Zobacz jakie ksywki noszą rugbiści Lechii Gdańsk i Ogniwa Sopot (zdjęcia)

Adam Mauks
Adam Mauks
27.06.2020 gdyniapuchar polski ekstraligi rugby. mecz arka gdynia - ogniwo sopotfot. przemek swiderski / polska press / dziennik baltycki Przemyslaw Swiderski
"Małpa", "Chomik", "Kacap", "Wąs", "Chińczyk" i "Pisklak" - to tylko niektóre z boiskowych ksywek rugbistów Lechii Gdańsk i Ogniwa Sopot.

Bez nich trening byłby trudniejszy, nie mówiąc już o meczu. Często pochodzą od nazwiska, co każdy kibic doskonale rozumie, bo przecież wszyscy chodzili do szkoły i to z tamtych czasów zazwyczaj biorą swój początek. Pseudonimy bo o nich mowa odgrywają bardzo ważna rolę na boisku. W przypadku sportowców należałoby raczej użyć słowa „ksywka” bo ona oznacza słowo-wytrych, pochodzące z gwary więziennej i stosowane w obrębie jednej grupy środowiskowej np. wśród kolegów z podwórka. Dużo w tym analogii do sportowego boiska, na którym trudno byłoby komunikować się imionami i nazwiskami. Ksywka, tę komunikację po prostu ułatwia. Często do tego stopnia wrasta w pamięć zawodników i trenerów, że mają kłopot z ...przypomnieniem sobie imienia i nazwiska kolegi z drużyny. Ksywki to nieodłączny element funkcjonowania także w drużynie i środowisku rugby, nie tylko w Polsce. Swoje ksywki zdradzili „Dziennikowi Bałtyckiemu” rugbiści Lechii Gdańsk i Ogniwa Sopot.

W drużynie biało-zielonych Grzegorz Buczek to „Buczo”, Rafał Witoszyński Rafał „Rolo”, Sebastian Kacprzak „Kacap”, Michał Krużycki „Długi”, Rafał Lademann „Ladi”, Milan Kossakowski „Mediolan”, Marek Płonka „Płona”, Paweł Boczulak „Chomik”, Rafał Janeczko „Janek”, Bartosz Kruszczyński „Kruchy”, Dawid Popławski „Popek” a Dawid Wesołowski „Małpa”.

W Ogniwie jest trzech „Wilków” - Mariusz, Marcin i jego syn Wiktor, Adam Piotrowski to „Pisklak”, Piotr Zeszutek „Zeszyt”, Wojciech Piotrowicz „Wąs”, Maciej Wojtkuński „Mózg”, Łukasz Anuszkiewicz „Chińczyk”, Marcin Pogorzelski „Pogoda”, Marek Przychocki „Rodzyn”, Marek Zając „Perszing”, Nikolas Wołowczyk „Cichy”, Kacper Drewczyński „Diabeł”, Mateusz Plichta „Rysiek”, Marcin Malochwy „Hasan”.

Wiele z tych ksywek powstało w drużynie, wiele jest efektem fizjonomii zawodnika, charakterystycznych zachowań, czy historii z życia, ale wszystkie przyczyniają się do cementowania dobrych relacji między zawodnikami.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie