Adamowicz jednym z najbogatszych prezydentów. Sprawdź majątek pomorskich samorządowców

reporterzy "DB"
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, należy do najbogatszych prezydentów miast w całej Polsce.
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, należy do najbogatszych prezydentów miast w całej Polsce. Fot. Grzegorz Mehring
Udostępnij:
Pomorscy samorządowcy inwestują głównie w nieruchomości, akcje i papiery wartościowe. Mają też słabości - jedni do żeglarstwa, inni do motoryzacji i dobrych aut, czy - jak w przypadku pań - do futer i biżuterii

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, należy do najbogatszych prezydentów miast w całej Polsce. Ma 95 tys. zł oszczędności (wspólność majątkowa), 3,5 tys. euro, 100 USD oraz papiery wartościowe na kwotę 534 892,21 zł. Wspólnie z żoną posiada cztery mieszkania o łącznej wartości blisko 1,5 mln zł, oprócz tego jedno własne o pow. 42 m kw. warte 190 tys. zł. Ma też dwie niezabudowane działki wycenione na 195 tys. zł. Za akcje w Lotosie warte 212 040,05 zł Adamowicz osiągnął w ub.r. 5,5 tys. zł dochodu. Poza tym nieźle zarabia jako prezydent.

Na jego zarobki składa się nie tylko pensja wypłacana przez Urząd Miejski (w ub.r. zarobił z tego tytułu 109 257 zł), prezydent zasiada też w radach nadzorczych. Blisko 55,5 tys. zarobił za reprezentowanie gminy w GPEC i prawie 31 tys. zł za członkostwo w radzie nadzorczej Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Prezydent nie wyklucza dalszych inwestycji w nieruchomości i papiery wartościowe.
- Kupno mieszkań jest jedną z przyjętych form lokaty kapitału. Tak też jest w moim przypadku. W tej chwili je wynajmuję - wyjaśnia Adamowicz. Prezydent spłaca dwa kredyty budowlane i dwa mieszkaniowe.

Bardzo wrażliwy na wszelkie publikacje czy dyskusje o swoim majątku jest prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt. I wcale nie chodzi tu o jego dochody z piastowania funkcji prezydenta już czwartą kadencję, bo te są powszechnie znane, ale o jego samochód i łódź. Te elementy jego majątku w czasie ostatniej kampanii wyborczej były mocno komentowane, a sprawa obecnie ma swój finał w sądzie, bo Hildebrandt pozwał redaktora naczelnego dwóch bezpłatnych wejherowskich gazet "za nierzetelne publikacje o jego majątku, mające na celu podważenie zaufania społecznego w stosunku do jego osoby".

Chodzi o to, że prezydent Wejherowa od co najmniej roku jeździ luksusowym, czarnym bmw.
- Kupiłem to auto po wypadku, w wyniku którego moje poprzednie renault poszło do kasacji. Mnie i sekretarzowi miejskiemu, który ze mną jechał, nic się nie stało. Dlatego szukałem przede wszystkim bezpiecznego wozu, mając w pamięci przykre doświadczenia - tłumaczył naszej reporterce Hildebrandt.
- Poza tym nie było to auto prosto z fabryki, tylko już używane, więc i tańsze.
Co do łodzi kontrowersje polegają na tym, że w oświadczeniu majątkowym Hildebrandt nie podaje jej wartości, więc jedna z gazet przed wyborami podejmując temat prezydenckiego majątku zilustrowała go luksusowym jachtem wartym tysiące euro. Wtedy Hildebrandt uznał, że miarka się przebrała i podał szefa gazety do sądu. Wyroku jeszcze nie ma.

- To nie żaden superjacht, tylko 7-metrowa łódź, której wartości do oświadczenia nie muszę wpisywać, bo nie przekracza ona 10 tys. zł - tłumaczy prezydent Wejherowa, który - przypomnijmy jeszcze- wg naszego styczniowego rankingu pobiera najwyższą pensję na Pomorzu - 12 860 zł brutto (tak jak starosta wejherowski Józef Reszke i prezydent Tczewa Mirosław Pobłocki).

Poza łodzią i bmw prezydent Hildebrandt posiada dom o pow. 144 m kw. i wartości 600 tys. zł, dom o pow. 125 m kw. i wartości 500 tys. zł - oba odziedziczone po rodzicach, mieszkanie o pow. 64 m kw. warte 224 tys. zł i drugie mieszkanie o pow. 138 m kw., warte 334 tys. zł. Jest także właścicielem działki o pow. 633 m kw., zabudowanej biurem, w którym prezydent wraz z małżonką posiadają pomieszczenia o pow. 148 m kw., warte 500 tys. zł. Ma także niezabudowaną działkę o pow. 4365 m kw., wartą 313 tys. zł. Prezydent zasiada w radzie nadzorczej OPEC, z tego tytułu w 2010 r. osiągnął dochód w wysokości 30 tys. zł. Prezydenckie pensje w sumie wyniosły 150 tys. zł. Hildebrandt zgromadził 82 tys. zł oszczędności. Spłaca też kredyty, m.in. na zakup mieszkania i samochodu.

O wiele mniej luksusowym autem niż Krzysztof Hildebrandt jeździ prezydent Starogardu Gd. Edmund Stachowicz. Ale już niedługo. Jego 10-letni fiat punto już wiosną będzie dostępny na rynku aut używanych.
- Zgodnie z prawdą nie wykazałem swojego samochodu w oświadczeniu majątkowym, bowiem jego wartość jest niższa niż 10 tys. zł - mówi Stachowicz. - Jest to już wysłużony pojazd, który jest wart około 4-5 tys. zł. W tym roku przymierzam się do kupna nowego auta. Nie mam wymarzonej marki. Zależy mi na niewielkim samochodzie, który będzie się dobrze sprawdzał w ruchu miejskim, łatwo będzie można go parkować.

Poza wysłużonym autem prezydent Starogardu posiada oszczędności w kwocie 85 tys. zł oraz 3018 euro. Jest też właścicielem mieszkania o pow. 50,50 m kw. o wartości 130 tys. zł oraz boksu garażowego wartego 18 tys. zł. Posiada również 1507 akcji PKO BP SA, 16 akcji T.C. Dębica SA, 30 akcji PZU SA - z tego tytułu prezydent osiągnął dochód w wys. 457 zł. Prezydenckie wynagrodzenia wyniosły w sumie 121 564,20 zł. Stachowicz nie posiada zobowiązań kredytowych.
Najbogatszym włodarzem w powiecie starogardzkim jest wójt gminy Starogard Gd. Stanisław Połom, który rządzi już czwartą kadencję. Biorąc pod uwagę jego wynagrodzenie, to w ub.r. zarobił zdecydowanie najwięcej. Dochód wójta wyniósł w sumie 182 505,30 zł. Na tę kwotę złożyło się wynagrodzenie za pracę - 122 825,96 zł, dodatkowe wynagrodzenie roczne (za 2009 r.) 11 526 zł, ryczałt za kilometrówkę 2393,34 zł, wczasy "pod gruszą" 110 zł, świadczenia rzeczowe 380 zł, nagroda jubileuszowa za 45 lat pracy - 45 200 zł oraz dopłata do wypoczynku zorganizowanego - 70 zł.

Stanisław Połom posiada dwa auta - mercedesa z 2002 r. oraz 3-letniego opla antarę. Jest właścicielem domu o pow. 110 m kw. wraz z działką o pow. 977 m kw., budynku gospodarczego i garażu. Wartość tych nieruchomości podana przez wójta to 210 tys. zł. Jeśli chodzi o oszczędności, to samorządowiec zgromadził 80 tys. zł. Nie posiada żadnych zobowiązań kredytowych.

Nieźle też prezentuje się majątek Dariusza Skalskiego, burmistrza Skarszew. Oprócz domu o wartości 280 tys. zł posiada mieszkanie (warte 130 tys. zł), działki letniskowe (106 tys. zł), budynek mieszkalny zaadaptowany z budynku gospodarczego (80 tys. zł), dwa garaże (19 tys. zł) oraz działkę - drogę (2,5 tys. zł). Łączna wartość wszystkich nieruchomości to 617,5 tys. zł. Wszystkie są współwłasnością małżeńską. - Nie traktuję tego jako inwestycję. Są to nieruchomości, których byłem współwłaścicielem jeszcze zanim zostałem burmistrzem Skarszew. Remontuję je, modyfikuję, tak jak każdy - tłumaczy Skalski.

Burmistrz jeździ oplem vectrą z 2006 r., a jego roczne zarobki przekroczyły w 2010 r. 110 tys. zł. Zaoszczędził ponad 8 tys. zł.
Czytając oświadczenia majątkowe samorządowców w powiecie puckim, za krezusa można uznać Henryka Doeringa, wójta Krokowej. Wraz z rodziną jest on właścicielem domu o pow. 850 m kw., którego wartość oszacowano na 2,7 mln zł oraz czterech działek o wartości 4 mln zł. Ten majątek Doering wykazuje w oświadczeniach od czasu, gdy został wójtem.- Suma spora - przyznaje Doering. - Wartość obliczyłem bazując na cenach rynkowych gruntów w okolicy. Wójt Krokowej jest też współwłaścicielem dwóch aut - nissana patrola z 2005 r. oraz skody roomster z 2009. Na ich zakup zaciągnął kredyty - 53 tys. zł.

Samochodu za to nie posiada Mirosław Wądołowski, burmistrz Helu. - Jeśli jadę gdzieś samochodem, to wykorzystuję auto córki lub zięcia - zdradza burmistrz Wądołowski.
Włodarz Helu wykazuje oszczędności w wysokości 80 tys. zł, jednak część z tej sumy stanowi zabezpieczenie jako kaucja nałożona przez prokuraturę. Chodzi o sprawę, w której burmistrz Helu jest oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowych w zamian za rzekome ustawienie przetargu.

Został on zatrzymany przez agentów CBA w październiku 2007 r. i przez dwa lata nie mógł pracować jako burmistrz. Dopiero w styczniu ub.r. sąd zezwolił mu na powrót do pracy w Urzędzie Miasta.
Burmistrz Helu jest wraz z małżonką współwłaścicielem mieszkania wartego 103 tys. zł oraz współużytkownikiem wieczystym gruntu przypisanego do tego lokalu.

Nietypowe dane wykazali w swych oświadczeniach Grażyna Cern, burmistrz Władysławowa, oraz Marek Rintz, burmistrz Pucka. Pani burmistrz przyznaje się do sprzętu RTV wartości 70 tys. zł oraz innych przedmiotów, w tym futer i złotej biżuterii, których wartość oszacowano na 60 tys. zł. Natomiast włodarz Pucka chwali się kolekcją monet okolicznościowych, których wartość oszacowano na 40 tys. zł.
Najmniejszy majątek trwały ma Tyberiusz Narkowicz, burmistrz Jastarni. Nie posiada tytułu prawnego do żadnej nieruchomości. Porusza się samochodem vw polo z 1999 r. Za to zgromadził 220 tys. zł. Jak nam zdradził, oszczędza na planowaną budowę domu.

Więcej na ten temat czytaj w sobotnim papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fiskus
Chyba jednak więcej tych nieruchomości ma budyń niz to wynika z zestawienia,chyba więcej....
c
czarny
i piękny ,jak z PO każdy.Biedy brak ,można bąki POpuszczać!! . Wyborcy do urn
c
czarny
i piękny ,jak z PO każdy.Biedy brak ,można bąki POpuszczać!! . Wyborcy do urn
x
x
A CO mu się należy to już niech sobie każdy odpowie.
w
www.burowianka.pl
Jeśli ktoś z Państwa byłby zainteresowany noclegiem w Krakowie Balicach to serdecznie polecam nasz obiekt www.burowianka.pl
Transfer z , na lotnisko - wliczony w cenę noclegu.
Rezerwacje : 601 07 84 84 lub [email protected]
Pozdrawiam
o
ost
I za co polityków kochać,w/g nich mamy równo oni wszystko a my gówno.
g
gda
Budyń już się obłowił (ale jeszcze sie obłowi).Dlaczego blokuje wykup mieszkań komunalnych w Jelitkowie?Ma już coś na oku?
b
burakPOmrocznej
...kradnie, czy bog mu tak rozmnaża te drobne, bo ja mam ponad 200000 rocznie i o takim majtku moge pomarzyć!!!!
Dodaj ogłoszenie