Złodziej puszki z kościoła w Gdańsku znów zatrzymany. Wpadł w Sopocie na kolejnej kradzieży, jest też recydywistą. Dopiero teraz posiedzi

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Ukradł telefon wyciągając go z dłoni śpiącej kobiety. Są dowody, że wcześniej kradł rowery, gitarę i kosmetyki. Nie pogardził nawet okularami za 8 złotych. To ten sam rabuś, który parę dni temu w Gdańsku rozpruł skradzioną skarbonkę kościelną. Wtedy sąd nie zgodził się na areszt tymczasowy dla niego. Teraz posiedzi do czasu rozpoczęcia spraw, które wszczęły prokuratury w Gdańsku i Sopocie.

W sobotę nad ranem zmęczonej trudami sopockiego życia nocnego kobiecie skradziono telefon. Gdy zmorzył ją sen w kawiarnianym ogródku jednego z lokali przy ul. Bohaterów Monte Cassino złodziej wyjął jej trzymaną w dłoni komórkę.

- Jego wartość pokrzywdzona gdańszczanka wyceniła na ponad 3 tys. zł – mówi asp. sztab. Lucyna Rekowska z sopockiej policji, gdzie zgłosiła się przebudzona imprezowiczka. - Już kilka godzin później w jednym ze sklepów na terenie miasta policjanci zatrzymali 60-letniego recydywistę podejrzanego o tę zuchwałą kradzież. W chwili zatrzymania miał przy sobie skradziony telefon, który policjanci zabezpieczyli. Ponadto funkcjonariusze ustalili, że w sklepie, gdzie został zatrzymany, mężczyzna ukradł okulary o wartości ok. 8 zł. Zatrzymany 60-latek, bez stałego miejsca zamieszkania, został doprowadzony do sopockiej komendy i osadzony w policyjnym areszcie.

Szybko okazało się, że to ten sam mężczyzna który parę dni temu ukradł puszkę z datkami wiernych w kościele pw. św. Brygidy. Zatrzymany ubrany był w tę samą charakterystyczną koszulkę, co w Gdańsku.

Sopockim wyczynom naszego bohatera można było zapobiec

- Policjanci z komisariatu II wnioskowali o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu dla zatrzymanego – mówi nam asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z komendy miejskiej gdańskiej policji o postępowaniu po kradzieży puszki z pieniędzmi.

Mimo przesłanek do zastosowania ostrzejszego środka zapobiegawczego, jak brak stałego miejsca zamieszkania, czy działanie w warunkach recydywy, tak się jednak nie stało. Jak czytamy w komunikacie gdańskiej policji po pierwszym zatrzymaniu 60-latka:

Sąd zastosował wobec sprawcy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

Oznacza to też, że wniosek policji podtrzymał prokurator prowadzący postępowanie przygotowawcze. Do sądu występuje się jedynie o zastosowanie aresztu, i to on musiał zdecydować o złagodzeniu sankcji wnioskowanej przez prokuratora.

Sopoccy policjanci powiązali zatrzymanego z kolejnymi prowadzonymi przez siebie sprawami.

- Z zebranych przez mundurowych dowodów wynikało, że w czerwcu i lipcu br. ukradł on dwa rowery, gitarę oraz artykuły drogeryjne, a łączna wartość tych przedmiotów wyniosła ponad 1,7 tys. zł – informuje Rekowska.

Dopiero tym razem sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny 3-miesięcznego aresztu tymczasowego. Za kradzież grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, za kradzież z włamaniem, jak zakwalifikowano gdańskie rozprucie kościelnej skarbonki – do 10. Kradzież szczególnie zuchwała, jaką według sopockiej policji było wyjęcie z dłoni śpiącej kobiety telefonu, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Wcześniej 60-latek był już karany za kradzież, wyrok dla recydywisty może być podwyższony o połowę.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie