reklama

Żuławy: Zboża jest dużo, ale ceny spadły

Tomasz ChudzyńskiZaktualizowano 
Żniwa na Pomorzu zbliżają się do końca. Na polach pozostały już tylko do zebrania odmiany jare.

Pogoda sprzyja pracom polowym. Plony są bardzo podobne do zeszłorocznych, lecz cena za tonę, niestety, spadła do poziomu sprzed trzech lat. Rolnicy narzekają, że produkcja staje się coraz bardziej nieopłacalna.

Dla wielu rolników koniec żniw oznaczać może dopiero początek problemów. Kłopotów z samym zbytem ziarna co prawda nie ma, lecz cena poniżej 500 zł za tonę jest dla wielu rolników niemiłym zaskoczeniem.

Skupy płacą od 430 do 475 zł za tonę pszenicy konsumpcyjnej, czyli tej przeznaczonej na mąkę (ziarno bardzo wysokiej jakości w niektórych skupach osiąga poziom 500 zł). Paszowa jest tańsza o ponad 50 złotych.

Tymczasem w zeszłym roku ceny zbóż były nieco wyższe (około 500 zł za tonę konsumpcyjnej), a w rekordowym roku 2007 rolnicy dostawali nawet 800 zł za tonę.

Zdaniem rolniczych ekspertów, wysokie stawki z dwóch poprzednich lat były spowodowane brakami zbóż na unijnym rynku (m.in. nieurodzajem we Francji i Niemczech). Teraz zboża jest dużo, a ceny są niskie.

- Niedobrą wiadomością dla rolników jest fakt, że ceny zboża osiągnęły poziom z roku 2006, a tymczasem znacznie podrożały koszty produkcji - mówi Stanisław Koćko z Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Nowym Dworze Gd. - Wyższe są ceny nawozów, środków ochrony roślin, paliwa, usług itd. Ponadto ze względu na susze, inwazję ślimaków w zeszłym roku nakłady na produkcję są znacznie wyższe. Dlatego rolnicy mają prawo być niezadowoleni.

- Coraz większa liczba osób poważnie zastanawia się nad porzuceniem rolniczego fachu, sprzedażą gospodarstw lub przebranżowieniem - mówi Wojciech Rusinowicz, rolnik z Kępin pod Nowym Dworem Gd. - Branże rolnicze, szczególnie mleczarska i zbożowa, w tym roku cierpią na poważny kryzys. Ceny są poniżej kosztów produkcji. Wiadomo, że w rolnictwie zdarzają się lepsze i gorsze okresy, ale w tym roku każdy chyba będzie musiał dopłacić.

Sposobem na uzyskanie wyższych cen za zboża może być magazynowanie zebranego ziarna i oczekiwanie na przełom roku.

W tym okresie bowiem kwoty za zboże zaczynają rosnąć (nawet o 200 zł w porównaniu do ceny obecnej). Wstrzymanie się z natychmiastową sprzedażą plonów radzili nawet eksperci z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- W takim wypadku trzeba się jednak liczyć również z kosztami poniesionymi na magazynowanie, m.in. energię, trzeba też uważać, by zbóż nie dopadły choroby - dodaje Koćko. - Nie wszyscy jednak mają silosy do przechowania ziarna. Tacy rolnicy muszą od razu sprzedać swoje plony.
Niższe ceny surowca, niestety, nie będą oznaczały tańszych przetworów zbożowych, mąki, pieczywa, makaronów itp. Ich cenę kształtują bowiem producenci i sprzedawcy.

Trzeba czekać

W tym roku prognozy dotyczące kwot za zboża przewidywały niskie ceny. Rolnicy nie spodziewali się jednak, że przy tak wysokich nakładach nie przekroczy ona np. 500 zł za tonę pszenicy paszowej. Tak się jednak stało, a firmy skupowe długo nie informowały o swoich ofertach, co już samo w sobie oznaczało trudną sytuację. Ceny zbóż zazwyczaj rosną po okresie żniw, ze względu na wyczerpywanie się zapasów ziarna. Późną jesienią, zimą czy wczesną wiosną mogą wzrosnąć nawet o 200 zł. W listopadzie ma się również rozpocząć skup interwencyjny na unijnym rynku zbożowym.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

H
Han

Współczuję rolnikom, bo cała ich praca i wysiłek włożony w uprawę roli idzie na marne, gdy płaci się im grosze. Przykro...

Dodaj ogłoszenie