Arka Gdynia mogła wyeliminować Duńczyków. Żółto-niebiescy walczyli w Europie z Beroe Starga Zagora i FC Midtjylland [zdjęcia, wideo]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Arka Gdynia - FC Midtjylland
Arka Gdynia - FC Midtjylland Fot. Przemysław Świderski
Udostępnij:
Arka Gdynia dwukrotnie zdobyła Puchar Polski w swojej historii i tyle razy reprezentowała kraj w europejskich pucharach. Po raz ostatni trzy lata temu i wtedy też była o krok od sukcesu, czyli wyeliminowania duńskiego zespołu FC Midtjylland.

Arka Gdynia w 1979 roku sięgnęła po Puchar Polski i dzięki temu po raz pierwszy pokazała się w europejskich pucharach. W I rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów trafiła na bułgarski zespół Beroe Stara Zagora.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki i żony piłkarzy Arki [GALERIA]

Pierwszy mecz rozegrany został w Gdyni. Arka wygrała 3:2 i udała się do Bułgarii z nadziejami, że uda się obronić skromną zaliczkę i awansować do kolejnej rundy. Niestety, Beroe zwyciężyło 2:0 i to Bułgarzy grali dalej.

Arka Gdynia - FC Midtjylland 3:2

Arka w europejskich pucharach ponownie wystąpiła w 2017 roku, również po zdobyciu Pucharu Polski. Tym razem rywalem był duński zespół FC Midtjylland, a rywalizacja toczyła się w III rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Żółto-niebiescy znowu pierwsze spotkanie rozegrali w Gdyni i był to mecz pełen emocji i zwrotów akcji. Najpierw prowadziła Arka, potem Duńczycy, a wreszcie pierwsza połowa spotkania zakończyła się remisem 2:2. W drugiej minucie doliczonego czasu gry Rafał Siemaszko strzelił jednak zwycięskiego gola i publiczność na stadionie w Gdyni wpadła w euforię. Kolejny występ Arki w europejskich pucharach i kolejne zwycięstwo u siebie 3:2.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne sportsmenki z Pomorza [ZDJĘCIA]

O wszystkim decydował jednak rewanż w Danii. Arka grała dobrze i wydawało się, że będzie w stanie wyeliminować zespół FC Midtjylland. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis, aż wreszcie w 59 minucie prowadzenie żółto-niebieskim dał Dawid Sołdecki. To była już dobra zaliczka i awans był na wyciągnięcie ręki. Niestety, końcówka spotkania należała do Duńczyków. W 77 minucie Tadeusz Socha strzelił gola samobójczego, a w trzeciej minucie doliczonego czasu gry gospodarze zdobyli bramkę na wagę zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy.

FC Midtjylland - Arka Gdynia 2:1

- Gratulacje dla drużyny, która pokazała pazur. Były okazje do zdobycia bramki na 2:0. W drugiej połowie byliśmy lepszą drużyną i mogliśmy to inaczej rozegrać. Zadecydowało doświadczenie rywali. Dwa lata temu przegrał tutaj Manchester United, dzisiaj przegrała Arka i to w doliczonym czasie gry. To boli, ale życie toczy się dalej. Nie mam pretensji do zawodników. Jesteśmy nowicjuszami w Lidze Europy. Zabrakło bardzo niewiele, bo remis dawał nam przepustkę do kolejnej rundy. Najbardziej boli, że nie było już praktycznie czasu na odrobienie strat i żadne korekty. Wstydu nie przynieśliśmy, walczyliśmy. Chłopaki dali z siebie bardzo dużo i postawili gospodarzom bardzo wysoko poprzeczkę. Po meczu jedni płaczą, a drudzy się cieszą. Tak jest w życiu i tak jest w piłce. Wiele już w życiu widziałem, ale po raz pierwszym moja drużyna była tak blisko sukcesu w debiucie w Lidze Europy. Okazało się jednak, że to było za mało - mówił po meczu rewanżowym Leszek Ojrzyński, który wówczas był trenerem Arki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie