Zrób miejsce dla dzieci bezrobotnej. Bo ono im się po prostu należy

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Zaktualizowano 
Mama, owszem, zaprowadzi dzieci do przedszkola i szkoły, ale sama do pracy nie pójdzie. „500 plus” zachęciło ją do pozostania w domu
Mama, owszem, zaprowadzi dzieci do przedszkola i szkoły, ale sama do pracy nie pójdzie. „500 plus” zachęciło ją do pozostania w domu Pawel Relikowski / Polska Press
Pracująca mama przegrywa z mamą bezrobotną. Dzieci tej drugiej dostaną się szybciej do przedszkola niż tej pierwszej. Podobne przykłady można mnożyć.

Przedszkole publiczne w Bydgoszczy, jedno z najbardziej obleganych w mieście. O miejsce walczyło tutaj statystycznie 2,5 malucha.
Zasady naboru (odbywa się co roku wiosną) ogłasza miasto, które przecież prowadzi te placówki. Pierwszeństwo przyjęcia mają 6-latki, zaczynające zerówkę. Zaraz za nimi znajdują się dzieci, których oboje rodzice (czy opiekunowie prawni) pracują zawodowo.

Kryteria kryteriami, a życie pokazuje swoje. We wspomnianym, obleganym przedszkolu, grupa 3-latków liczy 22 dzieci. I wcale nie jest tak, że wszyscy ich rodzice pracują. Są trzy matki nigdzie nie zatrudnione. Przyprowadzają dzieci do przedszkola i... mają wolne przez kilka godzin.

Na pomoc

Te panie wychowują po troje lub więcej dzieci. Skoro kobiety nie pracują zawodowo, to nie zarabiają. Nawet się chwalą, jak pomoc zewsząd do nich spływa. Korzystają ze wsparcia ośrodka pomocy społecznej. „500 plus” nie wlicza się do dochodu, więc zasiłki lub inne świadczenia im się należą. A za to, że są klientkami „opieki”, system też przyznaje dodatkowe punkty podczas naboru do przedszkola.

ZOBACZ TAKŻE:Kombinują z 500 plus. Swoich dzieci nie wychowują, ale ręce po kasę wyciągają

- Skutek: dzieci takiej wiecznie bezrobotnej dostają się do przedszkola, a uczciwie pracujący rodzic innego malucha musi posłać go do prywatnego, co za tym idzie: droższego, przedszkola - opowiada młoda bydgoszczanka, która w ten sposób „przegrała” na starcie.

Kobieta wychowuje jedynaczkę. - Rano zaprowadzam córkę do niepublicznego przedszkola. Lecę do pracy. W tym samym czasie moja bezrobotna sąsiadka bez pośpiechu odstawia swoją trójkę do przedszkola i szkoły. Wraca do domu oglądać filmy albo jedzie sobie do galerii na zakupy. Po południu szybko wracam, by odbierać małą. Też bym tak chciała, chociaż czasami, oddać dziecko komuś pod opiekę i mieć czas dla siebie. Mnie czasu non stop brakuje.

W bydgoskim ratuszu tłumaczą sprawę. - Zasady rekrutacji do przedszkoli określa ustawa Prawo oświatowe - mówi Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta miasta. - W przypadku, gdy o przyjęcie ubiega się większa liczba kandydatów niż liczba wolnych miejsc, mają zastosowanie kryteria określone w art. 131 ust. 2 ww. ustawy, wynikające z konstytucyjnego obowiązku zapewnienia pomocy szczególnie potrzebującym.

To jest m.in. wielodzietność rodziny kandydata, jego niepełnosprawność czy niepełnosprawność jednego z rodziców kandydata lub samotne wychowywanie kandydata w rodzinie.

Sejm i senat

Rzeczniczka kontynuuje: - Żadna jednostka samorządu terytorialnego nie może zmienić zasad zawartych w tejże ustawie. Miasto, rozumiejąc potrzeby rodziców pracujących, wprowadziło kryterium ich dotyczące. Natomiast kryteria ustawowe, zawarte w ustawie Prawo oświatowe, mogą być zmienione decyzją sejmu i senatu. Zainteresowani powinni zabiegać o to na przykład w ministerstwie.
- No i dlatego dzieci bezrobotnych rodziców mają lepiej od naszych - wzdychają pracujące matki i ojcowie.

Podobne przypadki chodzą po ludziach nie tylko w przedszkolach. Zatrudnieni przegrywają z niepracującymi. Bo ci pierwsi zarabiają, sobie radzą. Drugim trzeba pomóc.

Przeciwnicy programu rządowego „500 plus”, zanim uruchomiono go wiosną 2016 roku, alarmowali, że przez te świadczenia matki rzucą pracę, a bezrobotne przestaną jej szukać.

CZYTAJ:Zmiany w 500 Plus. Biskup w programie dla dzieci w TV Trwam wychwala reformy PiS

Zaraz po wprowadzeniu „500 plus”, około 67 000 Polaków (to nie zawsze są matki) stwierdziło, że praca się nie opłaca. Główny Urząd Statystyczny informował: „Z tego 34 000 zadeklarowało, że przestało szukać pracy, natomiast pozostałe 33 000 z niej zrezygnowało”.

Czyli się zwolnili. A kraj zwalnia tempo. - Polska gospodarka wkracza na ścieżkę stopniowego spadku tempa wzrostu. Rynek pracy został bardzo uszczuplony z pracowników. To m.in. program „500 plus” zachęcił ich część do opuszczenia tego rynku - ocenia Emil Muciński, rzecznik Business Centre Club.

Przykład: matka czworga dzieci na produkcji zarabiała miesięcznie 2 000 złotych na rękę. Teraz siedzi w domu, ponieważ dokładnie tyle samo otrzymuje na swoją gromadkę. I to bez kiwnięcia palcem.

Witold Michałek, ekspert BCC: - „500 plus” pomaga rodzinom żyjącym w skrajnym ubóstwie. W szerszym wymiarze ma znaczący wpływ na psucie rynku pracy. Rodzice w ponad 1,5 mln gospodarstw domowych (czyli około 2,5 mln dorosłych) zastanawiają się, czy warto, aby współmałżonek poszedł do pracy. W wielu przypadkach odpowiedź była negatywna, oparta na logicznym, finansowym uzasadnieniu.

Gwóźdź do trumny

Właścicielka piekarni w Bydgoszczy podkreśla: - „500 plus” dla drobnych przedsiębiorców stanowi gwóźdź do trumny. Zatrudniałam pięciu piekarzy i dwie sprzedawczynie. Zmieniło się, gdy nadeszła dobra zmiana. Mężczyźni nadal pracują, ale kobiety już nie.

Jedna ekspedientka zwolniła się latem 2016 roku, krótko po tym, jak państwo uruchomiło program wypłat. - Druga po roku zaszła w ciążę. Nie wróciła. Nawet telefonu nie odbiera.

Właścicielka piekarni wie za to, jak sobie radzi pierwsza ekspracownica. - Całkiem dobrze - ocenia jej niedawna szefowa. - Żyje z zasiłków, „500 plus” na trójkę. Mieszka z ojcem dzieci, chociaż oficjalnie występuje jako samotna matka. W ten sposób mogła ugrać wyższe kwoty w „opiece”. Jej córka i starszy syn jedzą darmowe obiady w szkole. Za młodszego syna, który od września chodzi do przedszkola, będzie płaciła tylko częściowo. To ze względu na złą sytuację materialną.

Nasza rozmówczyni kręci głową: - Ja niby wielka biznesmenka, a gdy zapłacę ludziom i zrobię pozostałe opłaty, zostaje mi 2 700 zł na rękę.

Dalej: - Dzieci nie posłałam na kolonie, bo nas nie stać. Tymczasem moja dawna ekspedientka załatwiła swoim pociechom bezpłatne kolonie, organizowane przez parafię dla najuboższych. Na darmowe zajęcia pozalekcyjne, w domu parafialnym, też je zapisała. Bo pierwszeństwo znowu miały dzieci z biednych rodzin.

Instytut Badań Strukturalnych wziął pod lupę zjawisko niemal masowego, w skali kraju, odchodzenia z pracy. Wyszło mu, że przynajmniej 103 000 Polek zwolniło się po wprowadzeniu „500 plus”.

ZOBACZ:"500 plus" i "300 plus" w Bydgoszczy. Rekordzistą jest rodzina z dziewięciorgiem dzieci

Skoro szef nie da podwyżki, to pracownik się żegna. - Podwyżki wynagrodzeń są nadal instrumentem konkurowania o pracowników - zauważa Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan. - Presja płacowa wynika ze zmniejszającej się liczby osób chętnych i gotowych do podjęcia pracy.

Wypłaty Polaków w ciągu roku wzrosły mniej więcej o 10 procent. Nie wszystkich jednak podwyżka przekonuje do podjęcia zatrudnienia. Mamy kolosalne braki kadrowe. - Budowlanka jest branżą, która „na wczoraj” potrzebuje nawet 150 000 pracowników - informuje Dariusz Michalski, prezes agencji HR Global Group.

Budowlanka raczej nie jest dla pań, ale handel, produkcja, usługi także mają wakaty. Obsadziliby chociaż część stanowisk, gdyby bezrobotne kobiety się zgodziły. A one jak słyszą hasło „oferty”, to dziękują. Tyle że podziękować mogą jedynie, gdy mają argument. - Posiadanie dziecka nie jest powodem odmowy podjęcia zatrudnienia - mówi Jarosław Tomaszewski, kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego Urzędu Pracy we Włocławku.

Skreślenie za karę

Za nieuzasadnione odrzucenie oferty pracy grozi skreślenie z listy bezrobotnych i utrata ubezpieczenia na określony czas. #- Od początku bieżącego roku wykreśliliśmy kilka pań, które tłumacząc się tym, że nie mają z kim zostawić dziecka, odmówiły podjęcia zatrudnienia - dodaje Tomaszewski.

Bezrobotne nie chciały dać za wygraną. Zwróciły się do wojewody, który jednak podzielił stanowisko pośredniaka.

PiS obiecuje: 500 plus na pierwsze dziecko, "13" emerytura dla najstarszych.

Wideo

Materiał oryginalny: Zrób miejsce dla dzieci bezrobotnej. Bo ono im się po prostu należy - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 45

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 września, 16:09, www:

"matka czworga dzieci na produkcji zarabiała miesięcznie 2 000 złotych na rękę. Teraz siedzi w domu, ponieważ dokładnie tyle samo otrzymuje na swoją gromadkę." No właśnie nie. Jakby pracowała to by miała 2 000 za dzieci i 2000 z pracy, czyli 4000. Wiec nie rozumiem jak to nie opłaca sie iść do pracy wg redaktora. 2000 zl przy czworce dzieci to jest za malo nawet na jedzenie i ubrania. Jezeli sie nie oplaca pracowac to raczej przez programy socjalne z kryterium dochodowym ktore sie traci przy pojsciu do pracy a nie przez 500 plus

Pracowała bo musiała a teraz nie pracuje bo nie musi a ma to samo takie to krótkotrwałe kombinowanie

d
derwan
16 września, 16:09, derwan:

Nie wszystkie bezrobotne matki chcą pracować, niektóre zdecydowały się na to świadomie aby pilnować dzieci, przy trójce dzieci w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym dzieci chodzą do przedszkola tylko we wrześniu/maju/czerwcu reszta miesięcy to bez przerwy walka z chorobą i jak zdrowieje 1 to zaraz drugie jest chore, żaden pracodawca tego nie wytrzyma. To dla takich matek właśnie jest 500 ps. ja mam czwórkę, oboje z żoną mamy działalności i tylko dzięki kryterium wielodzietności chodzą do tego samego zespołu przedszkolno-szkolnego, nikt nas nie siedzi w tym czasie w galerii ani w serialach Paniusiu z 1 dzieckiem, wychowanie takiej rodziny to ciężka praca od rana do wieczora, wiele wyrzeczeń ale zrozumieć to może tylko ktoś kto ma tyle dzieci!

16 września, 16:57, elos:

Ale to tylko i wyłącznie twój problem... nie mam zamiaru się dokładać do ciebiw bo czujesz, że robienie dzieci i branie za nie odpowiedzialności to ciezka praca... 500 plus powonno być dla najbiedniejszych i nie patologicznych. Wtedy to by miało sens.

Twoje śmieszne składki czy podatki nie starczą nawet na Twój tygodniowy pobyt w szpitalu jak zachorujesz a co dopiero na dokładanie do czyichś dzieci ale jak JA biorę od Państwa to jest super bo mi się należy, tylko aby mój sąsiad nie dostał czasem coś więcej...Twoim problemem jest to, że po prostu nie masz na kogo brać 500 i żal cztery litery ściska ot cała sprawa psie ogrodnika ;)

G
Gość
14 września, 14:33, slash:

Dlatego nie zagłosuję na PIS. Te bezrobotne madki to wszy społeczne, które doprowadzą nasz kraj do ruiny.

16 września, 10:41, Stop lewakom:

Ty im dziękuj, że w tym chorym społeczństwie zdecydowały się na wychowanie dzieci. A kto będzie robił na twoją emeryturę. Z tego co rozumiem, ty jesteś za leniwy na dzieci.

16 września, 14:56, Gość:

Dla otrzymania emerytury nie są mi potrzebne cudze dzieci, ani ich ewentualna praca - przecież od 25 lat państwo zabierało z każdej mojej wypłaty wszystkie należne składki, m.in. składkę emerytalną. Więc w d.. mam cudze dzieci bo jak już ktoś na tym forum zauważył - dzieci leniwych madek żyjących z wyłudzania będą ten sam wzorzec stylu życia powielać u siebie.

Popieram widząc to zjawisko na przestrzeni lat. Najpierw rodzice korzystają z opieki społecznej potem ich dzieci. W sąsiedztwie to już trzecie pokolenie wychowuje MOPS. Przykre dla osób pracujących...

G
Gość

Zasiłek macierzyński przez 12 miesięcy, a później próżnia ! Polska patologiczna !

G
Gatts

Niestety w Polsce panuje teraz moda na wspieranie bez robotnych.Nie palę i nie piję i zarabiam średnią krajową ale moje dziecko nie miało szans dostać się do przedszkola bo ja i moja żona pracujemy.No i nie chcieliśmy oszukiwać , że żona jest samotnie wychowującą matką.

Niestety kombinowanie jest od lat wspierane w Polsce a 500 mogą sobie wsadzić gdzieś bo więcej wydałem kasy na prywatne przedszkola dla swoich dzieci niż dostałem z tego 500 .

W Polsce jak pracujesz to nie możesz starać się o mieszkanie socjalne bo w końcu możesz sobie poradzić.Kiedyś gdy żona była bezrobotna i w ciąży mogliśmy poudawać a dostalibyśmy mieszkanie a teraz musimy cierpieć konsekwencje naszych czynów.Nie byliśmy krzykaczami , próbowaliśmy dawać sobie radę sami to niestety nie kwalifikujemy się bo jesteśmy zaradni ale 3000tysiące złotych miesięcznie za przedszkola i spłatę kredytu na mieszkanie się nie liczy.

Jak widzisz co się wokół ciebie dzieje to aż ciśnienie się podnosi bo jedni twierdzą , że wszystko im się należy a inni muszą harować nawet w nocy by rodzinę utrzymać.

Potem widzę takich pijących piwko pod drzewkiem oraz jarającym faje a dzieci brudne biegają i są tylko dostarczycielem 500 .

e
elos
16 września, 16:09, derwan:

Nie wszystkie bezrobotne matki chcą pracować, niektóre zdecydowały się na to świadomie aby pilnować dzieci, przy trójce dzieci w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym dzieci chodzą do przedszkola tylko we wrześniu/maju/czerwcu reszta miesięcy to bez przerwy walka z chorobą i jak zdrowieje 1 to zaraz drugie jest chore, żaden pracodawca tego nie wytrzyma. To dla takich matek właśnie jest 500 ps. ja mam czwórkę, oboje z żoną mamy działalności i tylko dzięki kryterium wielodzietności chodzą do tego samego zespołu przedszkolno-szkolnego, nikt nas nie siedzi w tym czasie w galerii ani w serialach Paniusiu z 1 dzieckiem, wychowanie takiej rodziny to ciężka praca od rana do wieczora, wiele wyrzeczeń ale zrozumieć to może tylko ktoś kto ma tyle dzieci!

Ale to tylko i wyłącznie twój problem... nie mam zamiaru się dokładać do ciebiw bo czujesz, że robienie dzieci i branie za nie odpowiedzialności to ciezka praca... 500 plus powonno być dla najbiedniejszych i nie patologicznych. Wtedy to by miało sens.

G
Gość

to ile ta właścicielka piekarni płaci tym pracownikom skoro twierdzi że 500 zł na dziecko powoduje odejście kobiet z pracy

d
derwan

Nie wszystkie bezrobotne matki chcą pracować, niektóre zdecydowały się na to świadomie aby pilnować dzieci, przy trójce dzieci w wieku przedszkolnym/wczesnoszkolnym dzieci chodzą do przedszkola tylko we wrześniu/maju/czerwcu reszta miesięcy to bez przerwy walka z chorobą i jak zdrowieje 1 to zaraz drugie jest chore, żaden pracodawca tego nie wytrzyma. To dla takich matek właśnie jest 500 ps. ja mam czwórkę, oboje z żoną mamy działalności i tylko dzięki kryterium wielodzietności chodzą do tego samego zespołu przedszkolno-szkolnego, nikt nas nie siedzi w tym czasie w galerii ani w serialach Paniusiu z 1 dzieckiem, wychowanie takiej rodziny to ciężka praca od rana do wieczora, wiele wyrzeczeń ale zrozumieć to może tylko ktoś kto ma tyle dzieci!

G
Gość
14 września, 14:33, slash:

Dlatego nie zagłosuję na PIS. Te bezrobotne madki to wszy społeczne, które doprowadzą nasz kraj do ruiny.

16 września, 10:41, Stop lewakom:

Ty im dziękuj, że w tym chorym społeczństwie zdecydowały się na wychowanie dzieci. A kto będzie robił na twoją emeryturę. Z tego co rozumiem, ty jesteś za leniwy na dzieci.

Dla otrzymania emerytury nie są mi potrzebne cudze dzieci, ani ich ewentualna praca - przecież od 25 lat państwo zabierało z każdej mojej wypłaty wszystkie należne składki, m.in. składkę emerytalną. Więc w d.. mam cudze dzieci bo jak już ktoś na tym forum zauważył - dzieci leniwych madek żyjących z wyłudzania będą ten sam wzorzec stylu życia powielać u siebie.

J
Jarek
16 września, 10:44, Mama trójki dzieci.:

Glupie gadanie.Mam troje dzieci i nie wyobrazam sobie nie pracowac , bo co to jest 1500 zl w tych czasach.Najmlodszy od dwoch lat chodzi do przedszkola mi znalezienie pracy , ktora pasuje mi godzinowo zajelo dwa tygodnie.Matki , ktore nie pracuja bo maja 500 plus uwazam za lenie i tyle bo sorry ale samo 500 na zycie nie wystarczy

Kobieto to są jeszcze tacy ludzie jak TY. Respect.

Kolega miał sześcioro rodzeństwa i matka wychowała, mamy 50

A
AAA
14 września, 17:36, Aaa:

Bardzo chętnie podejmę pracę. Mam troje dzieci ( dla jednego jestem rodzicem zastępczym). Mieszkam na wsi. Przedszkole jest czynne w godzinach 7- 16. Żłobka brak. Opiekunka liczy sobie 1500 miesięcznie. Mogę podjąć pracę od zaraz od godziny 8 do 15 za co najmniej 3500 . Kto mnie zatrudni? Nikt 😞

16 września, 12:34, ewa:

a jakie masz wyksztalcenie i doswiadczenie?

Zero stażu i wykształcenie zawodowe. 3500 to może stanowisko wiceprezesa?

e
ewa
14 września, 17:36, Aaa:

Bardzo chętnie podejmę pracę. Mam troje dzieci ( dla jednego jestem rodzicem zastępczym). Mieszkam na wsi. Przedszkole jest czynne w godzinach 7- 16. Żłobka brak. Opiekunka liczy sobie 1500 miesięcznie. Mogę podjąć pracę od zaraz od godziny 8 do 15 za co najmniej 3500 . Kto mnie zatrudni? Nikt 😞

a jakie masz wyksztalcenie i doswiadczenie?

G
Gość
14 września, 17:36, Aaa:

Bardzo chętnie podejmę pracę. Mam troje dzieci ( dla jednego jestem rodzicem zastępczym). Mieszkam na wsi. Przedszkole jest czynne w godzinach 7- 16. Żłobka brak. Opiekunka liczy sobie 1500 miesięcznie. Mogę podjąć pracę od zaraz od godziny 8 do 15 za co najmniej 3500 . Kto mnie zatrudni? Nikt 😞

14 września, 17:49, A.:

Co najmniej 3500, bo za mniej to się pewnie nie opłaca...? 3500 to nawet korporacje nie płacą początkującym pracownikom po studiach, stażach i że znajomością języków obcych. Strasznie roszczeniowe te madki się zrobiły.

16 września, 10:39, Gościo:

To nie tylko madki takie są roszczeniowe jeżeli chodzi o wynagrodzenie. Ogromny problem zaczyna się na studiach bo studenci nie chcą robić praktyk za darmo. Uważają, że już tyle wiedzą, że trzeba im płacić. Nie chce się teraz większości studentom tyłka ruszyć do pracy za najniższą krajową.

Dlaczego za 3500 ? Dofinansuj opiekunke 500 plus i nie szukaj pracy z dochodem na starcie w takiej kwocie bo szukac bedziesz do konca swoich dni

G
Gość
14 września, 14:33, slash:

Dlatego nie zagłosuję na PIS. Te bezrobotne madki to wszy społeczne, które doprowadzą nasz kraj do ruiny.

16 września, 10:41, Stop lewakom:

Ty im dziękuj, że w tym chorym społeczństwie zdecydowały się na wychowanie dzieci. A kto będzie robił na twoją emeryturę. Z tego co rozumiem, ty jesteś za leniwy na dzieci.

Jak mama da przyklad dzieciom, ze pracowac nie trzeba bo panstwo da to i tak nie bedzie mial kto na emerhture robic bo te dziec jak i matka beda ciagnely z mopsu

M
Mama trójki dzieci.

Glupie gadanie.Mam troje dzieci i nie wyobrazam sobie nie pracowac , bo co to jest 1500 zl w tych czasach.Najmlodszy od dwoch lat chodzi do przedszkola mi znalezienie pracy , ktora pasuje mi godzinowo zajelo dwa tygodnie.Matki , ktore nie pracuja bo maja 500 plus uwazam za lenie i tyle bo sorry ale samo 500 na zycie nie wystarczy

Dodaj ogłoszenie