Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Znów wypłyną z Gdyni w poszukiwaniu "Orła"

Lechosław Dzierżak
Czwarta już ekspedycja pod hasłem „ Santi Odnaleźć Orła” wyruszy 20 maja z gdyńskiego portu. Organizowane cyklicznie wyprawy postawiły sobie za cel odnalezienie wraku sławnego polskiego okrętu podwodnego ORP „Orzeł”.

- Podczas tegorocznej wyprawy wykorzystamy statek badawczy „Mewo Nawigator”, służący do prowadzenia specjalistycznych prac hydrograficznych - mówi dr Hubert Jando z fundacji „Odnaleźć Orła”. - Członkowie ekspedycji zamierzają w ciągu trzytygodniowego rejsu ostatecznie zweryfikować hipotezę, według której przyczyną zatonięcia polskiego okrętu był atak bombowy brytyjskiego samolotu. 26-metrowy statek, pływający z prędkością do 10 węzłów, przystosowany jest do prowadzenia prac hydrograficznych, w tym poszukiwania wraków. Dzięki wsparciu Instytutu Morskiego w Gdańsku, statek na potrzeby ekspedycji, zostanie wyposażony w nowoczesny zintegrowany system nawigacji morskiej oraz specjalistyczny sprzęt badawczy, w tym w echosondę wielowiązkową umożliwiającą skuteczne badanie dna morskiego w paśmie o szerokości nawet do 400 m - dodaje.

Nowoczesny sprzęt

Na statku znajdzie się szeroki zestaw urządzeń poszukiwawczych i inspekcyjnych. To m. in. holowany sonar boczny, umożliwiający szczegółowe zobrazowanie ewentualnych znalezisk. Jest on rezerwą na wypadek awarii sondy wielowiązkowej. Na wyprawę popłynie też zdalnie sterowany zaawansowany technicznie pojazd podwodny wyposażony w kamerę i oświetlenie, umożliwiający przeprowadzenie szczegółowych inspekcji kolejnych odkrytych w trakcie wyprawy wraków.

- Właściwe wykorzystanie zgromadzonego na pokładzie sprzętu pomiarowego od pierwszej ekspedycji zapewnia kadra wysoko wykwalifikowanych hydrografów, pracowników Instytutu Morskiego - mówi dr inż. Benedykt Hac, jeden ze współorganizatorów ekspedycji oraz kierownik Zakładu Oceanografii Operacyjnej Instytutu Morskiego w Gdańsku.

Osiem hipotez

Ekspedycja jest organizowana cyklicznie. Za każdym razem jej uczestnicy badają inną spośród ośmiu hipotez zaginięcia jednostki.

- Zgromadzone w tym roku środki finansowe, pozwolą nam na przeprowadzenie najdłużej trwających poszukiwań w historii dotychczasowych wypraw, mających na celu odnalezienie wraku „Orła” - mówi Tomasz Stachura, szef ekspedycji i właściciel Santi. - Obszar dna, jaki chcemy zbadać jest olbrzymi. To odpowiednik ponad trzykrotnej powierzchni aglomeracji Trójmiasta! Liczymy, że dzięki temu uda nam się w tym sezonie zweryfikować w praktyce postawioną przez naszych historyków hipotezę - dodaje.


Tym razem sprawdzą, czy Orzeł utonął po bombardowaniu z brytyjskiego samolotu

Tegoroczna ekspedycja ma na celu weryfikację hipotezy, według której ORP „Orzeł” zatonął na Morzu Północnym, na pozycji około 120 mil morskich na wschód od szkockiego portu Rosyth - ówczesnej bazy polskich okrętów podwodnych.

Śmiertelny atak, przeprowadzony 3 czerwca 1940 roku przez brytyjski samolot Lockheed Hudson, miał nastąpić w wyniku błędnej identyfikacji okrętu podwodnego, który został uznany za niemieckiego U-boota.

Członkowie ekspedycji zamierzają tym razem przebadać około 1350 km kwadratowych dna morskiego w pobliżu miejsca ataku lotniczego, uwzględniając akwen już wcześniej przeszukany podczas zorganizowanych przez siebie ekspedycji. Obejmował on obszar dna wyznaczony z uwzględnieniem błędu nawigacyjnego, jaki mogła popełnić w 1940 roku załoga samolotu przy ustalaniu wspomnianej pozycji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie