Adam Hlebowicz: Parada Niepodległości jednoczy Polaków [ROZMOWA]

rozmawiał Marek Adamkowicz
Przemek Świderski
Rozmowa z Adamem Hlebowiczem, współtwórcą Parady Niepodległości w Gdańsku.

W tym roku Parada Niepodległości przejdzie ulicami Gdańska już po raz trzynasty. Nie będzie więc przesadą, jeśli powiemy, że wspólnie z przyjaciółmi ze Stowarzyszenia SUM, które jest organizatorem imprezy, stworzyłeś piękną gdańską tradycję.
Parada Niepodległości w Gdańsku wzięła się z potrzeby pozytywnego zagospodarowania święta, które było… i tyle. Pamiętam dobrze 11 listopada 1980 roku, kiedy tworzyła się Solidarność, kiedy pod pomnik Sobieskiego przyszło tyle ludzi, że nie było wolnego miejsca na ogromnym Targu Drzewnym. Potem stan wojenny, bitwy uliczne z ZOMO i legenda mszy św. za ojczyznę i wielotysięcznych manifestacji w drodze z bazyliki Mariackiej pod pomnik króla Jana. Kiedy wolność Polski i każdego z nas stała się faktem, przez pewien czas nikt nie zastanawiał się nad tym, jak zagospodarować to jedno z najbardziej naszych radosnych świąt. I wtedy, w gronie kilku przyjaciół i znajomych, wymyśliliśmy Paradę. Radosne święto wszystkich Polaków, obywatelskie, ale nie polityczne, gdzie zapraszamy każdego pod jednym warunkiem - w tym dniu jesteśmy razem, a nie przeciw komuś.

13 lat pracy nad paradą to ogromne doświadczenie, które zaowocowało następnymi działaniami naszego Stowarzyszenia SUM: Misterium Męki Pańskiej w Wielki Piątek, Orszakiem Trzech Króli 6 stycznia, i najmłodszymi naszymi dziećmi - Defiladą Żołnierzy Wyklętych i Nocnym Misterium. Znajdujemy ogromną przyjemność w energetyzowaniu ludzi, stowarzyszeń, szkół, wychodzeniu na ulicę i pozytywnym dzieleniem się sobą z innymi. Dziś, po 13 latach, jest o wiele łatwiej, bo w przypadku parady mnóstwo ludzi i środowisk zgłasza się do nas samych, ale i trudniej, bo ciągle chcemy proponować coś nowego, świeżego, a to nie jest proste.

Zobacz również: Święto Niepodległości w Trójmieście. Sprawdź, co się będzie działo [PROGRAM]

W ostatnich latach gdańska parada jest pokazywana jako pozytywny przykład świętowania rocznicy odzyskania niepodległości, w przeciwieństwie na przykład do Warszawy, gdzie 11 listopada zwykle dochodzi do zamieszek.
Nie chcę uchodzić za mędrca, ale moim zdaniem błędem Marszu Niepodległości w Warszawie jest jego polityczny charakter. Kiedy jedno środowisko polityczne organizuje jakieś wydarzenie, wiadomo, że nie z wszystkimi jest im po drodze. I nie chodzi o to, że politycy mają nie uczestniczyć w wydarzeniu patriotycznym. Mają, ale ponad podziałami, bo Polska i patriotyzm są ważniejsze niż partykularyzmy polityczne. Wydaje się, że gdański, ściśle obywatelski charakter parady, jest kluczem do sukcesu. Przychodzą tutaj ludzie z lewicy i prawicy, z centrum, i tacy, którzy nie wypowiadają swojego credo politycznego. Nie przeszkadzają nam w paradzie barwy takiego czy innego ugrupowania politycznego, byle były one wsparte symbolami narodowymi. Myślę też, że ogromną rolę pełni edukacja w naszym projekcie. Marszałek Piłsudski, grupy rekonstrukcyjne, wystawy, koncerty, Polacy z Białorusi, Litwy i Rosji, ogromna porcja wiedzy przekazywana przez prowadzącego Michała Juszczakiewicza - wszystko to sprawia, że nie jest to tylko zwykły, kolorowy i głośny przemarsz przez miasto.

Słowem, szkoda, że tak rzadko politycy maszerują razem, pod wspólnym biało-czerwonym sztandarem. I nie atakują się wzajemnie.
Myślę, że w ostatnich latach mamy poważny deficyt dialogu, rozmowy Polaków z Polakami na najważniejsze tematy, które nas wszystkich dotyczą. Kiedy zatem widzę ludzi, którzy na co dzień prezentują bardzo zróżnicowane poglądy, a w dniu najważniejszego święta Polski potrafią stanąć obok siebie w szeregu, uśmiechnąć się, podać sobie rękę, wspólnie podziwiać przemarsz Wojska Polskiego, historycznych pojazdów, barwnie poprzebieranych gdańskich szkół, wiem, że stanowimy wspólnotę ludzi, którzy mają wspólne i zrozumiałe dla siebie kody, wspólny język i kulturę.

Bywało, że na paradzie pojawiali się goście szczególni. Przypomnę Jean-Michela Jarre’a czy hiszpańskich rekonstruktorów ze stowarzyszenia „Poland First to Fight”.
Nie zapomnę słów Jarre’a na paradzie w Gdańsku, że to, co tu zobaczył, przekaże z pewnością prezydentowi Francji jako świetny przykład do naśladowania. To ilustracja, że Polska i Polacy mogą inspirować innych, o czym zdecydowanie za rzadko pamiętamy. Z Hiszpanami z Poland First to Fight jesteśmy do dzisiaj w kontakcie i mam nadzieję, że jeszcze ich zobaczymy w naszym mieście przy okazji tego lub innego wydarzenia organizowanego przez SUM.
Wspomnę jeszcze koncert szwedzkiego heavymetalo- wego zespołu Sabaton, organizowanego przez nas w przeddzień 11 listopada 2008 roku. Wtedy to metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź poprzez swoich wysłanników przekazał Szwedom polską oficerską szablę. Ponad 2 tysiące ludzi w stoczniowej hali, młodzi ludzie w skórach, długowłosi, z irokezami na głowach, a tu dwóch księży w sutannach wychodzi pomiędzy granymi utworami i przekazuje szablę liderowi zespołu. Wokalista Joakim Brodén wiedział, jak się znaleźć w tej sytuacji, przyklęknął na jedno kolano i ucałował szablę. Entuzjazm na widowni, cała hala w biało-czerwonych flagach, a chwilę potem wspólne ze Szwedami odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego. Takich chwil się nie zapomina.

W tym roku motywem przewodnim parady będzie orzeł biały, godło naszego państwa.

W tym roku świętujemy 70 rocznicę zakończenia II wojny światowej, z tej okazji przygotowaliśmy metalowe znaczki z żołnierskim orłem i naklejki z różnymi wizerunkami naszego godła jako hołd dla tych wszystkich, którzy walczyli o Polskę, zginęli, odnieśli rany lub szczęśliwie przeżyli. Także dla tych, którzy, jak sprawiedliwi wśród narodów świata, nieśli bezinteresownie pomoc dla Żydów, także polskich obywateli, nierzadko swoich sąsiadów. Od kilku lat zapraszamy na paradę gości specjalnych. W tym roku są to kpt. Weronika Sebastianowicz z Białorusi, żołnierz AK i WiN, więzień łagrów, oraz Kazimierz Wojczys, gdańszczanin nagrodzony wraz ze swoją rodziną medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata”.

Podczas parady, jak zwykle, nie zabraknie atrakcji.**Można na przykład spodziewać się różnych, niekiedy ogromnych, a przy tym pięknych plastycznie, wizerunków białego orła. Do tego cała oprawa będzie związana z naszym godłem. Przygotowaliśmy balony, przypinki, naklejki czy też specjalne wydanie gazety „Orzeł Biały”. Ponadto będą monidła z historycznymi plakatami, ale i naszymi gniew- skimi husarzami, gdzie będzie można zrobić sobie niepowtarzalną fotkę. Z kolei Marynarka Wojenna i wojska saperskie zaprezentują na Targu Węglowym swoje pojazdy, łodzie, sprzęt i umiejętności. A w wieczory 10 i 11 listopada zapraszamy do śródmiejskich restauracji i barów na „Wieczory Niepodległości”, gdzie będzie można zjeść oryginalne polskie potrawy, niektóre w biało-czerwonych barwach lub przyozdobione orzełkiem.

Rozmawiał Marek Adamkowicz

Obchody Narodowego Święta Niepodległości w Gdańsku**

10 listopada
godz. 17.00 - Wspólne Śpiewanie Pieśni Patriotycznych przed Dworem Artusa na Długim Targu. Pieśni z różnych okresów zaśpiewa chór młodzieżowy ze szkoły STO 2 wraz z rodzicami, nauczycielami i absolwentami. Teksty pieśni będą wyświetlane na ekranach tak, aby do śpiewu mogła się włączyć również publiczność.

11 listopada
godz. 9.00 - zbiórka na Podwalu Staromiejskim, formowanie szyku parady
godz. 10.00 - start parady, przejście ulicami: Podwale Staromiejskie, Podmłyńska, Rajska, Heweliusza, Korzenna, Kowalska
godz. 11.30 - zakończenie parady pod pomnikiem Jana III Sobieskiego na Targu Drzewnym
godz. 12.00 - w bazylice Mariackiej metropolita gdański ks. abp Sławoj Leszek Głódź będzie przewodniczył mszy św. w intencji ojczyzny
godz. 12.00-17.00 - W Strefie Historycznej Wolne Miasto Gdańsk (Długi Targ 25/27) będzie można oglądać wystawę „Polski Czyn Zbrojny w literaturze i pamiątce”, na którą złożą się eksponaty ze zbiorów ppor. rez. Wojciecha Molskiego oraz kpr. rez. Wiesława Rusiniaka. Uwaga! Wstęp wolny!

godz. 16.00 - w kościele Chrystusa Króla (ul. ks. F. Rogacze- wskiego 55) odbędzie się koncert z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Wystąpią: Konstanty Andrzej Kulka (skrzypce) oraz Cappella Gedanensis pod dyrekcją Rafała Kłoczko

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie