4-letnia dziewczynka zgubiła się w Sopocie. Przeszła plażą 3 kilometry

Marlena Klepacz
Dziecko zgubiło się na plaży w Sopocie w pobliżu wejścia nr 20
Dziecko zgubiło się na plaży w Sopocie w pobliżu wejścia nr 20 Archiwum
4-letnia dziewczynka z Norwegii zgubiła się rodzicom w środę 12.07.2017 roku na plaży w Sopocie. Poszukiwania trwały ponad półtorej godziny. Dziecko znalazło się na granicy z Gdańskiem. Dziewczynka przeszła plażą prawie 3 kilometry. - Przeżyliśmy chwile grozy - mówi rzeczniczka sopockich policjantów, którzy w pełnej mobilizacji razem z ratownikami wyruszyli na poszukiwania. - Apelujemy do opiekunów o pilnowanie dzieci!

Rodzice dziewczynki, obywatele Norwegii, powiadomili ratowników z WOPR o zaginionym dziecku w środę o godz. 15.20. 4-latka była ostatnio przez nich widziana przy wejściu nr 20, obok Zatoki Sztuki w Sopocie. Kiedy pracownicy WOPR nie znaleźli dziewczynki, po 20 minutach zgłosili sprawę policji.

- Natychmiast wysłaliśmy patrole w rejon pasa nadmorskiego - relacjonuje Karina Kamińska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Sopocie. - Intensywne poszukiwania trwały do godziny 17. Wtedy to otrzymaliśmy sygnał od gdańskich policjantów, że kobieta znalazła błąkające się bez opieki dziecko i zawiadomiła patrol. Na miejsce pojechała mama 4-latki i potwierdziła, że dziewczynka to jej córka. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą.

Okazało się, że dziecko przeszło blisko 3 kilometry - aż do granicy z Gdańskiem. W pobliżu wejścia nr 78, na wysokości Novotelu zauważyła ją kobieta. Zaniepokoiła się, że dziewczynka jest bez opieki. Była jedynie w pływaczkach i stroju kąpielowym. Kobieta powiadomiła patrol policji. Dzięki temu dziecko nie wędrowało dalej.

Apelujemy do wszystkich rodziców i opiekunów o niespuszczanie z oczu dzieci na plaży. Jeśli już zdarzy się, że dziecko zginie, należy natychmiast powiadomić ratowników lub policję i podać jak najwięcej szczegółów.

- Apelujemy do wszystkich rodziców i opiekunów o niespuszczanie z oczu dzieci na plaży - mówi Karina Kamińska. - Jeśli już zdarzy się, że dziecko zginie, należy natychmiast powiadomić ratowników lub policję i podać jak najwięcej szczegółów. Z podobnym zdarzeniem mieliśmy do czynienia kilka lat temu. Wówczas rodzice poinformowali, że widzieli syna kilkanaście minut temu, a okazało się, że przeszedł plażą 5 kilometrów. W stresie czasem trudno określić upływ czasu, a ma on decydujące znaczenie przy poszukiwaniach.

Policjanci zbadają trzeźwość rodziców. Mogą oni odpowiedzieć za brak odpowiedniej opieki nad małoletnim.

Zobacz również: Mobilny komisariat w Sopocie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
W głowie pustki
Wszystko jasne ZATOKA SZTUKI mekka lansu i balansu , ale w głowie to już niestety pustki , zgubić własne dziecko masakra ... No COMMENT
Dodaj ogłoszenie