Żużlowcy Lotosu Wybrzeża potrzebują ognia

Janusz Woźniak
Przed startem decydującej części sezonu sytuacja gdańskich żużlowców jest zła, ale nie tragiczna
Przed startem decydującej części sezonu sytuacja gdańskich żużlowców jest zła, ale nie tragiczna Grzegorz Mehring
Nie było cudu w ostatnim meczu rundy zasadniczej pierwszej ligi żużlowej. Start Gniezno, na swoim torze, wygrał z Lotosem Wybrzeżem Gdańsk 48:42. Gdańszczanie stracili szansę na poprawę lokaty w finałowej rundzie z udziałem czterech najlepszych zespołów zasadniczej części sezonu. Do walki o awans wystartują z ostatniego w tej tabeli, czwartego miejsca. Ale z sześcioma szansami na wygraną, awans i uratowanie sezonu.

Może zabrzmi to nieco przewrotnie, ale porażka w Gnieźnie - poniesiona po wyrównanym i emocjonującym meczu - daje nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone. Lotos Wybrzeże walczył bez kontuzjowanego Darcy'ego Warda, ale także bez odpowiedniej liczby punktów zaledwie obecnego na torze Thomasa H. Jonassona - którego jazda była największym rozczarowaniem niedzielnego meczu. Magnus Zetterstroem i Mikael Max pokazali, że można na nich liczyć, swoje punkty wreszcie zdobywa Dawid Stachyra.

Z Pawłem Hlibem jest tak, że on potrzebuje lepszego sprzętu. Kiedy w ostatnim swoim starcie w Gnieźnie pożyczył mu swój motocykl "Zorro", to Hlib potrafił nawiązać walkę z Taiem Woffindenem, a Michałowi Szczepaniakowi pokazał na mecie plecy.

Na tych przesłankach można budować nadzieje, że w rundzie finałowej Lotos w meczach z czołowymi drużynami ligi może mieć lepszy bilans niż w rundzie zasadniczej. Bo w niej wygrał tylko dwa mecze (z Polonią i GTŻ w Gdańsku), cztery przegrał i jako jedyny zespół z pierwszej "czwórki" nie zdobył w tej bezpośredniej rywalizacji żadnego punktu bonusowego.

Może w tabeli za bardzo uciekła Polonia Bydgoszcz, ale na dogonienie i wyprzedzenie zarówno GTŻ Grudziądz jak i Startu Gniezno gdańszczanie mają spore szanse. Kluczem do zajęcia przynajmniej drugiego miejsca w tabeli na zakończenie sezonu będą pewnie dwa mecze ze Startem. Po wyciągnięciu odpowiednich wniosków zdobycie w nich pięciu punktów, z bonusem, nie wydaje się być celem nierealnym.

Warto też zwrócić uwagę na to, że gdańszczanie będą mieli w finałowych meczach dobry terminarz. Zaczynają wprawdzie na mało przyjaznym bydgoskim torze, ale w Polonii powinno zabraknąć kontuzjowanego Roberta Kościechy, a później do Gdańska kolejno przyjadą GTŻ i Start. Przed rewanżowymi spotkaniami będzie szansa na odrobienie części strat.

Wróćmy jednak jeszcze do meczu w Gnieźnie.

- Porażki nie ma co tłumaczyć nieobecnością Warda - mówi trener Stanisław Chomski. - Nawet bez niego mecz długo tak się układał, że mogliśmy pokusić się o zwycięstwo. Tak, zabrakło punktów Jonassona, który akurat na mokrych torach jeździł dotychczas skutecznie, a po niedzielnym meczu nie potrafił logicznie wytłumaczyć swojej niedyspozycji.

Jednocześnie ten mecz pokazał, że jak ponownie przyjedziemy do Gniezna, to możemy wygrać - optymistycznie zakończył trener.

A jak gdański szkoleniowiec widzi rundę finałową?

- Mamy jeszcze rezerwy, mamy potencjał, aby skutecznie powalczyć o awans, ale… potrzeba armat sprzętowych. Czy zawodników stać na finansowy wysiłek i inwestycje w sprzęt? Tego, mówiąc szczerze, nie wiem. Terminarz, jest naszym sprzymierzeńcem, ale tak czy inaczej z każdym musimy "odjechać" po dwa mecze więc ich kolejność nie ma specjalnego znaczenia - konkluduje Chomski.

A zgodnie z terminarzem w najbliższą niedzielę rozpoczyna się walka o dwa miejsca dające bezpośredni awans i trzecią lokatę stwarzającą możliwość występu w meczach barażowych z ostatnim zespołem ekstraligi. Ostatnim, czyli Tauronem Azotami Tarnów lub Włókniarzem Częstochowa. Jak ułoży się tabela po ostatniej kolejce pierwszej ligi dowiemy się dopiero 25 września. W niedzielę natomiast Lotos Wybrzeże pojedzie do Polonii Bydgoszcz, a GTŻ Grudziądz gościć będzie Start Gniezno.

Finałowa czwórka

1. Bydgoszcz 6 13 +65

2. Gniezno 6 8 -1

3. Grudziądz 6 5 -38

4. Gdańsk 6 4 -26

Terminarz rundy finałowej

7 sierpnia: Polonia Bydgoszcz - Lotos Wybrzeże Gdańsk, GTŻ Grudziądz - Start Gniezno;
14 sierpnia: Start Gniezno - Polonia Bydgoszcz, Lotos Wybrzeże Gdańsk - GTŻ Grudziądz;
21 sierpnia: Polonia Bydgoszcz - GTŻ Grudziądz, Lotos Wybrzeże - Start Gniezno
11 września: GTŻ - Polonia, Start - Lotos Wybrzeże;
18 września: Lotos Wybrzeże - Polonia, Start - GTŻ Grudziądz;
25 września: Polonia - Start, GTŻ Grudziądz - Lotos Wybrzeże

Mecze barażowe pomiędzy trzecim zespołem I ligi i ostatnim w ekstralidze: 2 i 16 października.

Zdaniem eksperta

Zenon Plech, były żużlowiec

- Wydaje mi się, że Polonia Bydgoszcz jest poza zasięgiem rywali. Tak naprawdę bydgoszczanom do awansu wystarczy zdobycie czterech punktów. Pozostałe drużyny walczyć będą o drugie miejsce. Nie ma co ukrywać, że Start ma w tej walce o awans najwięcej atutów. Nie tylko wynikających z punktowej przewagi, ale i mocnego składu, a zatrudnienie w trakcie sezonu Taia Woffindena było strzałem w dziesiątkę. Lotos Wybrzeże frajersko pogubił ważne punkty w rundzie zasadniczej. Mam tu na myśli zarówno porażkę ze Startem w Gdańsku jak i brak bonusu w rywalizacji z GTŻ. Gdańszczanie realnie mogą myśleć o trzeciej lokacie w tabeli na koniec sezonu i barażowej - czyli bardzo trudnej drodze do krajowej elity. Niemniej - wszelkie scenariusze w żużlu bywają zawodne. Ja na pewno będę trzymał kciuki za bezpośredni awans gdańszczan do ekstraligi, a oni mogą liczyć na doping swoich kibiców, którzy także marzą o tym awansie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie