35 dni urlopu w roku? Związkowcy z OPZZ proponują wydłużenie wolnego da pracowników

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska

Wideo

Związkowcy chcą wydłużenia urlopu. Według nich, Polacy pracują za dużo i często są wręcz wykorzystywani przez pracodawców. Zmiany w urlopach miałyby charakter prozdrowotny i zwiększyłyby efektywność pracy. - Ale zwiększyły koszty zatrudnienia – mówią sceptyczni pracodawcy. Według nich wprowadzanie takich zmian w tym roku, gdy kraj walczy z gospodarczymi skutkami pandemii, byłoby błędem.

Jedną z propozycji zmian w prawie pracy jest wydłużenie urlopów wypoczynkowych. Miałyby one liczyć rocznie 35 dni dla każdego pracownika, niezależnie od stażu pracy i miejsca zatrudnienia. Taką propozycję zgłosiło Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i będzie ona analizowana przez przedstawicieli rządu, związkowców i pracodawców zajmujących się nową umową społeczną w Radzie Dialogu Społecznego.

35 dni urlopu. To możliwe?

Obecnie urlop wynosi 26 dni (dla pracowników ze stażem pracy powyżej 10 lat). Osoby, które pracowały krócej niż 10 lat, mają do dyspozycji 20 urlopowych dni. Związek chce, żeby urlopy były wydłużane stopniowo – najpierw do 31 dni, a finalnie do 35 dni, dla każdego pracownika, niezależnie od jego stażu pracy, wykształcenia czy miejsca zatrudnienia. Propozycję zaprezentowano 19 stycznia podczas posiedzenia OPZZ.

Związkowcy powołują się na dane OECD, według których jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów Europy. Poza tym, teraz gdy wiele osób pracuje zdalnie i zaciera się granica między obowiązkami zawodowymi a wypoczynkiem - jak mówią związkowcy - zreformowanie urlopów ma głęboki sens.

„Polacy coraz więcej czasu, także prywatnego, poświęcają na wykonywanie zadań służbowych. Wielu pracodawców wymaga odbierania przez pracowników telefonów i e-maili w czasie ich urlopów czy innej usprawiedliwionej nieobecności. Z powodu przepracowania Polacy są zestresowani, ma to fatalny wpływ na ich zdrowie. A to z kolei przekłada się na słabszą efektywność w pracy. Chodzi też o to, aby Polacy w zdrowiu dotrwali do emerytury. Obserwujemy niepokojące statystyki dotyczące przedwczesnego kończenia kariery zawodowej przez tysiące osób, które ze względów zdrowotnych nie mogą jej kontynuować, gdyż wyczerpująca i ponadwymiarowa praca miała na to negatywny wpływ” – twierdzą członkowie OPZZ.

35 dni urlopu? Pracodawcy są sceptyczni

Przedstawiciele organizacji pracodawców nie kryją sceptycyzmu wobec propozycji. Wskazują, że w polskim systemie występuje kilka rodzajów zwolnień przysługujących pracownikom. Są też dodatkowe dni wolne z tytułu opieki nad dziećmi oraz dni ustawowo wolne od pracy. W 2021 r. czekają nas 252 dni robocze i 113 dni wolnych od pracy, w tym 13 świąt. Dwa z nich, 1 maja i 25 grudnia, wypadają w soboty i z tego tytułu pracodawca będzie musiał oddać wolne innego dnia. Obecnie pod względem długości urlopów, Polska znajduje się pośrodku listy europejskich krajów. Najmniej dni urlopowych obowiązuje na Łotwie, Litwie, w Bułgarii, we Włoszech – 20 dla wszystkich pracowników. Najwięcej, bo 30 dni urlopu, mają Węgrzy, Chorwaci, Holendrzy oraz Niemcy.

- Polscy pracownicy mają dużo możliwości skorzystania z dni wolnych od pracy. Inna rzecz dotyczy tego, czy to wolne jest respektowane. Zgodzę się z argumentacją związkowców, że Polacy są przepracowani, a wręcz nawet wykorzystywani przez szefów. Najpierw należałoby z tym zrobić porządek – twierdzi Piotr Góralczyk, ekspert BCC ds. prawa pracy.

Pracodawcy przywołują też swój koronny argument: wydłużenie urlopów zwiększy koszty zatrudnienia (według szacunków o ok. 3 proc.). Na co w sytuacji, gdy wiele firm boryka się z trudnościami finansowymi spowodowanych pandemią, nie można się zgodzić.

- Więcej dni urlopowych oznacza, że firma będzie musiała zmniejszyć produkcję lub zwiększyć zatrudnienie, przyjmując np. kogoś na zastępstwo. Wydłużenie urlopu może też spowodować odchodzenie od zawierania umów o pracę. Niektórzy pracodawcy nie będą mogli finansowo sprostać obowiązkom, które wynikają z tej formy świadczenia pracy. Nie wiemy, jakie skutki gospodarcze w ujęciu długofalowym wywoła jeszcze pandemia, dlatego lepiej nie robić teraz takiej rewolucji w prawie pracy – dodaje Piotr Góralczyk.

Dodajmy, że pomysł wydłużenia urlopu do 31 dni przedstawiła już w 2018 r., śląsko-dąbrowska NSZZ Solidarność. Propozycję popiera też Forum Związków Zawodowych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie