Asseco Prokom przed szansą na słodki rewanż

Patryk Kurkowski
Po porażce w Zgorzelcu z rewelacyjnym PGE Turowem do swojego obiektu wracają koszykarze Asseco Prokomu Gdynia. W sobotę mistrzowie Polski podejmą odradzający się po wielkim kryzysie PBG Basket Poznań, który był górą w tej konfrontacji w pierwszej rundzie. Czas pokazać rywalowi jego miejsce w szeregu.

Pechowy ten Zgorzelec dla pomorskich klubów. Tylko Trefl Sopot zdołał z trudnego terenu wywieźć dwa punkty, ale dopiero po dogrywce. Pozostałe nasze drużyny przegrywały tam wyraźnie - starogardzka Polpharma uległa 84:92, Energa Czarni Słupsk przegrali 78:95. Ostatnio do tego grona dołączył mistrz Polski, który poległ 63:72.

- Nie zagraliśmy tego, co mieliśmy założone, zwłaszcza w obronie. Nie funkcjonowali tacy gracze jak Radko Varda czy Adam Hrycaniuk. Nie byliśmy zdyscyplinowani w obronie, która ratowała nas w poprzednich meczach. Mieliśmy za mało zbiórek po niecelnych rzutach - wyliczał po zawodach trener Tomas Pacesas.

Przez ostatni tydzień mieli więc nad czym pracować zółto-niebiescy. Teraz już w nieco okrojonym składzie, bo klub opuściło aż pięciu Polaków: Dawid Przybyszewski, Aleksander Kobus, Paweł Kowalczuk, Sebastian Balcerzak i Iwo Kitzinger oraz Amerykanin Mike Wilks, który grał poniżej oczekiwań.

Gdynianie wzmocnili się za to zawodnikiem wielkiego kalibru, najlepszym, jaki kiedykolwiek biegał po polskich parkietach, Qyntelem Woodsem i pod koszem doświadczonym Tommym Adamsem. Wzmocnienia mają przede wszystkim na celu zwiększenie siły Asseco Prokomu w ofensywie, bo dotychczas były z tym ogromne problemy. Zresztą dobitnie pokazało to właśnie starcie z PGE Turowem.
Jutro "ulepszona" wersja mistrzów Polski stanie w szranki z PBG Basketem Poznań. Drużyna Miliji Bogicevicia, ojca sukcesu Polpharmy sprzed roku, chyba najgorszy okres ma już za sobą. Poznaniacy po sensacyjnej wygranej w pierwszej rundzie nad naszą ekipą 80:64, przegrali sześć kolejnych spotkań. Dopiero niedawno klub z Wielkopolski przełamał serię niepowodzeń, ograł Kotwicę w Kołobrzegu. Wprawdzie po tym meczu PBG Basket przegrał jeszcze z Kociewskimi Diabłami, ale już w ostatniej kolejce wysoko pokonał Siarkę Tarnobrzeg 88:67.

Goście przyjadą do Trójmiasta wzmocnieni wszechstronnym, charakternym skrzydłowym Mujo Tuljkoviciem. Mimo to ciężko będzie im powtórzyć wynik z pierwszej rundy.

Asseco Prokom jest bowiem jedynym niepokonanym teamem we własnym obiekcie. Żółto-niebiescy wygrali wszystkie sześć potyczek, średnio różnicą aż 15 punktów! Są też dwa inne powody - gdynianie będą żądni rewanżu i zarazem głodni zwycięstw, bo potrzebują ich, żeby zająć pierwsze miejsce na koniec sezonu zasadniczego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie