Bardzo młodzi, bardzo nietrzeźwi

    Bardzo młodzi, bardzo nietrzeźwi

    Kamila Grzenkowska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Na stadionie przy ul. Hallera grupa nastolatków urządziła imprezę "podpartą" alkoholem. Gdy zauważyli nadjeżdżających funkcjonariuszy Straży Miejskiej, zaczęli uciekać. Kilku chłopców pobiegło w stronę płynącej przy stadionie rzeki Strzyży.
    - Na miejscu pozostała tylko pijana dziewczyna, przy której stała skrzynka wypełniona pustymi butelkami po piwie - informuje insp. Marta Waszak, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku.

    Dwóch chłopców wpadło do rzeki. Byli tak pijani, że nie mogli wyjść z wody o własnych siłach. Jednemu pomogli strażnicy, drugiego wyciągnęły przechodzące w pobliżu dziewczynki. Pijana trójka trafiła do komisariatu policji we Wrzeszczu. Tam jeden z chłopców stracił przytomność. Trafił do szpitala na Zaspie, gdzie zrobiono mu badania, m.in. na obecność alkoholu we krwi. Wynik - ponad trzy promile. Cała trójka jest już w domu.

    Nastolatkami zajmie się teraz Sąd Rodzinny, który zdecyduje m.in. o tym, czy piętnastolatkowie zostaną objęci nadzorem kuratora.
    - Od początku stycznia do końca sierpnia trafiło do nas 75 nietrzeźwych nastolatków - informuje Magdalena Michalewska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

    Policjanci ustalają, skąd młodzi imprezowicze mieli całą skrzynkę piwa.
    - Sprzedaż alkoholu nieletnim jest przestępstwem. Grozi za to kara grzywny i utrata koncesji przez właściciela sklepu - dodaje Magdalena Michalewska.

    To nie jedyny przypadek alkoholowej libacji młodocianych w ostatnim czasie. W czwartek policja odebrała zgłoszenie od mieszkańców jednego z gdańskich osiedli. Pod nieobecność rodziców kilku nastolatków bawiło się w najlepsze, nie stroniąc od alkoholu. Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że jeden z balowiczów miał trzy promile we krwi. Wezwano pogotowie. 1 września z kolei w autobusie na pętli autobusowej na Chełmie znaleziono pijaną 14-latkę.

    - Dzieci sięgają po alkohol często z nudy, bo nie wiedzą, co zrobić z wolnym czasem. Problemu nie rozwiążą zakazy. Młodym należy zaproponować rozrywkę, która okaże się bardziej atrakcyjna niż alkohol - mówi psycholog Wiesław Baryła.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo