reklama

"Żona powinna być przyjacielem, żebyś z uśmiechem wracał do domu". Rzeczywistość bywa brutalna, potrafi doprowadzić mężczyznę do depresji

Pola LewickaZaktualizowano 
Nie ma jednej przyczyny depresji, ale są czynniki, które mogą ją powodować. Jednym z nich bywa partnerka, która w chwilach słabości nie okazuje wsparcia, a czasem nawet dokłada zmartwień. - Bywało ze mną ciężko. Jednak powrót do domu oznaczał, że będzie jeszcze gorzej. Tam czekały mnie pretensje i narzekanie. Nie chciało mi się tam wracać. Zdecydowałem się na wyprowadzkę - mówi ojciec dwójki dzieci.

Najpierw zaczynasz zostawać dłużej w pracy raz na jakiś czas. Potem coraz częściej. To nie jest tak, że nie masz dokąd wracać, bo masz. Jesteś tam zameldowany, są tam Twoje rzeczy, Twoje dzieci. I ona.

- Robiłem wszystko, żeby wracać jak najpóźniej. Nawet jak się przez wiele lat starałem, byłem punktualny, opiekowałem się dziećmi, to wciąż było za mało. Zawsze byłem ten zły. Wszystko przestało mi sprawiać radość, straciło sens, nawet jeśli kochałem dzieci, to nie miałem już siły - opowiada Marek, ojciec dwójki dzieci.

Bądź mężczyzną

- Zdecydowanie większa presja jest na mężczyznach. - mówi Jakub - Od dzieciaka masz być silny i twardy. Jak stajesz się dorosły, to nie możesz mieć wymówek. Jak nie dasz rady pracować na pełnych obrotach, dużo zarabiać, spełniać zachcianek, to usłyszysz, że jesteś słaby. Czego społeczeństwo oczekuje od kobiet? Żeby zostały matkami. Jak to zrobią, są usprawiedliwione.

Marek wyprowadził się po 7 latach. Jak mówi, znowu może oddychać, żartować, ma ochotę żyć.
- Byłem nieszczęśliwy. W nieszczęśliwym domu nie ma szczęśliwych dzieci. Zrobiłem to dla nich - dodaje.
Co by mu pomogło? Jego zdaniem żona powinna być przyjacielem. Do domu powinien wracać z uśmiechem. Nie było tak od długiego czasu.
- Nie chciałem opowiadać nikomu, że jest mi źle, bo nikt nie był mi na tyle bliski. - mówi Oskar. - Jak od dzieciaka uczysz się, żeby się nie skarżyć i dawać radę, to potem się po prostu wstydzisz.

Kobiety mają za duże wymagania?

- Był taki moment, że przyznałem się do wizyt u psychiatry. Nie radziłem sobie - mówi Paweł, który odszedł od partnerki, z którą był ponad 10 lat. - Pierwsza reakcja? Chciała poznać wszystkie szczegóły, bo pewnie dzieci to odziedziczą! Zaczęła krzyczeć, a nie zapytała nawet, co się dzieje.

Dlaczego mężczyźni odchodzą? Gdy okazali słabość, stracili w oczach swoich partnerek. A te, wykorzystując sytuację, próbowały ich motywować... negatywnie.

- Facet musi udowadniać, że zasługuje na miano faceta - komentuje Mateusz, który ostatnio przechodził etap zmiany pracy. - Potknie ci się noga w robocie, bo coś zawalisz? Jesteś frajerem. Masz jakąś pasję, która cię pochłania i znikasz na parę? Jesteś gówniarzem, zająłbyś się czymś porządnym. Miałem dość roboty, czułem, że nie daję rady, że mnie to zabija powoli. Co usłyszałem w domu? Wyzwiska. Dużo wyzwisk. I pretensje, że przecież jest do utrzymania mieszkanie, samochód. Nie, nie zarabiam sam. Zarabiamy podobnie. Dalibyśmy radę, przecież miałem już coś na oku. Nie wysłuchała mnie. Pokazała, że jestem facetem tylko jak to udowodnię. To mnie dobiło.

Czytaj także

W Polsce w 2018 roku 5182 osoby popełniły samobójstwo. Depresja jest jedną z jego przyczyn

Na co zwracają uwagę osoby, które się z nią zmagają? Nie mają gdzie szukać pomocy. Terminy do psychiatry na NFZ są odległe, nawet na kilka miesięcy. Prywatnie nie jest wcale łatwo zapisać się do lekarza - i nie chodzi tu tylko o terminy. Cena konsultacji zaczyna się od 100, ale potrafi sięgać 270 złotych. Druga kwestia to przełamanie się. Przyznanie do tego, że potrzebuje się pomocy. To nie jest łatwe.

- Cieszy mnie, że mówi się o tym coraz więcej. - komentuje Adrian, który z depresją zmaga się już od 3 lat. - Jednak w Polsce wciąż bagatelizuje się ten temat i w ogóle choroby psychiczne. Z mężczyzn robi się maszyny, które mają być wydajne, mają działać bez zarzutu. A jak przyznasz, że nie masz siły wstawać z łóżka i jest z tobą źle, to usłyszysz, że robisz z siebie ofiarę i inni mają gorzej.

Jaka jest na to rada?
- Jeśli macie faceta, to go wspierajcie i starajcie wysłuchać. Chociaż tyle - mówi Adam, który spokój odnalazł przy drugiej partnerce. - Od pierwszej żony odszedłem po 4 latach. Ona wszystko wiedziała lepiej. Moje pomysły, plany, to nie było ważne. Nie chciała czasem nawet słuchać, bo i tak miała zrobić po swojemu. Nie miałem siły walczyć, upominać się o swoje. Czułem się upokorzony, stłamszony. Nie słyszałem komplementów. Zamiast dobrego słowa był krzyk. Przestało mi się chcieć żyć. Coraz więcej spałem, przestałem o siebie dbać, zdarzało mi się płakać z bezsilności, a słyszałem że jestem leniwy i do niczego się nie nadaję. Miałem dobrą pracę, zarabiałem naprawdę sporo. Jednak w domu przeżywałem koszmar. Siostra umówiła mi wizytę u psychiatry. Dostałem leki.

Dziś Adam jest już w drugim związku i przyznaje, że znalazł zrozumienie. Odstawił leki kilka miesięcy temu. Obawia się powrotu depresji, ale czuje się wysłuchany.

Faceci nie są emocjonalni? To mit!

- Nikt się na tobą nie będzie litował, jak nie wypełnisz zadań. - skarży się Marcin, który dopiero po wielu latach zdecydował się szukać pomocy u specjalisty. - Zdarzały mi się dni, gdy naprawdę nie miałem siły. Budowaliśmy dom, spędzałem tam każdą chwilę przed pracą i po pracy. Każdy weekend, każda wolna chwila na budowie. Obydwoje włożyliśmy w to mnóstwo energii. Jednak wciąż to było za mało. Bo ktoś kupił sobie nowy samochód, bo mieliśmy jechać na wakacje. Ja nie miałem siły myśleć, a skąd na to brać i kiedy? Mimo że miałem prawie wszystko, byłem nieszczęśliwy. Bardzo długo.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego czasem mężczyźni nie chcą się przyznawać.
- Jak Twoja partnerka zauważy, że masz depresję albo inne psychiczne dolegliwości, to możliwe, że zamiast ci pomóc, zacznie szukać sobie "silniejszego psychicznie" faceta - żali się Marcin, który znalazł się w tej sytuacji. - Choroby psychiczne są stygmatyzowane. Chociaż coraz więcej się o tym mówi, to wciąż albo się to bagatelizuje albo wyśmiewa. I jest spora szansa, że zostaniesz sam.
Jak przyznają rozmówcy, problemem w związkach, które prowadzą do ich rozpadu, wcale nie muszą być kłótnie albo zdrady. To głównie brak wysłuchania czy wsparcia prowadzi do tego, że bliska osoba staje się obca. Do tego dochodzi problem przemocy psychicznej. Bo presja i wyzwiska to przemoc.

- Mężczyzna musi. To on się stara o kobietę, kupuje pierścionek, zarabia, spełnia zachcianki, musi być silny, odważny, przystojny, zaradny - wtrąca Tomasz, który od 3 lat uczęszcza na terapię. - Ośrodków wsparcia dla kobiet jest mnóstwo. Facetowi jak jest źle, to może się głównie napić.

Andrzej odszedł bo, jak przyznaje, żona wciąż podwyższała mu poprzeczkę.
- Kup mieszkanie, potem dom, potem większy dom. - przyznaje ze smutkiem. - Miałem wrażenie, że miłość wygasła, bo nie potrafiła się cieszyć nami i tym, co mieliśmy. Odszedłem.

Słyszał, że jest alkoholikiem, nieudacznikiem, idiotą, leniem.

Jak przyznaje, odszedł z pustymi rękoma. W końcu poczuł się lekko.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Profesor Jacek Jassem: Czy to prawda, że chemioterapia szkodzi?

Wideo

Materiał oryginalny: "Żona powinna być przyjacielem, żebyś z uśmiechem wracał do domu". Rzeczywistość bywa brutalna, potrafi doprowadzić mężczyznę do depresji - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 20

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 listopada, 1:07, Gość:

To działa w obie strony. Kobiety też mają depresję i potrzebują przyjaciela. O związek muszą dbać oboje, starać się, inaczej to się nie uda.

Ten artykul jest o mezczyznach prosze trzymac sie tematu.

L
Lola

Jak się wybierało żonę na podstawie ładnej facjaty czy dużych cycków, a nie czy jest ona dobrą przyjaciółką, to się ma za swoje :)

P
Poiur
21 listopada, 21:31, Gość:

Prosze pamietac, ze praca to nie tylko ta za ktora dostaje sie przelew na konto. Jestem matką 4 dzieci, w tym 2 ma orzeczenie o niepelnosprawnosci. Pracuje tez zawodowo. Nie tylko kobieta w zwiazku powinna byc przyjacielem dla męźczyzny alee męzczyzna dla kobiety rownież. Nie nawidze powrotow do domu bo wiem co mnie tam czeka. Posprzatac, ugotowac obiad, ppskladac ubrania, pomoc przy odrabianiu lekcji dzieciom, zapewnic dzieciom atrakcje na wolny czas i prowadzic zajecia terapeutyczne. Fajnie oczywiscie jak do tego wyglãdalabym atrakcyjnie i z usmiechem przywitala męża i wypełniala obowiązki małźeńskie. Nie daje rady i mimo, że od ponad 2 lat prawie codziennie myślę o tym by sie wyprowadzić by mŏc w końcu źyć własnym życiem bo też mam do tego prawo Nie uczynilam tego i pewnie nie zrobie. po pierwsze moje poczucie odpowiedzialności za źycie moich dzieci mi na to nie pozwala choc byloby to o wiele latwiejsze. Po drugie wiem jaka bym dostała łatkę. Nie, ze twardzielka zawalczyła o siebie . Czy rzeczywiscie od kobiet nic więcej sie nie oczekuje jak juz zostaja matkami? Nie ma dnia zebym z bezsilnosci, frustracji czy zmeczenia nie ryczala , a jednak kolejnego dnia wstaję, ide do pracy, zajmuje sie dziećmi i domem choc wygodniej byloby to wsxystko zostawić. A mąż przyjaciel po pracy, zestresowany musi odpocząć i sie zrelaksować. A gdzie ten czas dla matki pracujacej na kilka etatów ....

Mam to wszystko zostawić bo nie jest mi dobrze w danej sytuacji? Taki jest jeden z przekazow artykułu?

Jak zostawię rodzinę by moć znow poczuc swobodę... poklepie mnie ktos po plecach i powie, że dobrze zrobiłam?

Nie sądzzę....

Nie mam czasu na depresje....

23 listopada, 17:18, Rysiek:

Po ci czworka dzieci? Wposcilas się w kanał i masz to czego chciałaś. Do kogo żale?

Dokładnie. Trzeba się było zabezpieczać. Albo nie uprawiać seksu. Ja ze strachu ze zajdę w ciąże nie uprawiałam seksu do 30 - tki. A teraz się zabezpieczam. I dzięki temu mam luz i zero takich problemów.

G
Gość
24 listopada, 02:07, Gość:

To działa w obie strony. Kobiety też mają depresję i potrzebują przyjaciela. O związek muszą dbać oboje, starać się, inaczej to się nie uda.

A kobiety to i tamto. Może w końcu warto skupić się wyłącznie na mężczyznach? Kobiety zewsząd mają te swoje feministki i inne aktywistki dbające o całe cierpiętnictwo, a wśród mężczyzn nicość, wyśmiewanie...

G
Gość
21 listopada, 21:31, Gość:

Prosze pamietac, ze praca to nie tylko ta za ktora dostaje sie przelew na konto. Jestem matką 4 dzieci, w tym 2 ma orzeczenie o niepelnosprawnosci. Pracuje tez zawodowo. Nie tylko kobieta w zwiazku powinna byc przyjacielem dla męźczyzny alee męzczyzna dla kobiety rownież. Nie nawidze powrotow do domu bo wiem co mnie tam czeka. Posprzatac, ugotowac obiad, ppskladac ubrania, pomoc przy odrabianiu lekcji dzieciom, zapewnic dzieciom atrakcje na wolny czas i prowadzic zajecia terapeutyczne. Fajnie oczywiscie jak do tego wyglãdalabym atrakcyjnie i z usmiechem przywitala męża i wypełniala obowiązki małźeńskie. Nie daje rady i mimo, że od ponad 2 lat prawie codziennie myślę o tym by sie wyprowadzić by mŏc w końcu źyć własnym życiem bo też mam do tego prawo Nie uczynilam tego i pewnie nie zrobie. po pierwsze moje poczucie odpowiedzialności za źycie moich dzieci mi na to nie pozwala choc byloby to o wiele latwiejsze. Po drugie wiem jaka bym dostała łatkę. Nie, ze twardzielka zawalczyła o siebie . Czy rzeczywiscie od kobiet nic więcej sie nie oczekuje jak juz zostaja matkami? Nie ma dnia zebym z bezsilnosci, frustracji czy zmeczenia nie ryczala , a jednak kolejnego dnia wstaję, ide do pracy, zajmuje sie dziećmi i domem choc wygodniej byloby to wsxystko zostawić. A mąż przyjaciel po pracy, zestresowany musi odpocząć i sie zrelaksować. A gdzie ten czas dla matki pracujacej na kilka etatów ....

Mam to wszystko zostawić bo nie jest mi dobrze w danej sytuacji? Taki jest jeden z przekazow artykułu?

Jak zostawię rodzinę by moć znow poczuc swobodę... poklepie mnie ktos po plecach i powie, że dobrze zrobiłam?

Nie sądzzę....

Nie mam czasu na depresje....

23 listopada, 21:27, daw:

Tekst o męskiej depresji, a ty o sobie...

To jest właśnie to musimy słuchać okazywać zrozumienie, zainteresowanie, a tu nawet jak ktoś napisał powazny artykuł to wyrwie się amba, i będzie pokazywała, że jej perspektywa jest bardziej wazna niż twoja

G
Gość
21 listopada, 20:53, Gość:

Wazny tekst. Czlowiek moze byc nie wiem jak silny, ale kazdy sie wypali, kiedy pracuje po to by wspierac rodzine, a rodzina ma do niego tylko pretensje.

Sama prawda ! Myślę ,że mężczyźni muszą być bardziej wyemancypowani w społeczeństwie.

G
Gość

To działa w obie strony. Kobiety też mają depresję i potrzebują przyjaciela. O związek muszą dbać oboje, starać się, inaczej to się nie uda.

G
Gość

Cóż, ja od zawsze byłem sam, choć na karku prawie trzydziestka, bo zawsze do około była na coś presja, więc jeśli jest presja nawet w takim środowisku, to jak musi być wielką mając własną rodzinę i dzieci? Żyje sam z wyboru, często słyszę, że jestem dziwakiem, bo nie chce związków. Ale ja za to bawię się, robię co chcę, nikt mi nie truje, jaki to ja mam być, bo nawet gdyby, to tylko się uśmiechnę, bo nic dla mnie nie znaczą słowa jakiegoś obcego człowieka, mogę spać ile chcę, pracować gdzie chcę, poświęcać w pełni czas na moje hobby, kupować co ja chcę, nie mam najmniejszego długu. I to jest życie. Co mnie interesuje, że w przyszłości mogę zostać starym samotnym dziadem? Wtedy już i tak i tak jest się na skraju śmierci, a najlepsze lata w pełni wykorzystam. Dla mnie życie bez zobowiązań jest [wulgaryzm], i każdy kto chce mi wpoić swoją ideologię na szczęście, niech zachowa ja dla siebie. Definicja szczęścia, to dla każdego jest inna. Moja jest żyć jak chce, bez żadnych zobowiązań.

w
wyżej sram niż dupę mam

Dzisiaj w naszej pięknej ojczyźnie NIE WOLNO

- brać sobie żony (kobiety się zmieniają po na gorsze)

- brać ślubu (impreza dla niej i dla znajomych; rozwód=oddajesz twój majątek)

- a nawet marzyć o dziecku (sąd ci powie->to własność matki, ale matka do [wulgaryzm]! to nic!) nie bądź egoistą nie rób następnego nieszczęśliwego człowieka z egoistycznej potrzeby.

Zapytacie dlaczego? poczytajcie i posłuchajcie w necie facetów jakie macie prawa w razie W i jakie prawa ma kobieta, co może i jak ogólnie są chowane kobiety. Polskie prawo jest chore tak jak i nasze piękne kobiety po prostu źle chowane przez ich matki.

//

ja jestem kobietą! ja mogę! mi się należy! jak nie ty to 10 stoi pod bramą!

d
daw
21 listopada, 21:31, Gość:

Prosze pamietac, ze praca to nie tylko ta za ktora dostaje sie przelew na konto. Jestem matką 4 dzieci, w tym 2 ma orzeczenie o niepelnosprawnosci. Pracuje tez zawodowo. Nie tylko kobieta w zwiazku powinna byc przyjacielem dla męźczyzny alee męzczyzna dla kobiety rownież. Nie nawidze powrotow do domu bo wiem co mnie tam czeka. Posprzatac, ugotowac obiad, ppskladac ubrania, pomoc przy odrabianiu lekcji dzieciom, zapewnic dzieciom atrakcje na wolny czas i prowadzic zajecia terapeutyczne. Fajnie oczywiscie jak do tego wyglãdalabym atrakcyjnie i z usmiechem przywitala męża i wypełniala obowiązki małźeńskie. Nie daje rady i mimo, że od ponad 2 lat prawie codziennie myślę o tym by sie wyprowadzić by mŏc w końcu źyć własnym życiem bo też mam do tego prawo Nie uczynilam tego i pewnie nie zrobie. po pierwsze moje poczucie odpowiedzialności za źycie moich dzieci mi na to nie pozwala choc byloby to o wiele latwiejsze. Po drugie wiem jaka bym dostała łatkę. Nie, ze twardzielka zawalczyła o siebie . Czy rzeczywiscie od kobiet nic więcej sie nie oczekuje jak juz zostaja matkami? Nie ma dnia zebym z bezsilnosci, frustracji czy zmeczenia nie ryczala , a jednak kolejnego dnia wstaję, ide do pracy, zajmuje sie dziećmi i domem choc wygodniej byloby to wsxystko zostawić. A mąż przyjaciel po pracy, zestresowany musi odpocząć i sie zrelaksować. A gdzie ten czas dla matki pracujacej na kilka etatów ....

Mam to wszystko zostawić bo nie jest mi dobrze w danej sytuacji? Taki jest jeden z przekazow artykułu?

Jak zostawię rodzinę by moć znow poczuc swobodę... poklepie mnie ktos po plecach i powie, że dobrze zrobiłam?

Nie sądzzę....

Nie mam czasu na depresje....

Tekst o męskiej depresji, a ty o sobie...

N
Niedowierzam
21 listopada, 21:31, Gość:

Prosze pamietac, ze praca to nie tylko ta za ktora dostaje sie przelew na konto. Jestem matką 4 dzieci, w tym 2 ma orzeczenie o niepelnosprawnosci. Pracuje tez zawodowo. Nie tylko kobieta w zwiazku powinna byc przyjacielem dla męźczyzny alee męzczyzna dla kobiety rownież. Nie nawidze powrotow do domu bo wiem co mnie tam czeka. Posprzatac, ugotowac obiad, ppskladac ubrania, pomoc przy odrabianiu lekcji dzieciom, zapewnic dzieciom atrakcje na wolny czas i prowadzic zajecia terapeutyczne. Fajnie oczywiscie jak do tego wyglãdalabym atrakcyjnie i z usmiechem przywitala męża i wypełniala obowiązki małźeńskie. Nie daje rady i mimo, że od ponad 2 lat prawie codziennie myślę o tym by sie wyprowadzić by mŏc w końcu źyć własnym życiem bo też mam do tego prawo Nie uczynilam tego i pewnie nie zrobie. po pierwsze moje poczucie odpowiedzialności za źycie moich dzieci mi na to nie pozwala choc byloby to o wiele latwiejsze. Po drugie wiem jaka bym dostała łatkę. Nie, ze twardzielka zawalczyła o siebie . Czy rzeczywiscie od kobiet nic więcej sie nie oczekuje jak juz zostaja matkami? Nie ma dnia zebym z bezsilnosci, frustracji czy zmeczenia nie ryczala , a jednak kolejnego dnia wstaję, ide do pracy, zajmuje sie dziećmi i domem choc wygodniej byloby to wsxystko zostawić. A mąż przyjaciel po pracy, zestresowany musi odpocząć i sie zrelaksować. A gdzie ten czas dla matki pracujacej na kilka etatów ....

Mam to wszystko zostawić bo nie jest mi dobrze w danej sytuacji? Taki jest jeden z przekazow artykułu?

Jak zostawię rodzinę by moć znow poczuc swobodę... poklepie mnie ktos po plecach i powie, że dobrze zrobiłam?

Nie sądzzę....

Nie mam czasu na depresje....

żygać się chce jak to się czyta . niby całkiem rozumiem bo sam mam dzieci, ale.... jak można tak myśleć ? od istnienia świata dzieci to jedyna miłość , cel życia, przyjemność i wszystko dookoła. czego Ci brak ? czarnego bolka ? ferrari w garażu ? domu z kryształowym żyrandolem ? pomocników do dzieci ? miliarda złotych na koncie ? wycieczek po całym świecie ? , od 20.000 lat ludzie nie mieli nic i żyli, uważasz ,że byli nieszczęśliwi ? TAK BYLI BO IM ZAWSZE MAŁO ,ludzie są chorzy od początku świata a Ty jesteś tego idealnym przykładem . Sam pamiętam jak wychowywałem syna, rano od 4:00 pobudka do pracy o 14:00 do domu, zabawy i różne rzeczy, wspólne sprzatanie gotowanie itd kwestia kreatywnośći i wieczorem kolacja dla kobiety, dziecko uspane, witam z uśmiechem, i co dostałem ? TY XYZ ABCD : ) who cares. ja zrobiłem wszystko co mogłem by być szczęśliwy z dzieckiem, ludzi nie zmienisz możesz zmienić siebie, jak czytam wszystkie komentarze i reackje kobiet to brzmią one tak : O BOŻE JA CIAGLE TYLKO PAMPERSY DZIECI KUPKI ZAKUPY SPRZATANIE SRANIE, przeciez to jest skandal !!! 90% kobiet chyba nie powinno mieć dzieci , to brzmi jakby one nie świadomie zrobiły sobie dzieci a teraz zdziwione potrzebuja emocji i romansów :D ja byłem zmęczony styrany ale nigdy nie pomyślałem ,że potrzebuje jakiś niewiadomo cudów, brałem dziecko tu tam, robilśmy to tamto, nawet na piwo z znajomymi z mną chodził . fakt faktem nie można przy dziecku się ućpać jak zwierz , schlać jak świnia i rżnąć jak pies ALE CZY TO JEST KOMUŚ MĄDREMU POTRZEBNE DO ŻYCIA ?

G
Gość

Prawda jest taka że sami mężczyźni, zdesperowani na punkcie wygrania "wyścigu o waginę", też siebie nawzajem nakręcają do aroganckich i szkodliwych zachowań. Dla miękkich mężczyzn jedynym sposobem na zostanie imitacją twardziela jest zwalczanie innych mężczyzn i wyszydzanie ich słabości byleby tylko ukryć swoją niepewność. Na pewno macie takich w swoim otoczeniu, aroganckich doopków, pozornie ludzie sukcesu z potężnie silnym charakterem i wierną żoną... ale przychodzi czas i okazuje się że pierwszy lepszy życiowy zakręt niszczy takich cweli, a żonka po znalezieniu jurnego rozpłodowca składa pozew o rozwód, na co imitujący twardziela miękkczyzna bierze linę i robi z siebie dyndający w lesie żyrandol i tak kończy się udawana siła psychiczna.

G
Gość

Hipergamia.

G
Gość
21 listopada, 21:31, Gość:

Prosze pamietac, ze praca to nie tylko ta za ktora dostaje sie przelew na konto. Jestem matką 4 dzieci, w tym 2 ma orzeczenie o niepelnosprawnosci. Pracuje tez zawodowo. Nie tylko kobieta w zwiazku powinna byc przyjacielem dla męźczyzny alee męzczyzna dla kobiety rownież. Nie nawidze powrotow do domu bo wiem co mnie tam czeka. Posprzatac, ugotowac obiad, ppskladac ubrania, pomoc przy odrabianiu lekcji dzieciom, zapewnic dzieciom atrakcje na wolny czas i prowadzic zajecia terapeutyczne. Fajnie oczywiscie jak do tego wyglãdalabym atrakcyjnie i z usmiechem przywitala męża i wypełniala obowiązki małźeńskie. Nie daje rady i mimo, że od ponad 2 lat prawie codziennie myślę o tym by sie wyprowadzić by mŏc w końcu źyć własnym życiem bo też mam do tego prawo Nie uczynilam tego i pewnie nie zrobie. po pierwsze moje poczucie odpowiedzialności za źycie moich dzieci mi na to nie pozwala choc byloby to o wiele latwiejsze. Po drugie wiem jaka bym dostała łatkę. Nie, ze twardzielka zawalczyła o siebie . Czy rzeczywiscie od kobiet nic więcej sie nie oczekuje jak juz zostaja matkami? Nie ma dnia zebym z bezsilnosci, frustracji czy zmeczenia nie ryczala , a jednak kolejnego dnia wstaję, ide do pracy, zajmuje sie dziećmi i domem choc wygodniej byloby to wsxystko zostawić. A mąż przyjaciel po pracy, zestresowany musi odpocząć i sie zrelaksować. A gdzie ten czas dla matki pracujacej na kilka etatów ....

Mam to wszystko zostawić bo nie jest mi dobrze w danej sytuacji? Taki jest jeden z przekazow artykułu?

Jak zostawię rodzinę by moć znow poczuc swobodę... poklepie mnie ktos po plecach i powie, że dobrze zrobiłam?

Nie sądzzę....

Nie mam czasu na depresje....

Zapewne z takich powodów żony nienawidzą swoich mężów.

Bo im s[wulgaryzm]ił sielankę jaka była przed dzieckiem.

Próbuję przekonać moją żeby sobie odpuściła robotę i miała czas dla siebie ale jej ktoś (pewnie judeofeministki) wbił że ma być niezależna, bo ja ją rzucę i będzie na lodzie.

I teraz jedno i drugie pracuje i są spięcia bo brak czasu.

a
abc

Na moje pytania: dlaczego ona się tak zachowuje odpowiedział w krótkich słowach Marek Kotoński na tym forum: https://braciasamcy.pl/

Dodaj ogłoszenie