Zwycięski sparing Arki Gdynia. Olimpia Grudziądz pokonana przez żółto-niebieskich na Narodowym Stadionie Rugby

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Udostępnij:
Po pokonaniu w ostatnią sobotę Olimpii Elbląg drugie zwycięstwo w sparingach tej zimy odnieśli dziś piłkarze Arki Gdynia. Żółto-niebiescy na sztucznej murawie Narodowego Stadionu Rugby pokonali 1:0 (0:0) trzecioligową Olimpię Grudziądz. Gola na wagę triumfu strzelił Artur Siemaszko.

W odróżnieniu od wygranego 2:1 sparingu z Olimpią Elbląg trener Ryszard Tarasiewicz, szkoleniowiec żółto-niebieskich, dał tym razem zaprezentować się na boisku Pawłowi Sasinowi, Adamowi Dei i Marcusowi da Silvie. Powrócił też kontuzjowany ostatnio Hubert Adamczyk, jeden z liderów Arki Gdynia, co cieszy kibiców. Wolne dostał natomiast podstawowy bramkarz, Daniel Kajzer. Próżno było też szukać w składzie Jerzego Tomala, który dość udanie poczynał sobie na prawej obronie w pierwszym tej zimy sparingu z Wartą Poznań, a także Olafa Kobackiego. Z najmłodszych, nastoletnich zawodników, tym razem szansę gry otrzymali w drugiej połowie jedynie Jakub Staniszewski i Kacper Skóra.

Z kolei w składzie Olimpii Grudziądz, lidera grupy drugiej III ligi, kibice obejrzeć mogli m.in. Marcina Warcholaka, byłego gracza Arki Gdynia, który sięgnął z nią po Puchar Polski i Superpuchar, a dawniej w jej barwach strzelał gole nawet w ekstraklasie.

Jako pierwsi na Narodowym Stadionie Rugby, już po niespełna dwóch minutach gry, szczęścia spróbowali goście. Jednak strzał Michała Cywińskiego minął w dość znacznej odległości słupek bramki strzeżonej przez Kacpra Krzepisza.

Trzy minuty później Arkowcy powinni objąć prowadzenie. Adam Deja w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie zdołał jednak pokonać Adriana Olszewskiego.

Kolejną, dobrą okazję, żółto-niebiescy stworzyli sobie w dziesiątej minucie spotkania. Po dośrodkowaniu Piotra Zmorzyńskiego strzelał Hubert Adamczyk i pomylił się nieznacznie.

W 28 minucie szczęście uśmiechnęło się do Arki Gdynia, gdyż wydawało się, że Michał Marcjanik wykonując wślizg kopnął w polu karnym Marko Zawadę. Arbiter nie zdecydował się jednak podyktować „jedenastki”, choć, gdyby to zrobił, kapitan żółto-niebieskich nie mógłby mieć większych pretensji do niego za podjęcie takiej decyzji.

W 35 minucie gospodarze zmarnowali kolejną, znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. Z piłką w stronę bramki Olimpii Grudziądz ruszył Sebastian Milewski, obsłużył podaniem Karola Czubaka, który jednak, mając już przed sobą jedynie Adriana Olszewskiego, fatalnie przestrzelił.

Tuż przed końcem pierwszej połowy do dogodnej okazji w polu karnym Arki Gdynia doszedł Szymon Doba. Jego strzał głową był jednak zbyt lekki, aby mógł sprawić poważniejsze problemy bramkarzowi żółto-niebieskich.

W drugiej połowie trener Ryszard Tarasiewicz, jak to ma w zwyczaju przy okazji sparingowych potyczek, posłał do boju całkowicie przemeblowany skład. Sporym zaskoczeniem było, że szkoleniowiec żółto-niebieskich zdecydował się wystawić na pozycji wysuniętego napastnika Kacpra Skórę.

Gdynianie jednak prezentowali się na boisku mniej żwawo. Długo nie mogli też stworzyć żadnego, konkretnego zagrożenia pod bramką Olimpii Grudziądz. Dopiero w 61 minucie strzelał zza pola karnego Christian Aleman. Jednak Ekwadorczyk, choć nie był naciskany przez żadnego z rywali, uderzył lekko i w środek bramki.

Nieco ponad kwadrans przed końcem spotkania w okolicach prawego narożnika pola karnego sfaulowany został Fabian Hiszpański. Do piłki podszedł Christian Aleman i wydawało się, że pomocnik żółto-niebieskich będzie dośrodkowywał w „szesnastkę”. Ekwadorczyk oddał jednak zaskakujący strzał, który tym razem był dużo lepszej jakości, niż jego poprzednie uderzenie. Piłka odbiła się od poprzeczki, następnie od linii bramkowej i na nieszczęście dla żółto-niebieskich wyszła w pole.

W 80 minucie spotkania gospodarze w końcu objęli prowadzenie. Dokładne dośrodkowanie Luisa Valcarce w pole karne sfinalizował celnym strzałem głową Artur Siemaszko. Okazało się też, że było to trafienie na wagę zwycięstwa.

Kolejny sparing żółto-niebiescy zagrają już w najbliższy piątek. Ich rywalem w Cetniewie będzie pierwszoligowa Odra Opole, czyli rywal Arki Gdynia w walce o prawo gry w barażach o awans do ekstraklasy.

Arka Gdynia - Olimpia Grudziądz 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Artur Siemaszko (80)

Arka Gdynia: (I połowa) Krzepisz – Sasin, Marcjanik, Memić, Zmorzyński – Stępień, Milewski, Deja, Adamczyk, Żebrowski – Czubak. (II połowa) Molenda – Hiszpański, Dobrotka, Bunoza, Valcarce – Bednarski, Staniszewski, Aleman, da Silva, Siemaszko – Skóra. Trener: Ryszard Tarasiewicz

Olimpia Grudziądz: (I połowa) Olszewski - Mich (30 Witasik), Wicki, Karankiewicz - Rzepka, Zawada (30 Antkowiak), Karmański - Kaczmarek (30 Doba), Bojas, Warcholak - Cywiński. (II połowa) Zawodnik testowany - Witasik, Wicki (62 Mich), zawodnik testowany - zawodnik testowany, zawodnik testowany (62 zawodnik testowany), Karmański (62 Zawada), Cywiński (62 Nawrocki), Doba (62 Romero), Warcholak (78 zawodnik testowany) - Antkowiak. Trener: Marcin Płuska

Żółte kartki: Jakub Staniszewski (Arka Gdynia) oraz Hubert Mich, Filip Karmański (Olimpia Grudziądz)

Sędziował: Mateusz Bieszke (Gdańsk)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie