100 jachtów na 100-lecie zaślubin Polski z morzem. Pierwsze łodzie już zwodowane!

Maciej Krajewski
Maciej Krajewski
Udostępnij:
W sobotę 26 czerwca na jezioro Brodno Wielkie wypłynęły cztery nowiutkie jachty. To pierwsze żaglówki, zwodowane w ramach akcji 100 łodzi na 100-lecie zaślubin Polski z morzem. - Mam nadzieję, że ten projekt się nie zamknie tą setką łodzi - komentował Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

100 łodzi na stulecie zaślubin Polski z morzem

W przepięknym słońcu i nad spokojnymi wodami jeziora Brodno Wielkie w sobotę na Złotej Górze spotkali się przedstawiciele władz samorządowych z całego Pomorza. Miało miejsce bowiem zwodowanie pierwszych czterech jachtów w ramach ogłoszonej rok temu akcji 100 łodzi na 100-lecie zaślubin Polski z morzem. Na bomie każdej z żaglówek widnieje napis, przypominający o tym właśnie wydarzeniu, które, co zauważył Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, niestety wciąż nie jest powszechnie kojarzone w naszym kraju.

- To jest data słabo znana w Polsce. Pomorze przecież nie odzyskało niepodległości w 1918 roku, jak pozostała część kraju, tylko w 1920 - mówił.

Na uroczystość w Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu przybyli przedstawiciele władz samorządowych z całego województwa. Między innymi wśród gości znalazła się Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Pruszcz Gdański, a także osoba odpowiedzialna za organizację przetargu na zakup wszystkich 100 łodzi. Byli też Janusz Zeliński, wójt gminy Cedry Wielkie, a także Wojciech Kankowski, burmistrz Żukowa. Nie zabrakło też osób bezpośrednio związanych z żeglarstwem w naszym regionie, w tym Bogusława Witkowskiego, prezesa Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

100. rocznica zaślubin Polski z morzem w Pucku. Generał Józe...

Aby uczyć się morza

Na początek uroczystości wszystkich przywitał jej gospodarz - Mieczysław Grzegorz Gołuński, burmistrz Kartuz. To do stolicy Kaszub bowiem trafiły wspomniane pierwsze cztery jachty, kolejne zaś czekały kilka kroków dalej na odebranie przez wójta gminy Cedry Wielkie.

Jak podkreślał Mieczysław Struk, zakupione łodzie nie tylko mają służyć samemu żeglowaniu, ale przede wszystkim do nauki, rozwoju szczególnie najmłodszych mieszkańców.

- Pomyśleliśmy, że trzeba by nawiązać do tamtej tradycji z okresu międzywojnia, kiedy po odzyskaniu dostępu do Bałtyku jak grzyby po deszczu powstawały kluby ligi morskiej i rzecznej. Chodziło to właśnie, żeby Polacy, którzy odzyskali dostęp do morza mogli się nim nacieszyć, ale przede wszystkim mogli się uczyć morza i spraw morskich - mówił marszałek województwa. - Żeglowanie samo w sobie nie jest celem. Chodzi o to, żeby [młodzi] poznali sprawy morskie (...). Sprawy dotyczące ochrony środowiska, stanu morza, stanu jezior. Także chodzi o odpowiedzialność za drugiego człowieka, nauczenie obowiązkowości i sumienności w przygotowaniu łodzi.

- Bardzo byśmy chcieli, aby poprzez taką atrakcyjną formę - nauki żeglowania na jeziorach, w pętli żuławskiej, na Zalewie Wiślanym, na Zatoce Puckiej, na Zatoce Gdańskiej - żebyśmy mogli nauczyć, przyciągnąć na morze dzieci i młodzież.

Mieczysław Struk zaznaczył też, że cała akcja niekoniecznie musi się zamknąć w 100 łodziach i, jak zresztą trwa to już od dobrych paru lat, baza żeglarska na Pomorzu będzie dalej rozwijana.

Jachty zwodowane

Po słowach marszałka województwa za wsparcie i rozwijanie żeglarstwa w regionie podziękował jeszcze Bogusław Witkowski, prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

- Panie marszałku, a właściwie, jeżeli pan pozwoli - panie kapitanie. Z punktu widzenia pomorskich żeglarzy chciałbym podziękować i pogratulować. Za to, ze pan kapitan wymyślił rejs i ten rejs konsekwentnie wdraża, dobierając odpowiedni zespół. A teraz przed nami ta rzecz chyba najtrudniejsza albo najłatwiejsza - dobranie odpowiednich sterników i dobrych załóg - komentował prezes Witkowski. - Na dzisiaj dziękuję za konsekwencję w prowadzeniu tego rejsu.

Na koniec przemówień marszałek Struk wręczył jeszcze burmistrzowi Kartuz i wójtowi Cedr Wielkich stosowne certyfikaty, w związku z przekazaniem jachtów w ramach akcji na 100-lecie zaślubin Polski z morzem. Po tym już przyszedł czas na najważniejsze - zwodowanie łodzi. Gdy już wszystkie żaglówki znajdowały się na jeziorze, odbył się jeszcze krótki rejs. W załodze każdej z nich znaleźli się wymieniani samorządowcy, na czele z samym Mieczysławem Strukiem.

Jachty dla 23 gmin i miast

Przypomnijmy, że w całym projekcie udział wezmą 23 samorządy województwa pomorskiego. Stosowną deklarację podpisali przedstawiciele władz Gdańska, Czerska, Karsina, Malborka, Cedr Wielkich, Ustki, Sopotu, Czarnej Dąbrówki, Pruszcza Gdańskiego, Kobylnicy, Pucka, Kosakowa, Kępic, Władysławowa, Kościerzyny, Łeby, Rzeczenicy, Konarzyn, Czarnego, a także Kartuz, Żukowa, Sierakowic i Stężycy.

Nad całą inicjatywą czuwała kpt. Krystyna Chojnowska-Listkiewicz, pierwsza kobieta, która samotnie opłynęła Ziemię. Niestety zmarła ona w połowie czerwca, co nie zmienia faktu, że pozostaje swoistym patronem akcji.

- Niech będzie takim dobrym duchem dla tego całego, wielkiego projektu - dodał marszałek Struk.

Zadanie będzie realizowane w ramach dwóch przedsięwzięć strategicznych Województwa Pomorskiego: „Pętla Żuławska i Zatoka Gdańska” oraz „Pomorskie Szlaki Kajakowe”. Planowo budowa całej flotylli powinna zakończyć się w 2021 roku. Łączny koszt projektu to ok. 3,5 mln zł, z czego aż 3 mln pochodzą ze środków unijnych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie