Złote czasy Radia Erewań. Felieton Dariusza Szretera

Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Udostępnij:
Starszym Czytelnikom serwis Quora, mimo pozorów nowoczesności, może kojarzyć się z pamiętną serią dowcipów o Radiu Erewań, potrafiącym wyjaśnić każdą wątpliwość mieszkańców bloku wschodniego.

Labirynty internetu poprowadziły mnie kiedyś na stronę serwisu Quora, na którym jedni użytkownicy zadają pytania, a inni na nie odpowiadają. Musiałem przy okazji nieświadomie zaznaczyć jakąś zgodę na mailing, bo od tego czasu do skrzynki wpadają mi quorowe zestawy ciekawostek. Początkowo dotyczyły one głównie historii zespołu The Beatles, ale potem zaczęły ewoluować w coraz bardziej osobliwe strony. A w końcu bestia odkryła, że mieszkam w Polsce i zaczęła mi posyłać pytania (i odpowiedzi) na temat naszego kraju. Na przykład: Dlaczego Polska jest biedniejsza niż inne europejskie kraje? Albo: Dlaczego Ukraińcy przyjeżdżają pracować do Polski? I jeszcze ciekawiej: Czy Polska jest bardziej rosyjska czy niemiecka? Tu przypomina mi się usłyszana niedawno w Kotlinie Kłodzkiej definicja polskości według Czechów: „Polacy to tacy Rosjanie, którym wydaje się, że są Francuzami”.
Kolejne wątpliwości użytkowników Quora brzmiały: Co w Polsce jest zupełnie normalne, a w innych krajach uchodzi za dziwactwo? Pierwsza odpowiedź – chodzenie do kościoła, na dalszych pozycjach: nieufność, Dzień Kobiet, jedzenie kapusty i kompot do obiadu. Kiedy już wydało mi się, że niewiele mnie zaskoczy – wpadło mi na maila pytanko: Dlaczego Kubuś Puchatek jest w Polsce zakazany? Na to jakiś internetowy mądrala odpowiedział, że wcale nie, przeciwnie – miś został spolszczony już w latach 30. i ma nawet w Warszawie swoją ulicę. No, ale pytanie padło z jakiegoś powodu. Czyżby zatem zadającego zainspirowała historia z Tuszyna, gdzie w 2014 radni nie zgodzili się na nazwanie placu zabaw imieniem Kubusia Puchatka, a ktoś – podobno żartem - uzasadnił, że miś nie jest dobrym wzorem dla dzieci, bo chodzi bez majtek? Swoją drogą to chyba czas najwyższy, żeby Reduta Dobrego Imienia, z jej nieustraszonym prezesem, Maciejem Świrskim, przyjrzała się temu, co tam się wypisuje na nasz temat.
Starszym Czytelnikom całe to Quora (założone przez jakąś byłą szychę Facebooka), mimo pozorów nowoczesności, może kojarzyć się z pamiętną serią dowcipów o (fikcyjnym) Radiu Erewań, potrafiącym wyjaśnić każdą wątpliwość mieszkańców bloku wschodniego. Np. słuchacz pyta: Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody marki wołga? Radio Erewań odpowiada: Tak, to prawda, ale nie samochody, tylko rowery, nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego i nie rozdają, tylko kradną.
Współczesna wersja tego żartu mogłaby brzmieć: To prawda, ale nie w Moskwie, tylko w Warszawie, nie wołgi tylko mercedesy i nie wszystkim, a tylko jeden bezdomny dał jednemu zakonnikowi.
Wiem, że ten ostatni przykład też ma już kilkuletnią brodę, ale wracam do sprawy kierowany szczerą troską. Okazuje się bowiem, że ojciec Tadeusz nadal jest w potrzebie, biedny, jak mysz - nomen omen - kościelna. Nie posiada nic i do tego niewiele pamięta. Tak przynajmniej zeznawał we wtorek pod przysięgą w sądzie. Jak zatem kieruje swoim imperium? To pytanie za trudne nawet dla bystrzaków z Quora. Może prędzej dałoby radę to wyjaśnić Radio Erewań. Tyle, że nadajniki ma daleko – gdzieś na Uralu. A odpowiedź – jak sądzą niektórzy – pisana jest w obcym alfabecie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy się starzeją a miasta wyludniają. Jest raport GUS

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie