy przeciez tez uszczkna sobie z tej kwoty troche geosza a zawsze jest ryzyko ze ale zainwestuja albo fundusz padnie albo kolejny tusk upanstwowi te poeniadze

r
rakwa

nadszedł czas żeby się zająć tymi wszystkimi firmami które tylko wyzyskują swoich pracowników i nic. A ludzie w końcu dostaną to co będzie im się po prostu należało

A
Assl

Ale bzdury. Pan Marczuk zapomniał wspomnieć, że te 60 zł od pracodawcy jest opodatkowane. W dodatku te pieniądze nie wezmą się z nikąd. Będzie sobie musiał to jakoś odbić. Na przykład poprzez niższe podwyżki albo ich brak.

g
gosik

ludzie też oszczędzają przecież pieniądze w banku na różnych lokatach itp i też myślą w ten sposób o swojej przyszłości. A reszta pewnie skorzysta z tego nowego programu, w końcu kasa tutaj sama będzie wpływała na nasze prywatne konto, także formalności z naszej strony będzie mało

p
precz z socjalizmem

Ile jeszcze tego?

Było OFE, ukradły gnoje i nie pewności, że tego też nie ukradną i nie ma znaczenia czarni, niebiescy czy czerwoni.

Świnie przy korycie są po to aby żreć jak najwięcej.

Mam o to żal do Polski.

Dodaj ogłoszenie