ZKP przeciwne uznaniu Kaszubów za mniejszość etniczną

Marek Adamkowicz
Kaszubi pielęgnują swoją odrębność na zjazdach
Kaszubi pielęgnują swoją odrębność na zjazdach Janina Stefanowska
Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie nie poprze działań zmierzających do uznania Kaszubów za mniejszość etniczną. To odpowiedź na propozycję stowarzyszenia Kaszebsko Jednota, które wspólnie z ZKP chciało doprowadzić do zmian w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.

Jeżeli członkowie stowarzyszenia osób narodowości kaszubskiej Kaszebsko Jednota mieli jakieś nadzieje na uzyskanie poparcia Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, największej organizacji regionalnej na Pomorzu, w doprowadzeniu do nowelizacji Ustawy o mniejszościach narodowych i języku regionalnym, to właśnie zostały one rozwiane. Zrzeszenie zdecydowanie odrzuciło wystosowaną pod koniec stycznia przez Jednotę propozycję podjęcia wspólnych działań na rzecz uznania Kaszubów za mniejszość etniczną.

Czytaj także: Burza na Kaszubach. Odżył spór o narodowość

- W naszej opinii nie ma wystarczającego uzasadnienia dla postulatu uznania Kaszubów za mniejszość etniczną i z tego powodu powyższego postulatu nie zamierzamy wspierać - twierdzi Łukasz Grzędzicki, prezes ZKP. - Z dużą obawą odnosimy się także do prób ograniczania tożsamości Kaszubów. Jeden wybrany wzorzec nijak się ma do rzeczywistości. Przecież większość Kaszubów czuje się również Polakami.

Tak zwana sprawa narodu kaszubskiego nie jest nowa. Pojawiała się od początku istnienia kaszubskiego ruchu regionalnego, ale po raz kolejny wybuchła na początku tego roku. Działająca od kilku miesięcy Kaszebsko Jednota przyjęła stanowisko, w którym domaga się, jak czytamy, prawnego zrównania narodów kaszubskiego i śląskiego z innymi mniejszościami narodowymi i etnicznymi zamieszkującymi nasz kraj. Argumentem jest ochrona tożsamości Kaszubów przed postępującym wynarodowieniem. Zdaniem Jednoty, obowiązująca od 2005 r. Ustawa o mniejszościach narodowych i języku regionalnym ogranicza Kaszubom rozwój jako wspólnocie etnicznej.

Czytaj także: Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie cofnęło rekomendację dla Artura Jabłońskiego

- Obecnie chroniony jest tylko język kaszubski, tymczasem nie możemy liczyć na pomoc państwa w innych działaniach związanych z naszą kulturą i tożsamością, które nie dotyczą bezpośrednio języka - przekonuje Artur Jabłoński, członek Jednoty, a zarazem były prezes ZKP. - Przykładowo, jeśli chcemy wydać ważną dla Kaszubów książkę, ale napisaną po polsku, nie mamy gwarancji, że dostaniemy na to pieniądze.
Inaczej patrzy na sprawę prezes ZKP.

- Państwo polskie i samorządy finansują zachowanie i rozwój kultury - przekonuje Grzędzicki. Przykładowo samorządy, które przecież współtworzą i nimi kierują sami Kaszubi, utrzymują ważne dla kultury kaszubskiej instytucje, na przykład Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich, Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie czy słupskie Muzeum Pomorza Środkowego, ze skansenami w Klukach i Swołowie włącznie. To rzeczy, których nie można nie zauważać. Pewnie pieniędzy w wielu miejscach jest za mało, ale to przecież Kaszubi poprzez osoby, które wybrali w demokratycznych wyborach, rządzą teraz sami u siebie.

Czytaj również: Pomorze: Nowe stowarzyszenie chce uznania Kaszubów za mniejszość etniczną

Paradoksalnie, obie "frakcje" mówią, że chcą tego samego - aby Kaszubom pozwolić być sobą.
- W poprzednim spisie powszechnym ponad pięć tysięcy osób zadeklarowało narodowość kaszubską, a w ubiegłorocznym zapewne było ich jeszcze więcej - zauważają członkowie Jednoty.

- Każdy podaje w spisie to, co mu podpowiada sumienie - mówi Grzędzicki. - Ja na przykład nie chciałbym, aby mnie ustawowo wciskano w gorset mniejszości etnicznej, bo dlaczego nie mogę dalej być Kaszubą i Polakiem?
Mimo odmowy poparcia zmian w Ustawie o mniejszościach narodowych, ZKP nie wyklucza możliwości współpracy z Jednotą na rzecz wszechstronnego rozwoju Kaszub.

Czytaj również: Łukasz Grzędzicki został nowym prezesem ZKP

Wciąż liczymy na współpracę

Z Mateuszem Meyerem, prezesem Kaszebsko Jednoty, rozmawia Marek Adamkowicz

Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie nie poparło waszej propozycji doprowadzenia do zmian w Ustawie o mniejszościach narodowych. Co dalej?
Odpowiedź zrzeszenia jeszcze do nas nie dotarła, więc nie będziemy tego komentować. Najpierw musimy się z nią zapoznać. Wciąż jednak jesteśmy otwarci na współpracę.

Na przykład w jakiej sferze?

Generalnie wszędzie tam, gdzie można zrobić coś dobrego dla Kaszub i Kaszubów. Szczególnie zależy nam na pracy wśród młodzieży. Powinniśmy robić wszystko, by pamiętała ona o swoich korzeniach i dbała o język. Młodzi ludzie powinni nie tylko mieć świadomość, że są Kaszubami, ale też śmiałość, żeby się do tego przyznawać. To bardzo ważne w dobie postępującej globalizacji.

Czym innym jest praca społeczna, a czym innym wprowadzenie zmian w ustawodawstwie, na których wam tak bardzo zależy. Z czyją pomocą zamierzacie to zrobić?
W ZKP jest dużo osób, które myślą podobnie jak my. Chcielibyśmy doprowadzić do twórczej dyskusji w środowisku kaszubskim, najlepiej z dala od mediów. Uważam, że wymiana poglądów pozwoli wypracować pewien konsensus. Poza tym cały czas szukamy partnerów. Ostatnio wolę współpracy wyraziło Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej. Mamy już zaproszenie do udziału w cyklu spotkań.

Marek Adamkowicz
tel. 58 30 03 368
[email protected]

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ż
Żega
Interesując się słowiańską, kaszubską przeszłością Pomorza, leżącego na terenie Niemiec, natrafiłem na ciekawą historię, która wiąże się z miastem leżącym na lewym brzegu Świny, na wyspie Uznam. Tzw. kulturalni Niemcy kojarzą Świnoujście (Swinemunde) z wybitnym niemieckim pisarzem o francuskim nazwisku Theodor Fontane, który urodził się w 1819 roku w brandenburskim miasteczku Neuruppin. Oboje jego rodzice byli z pochodzenia Francuzami. Dalej skracam opowieść - " w mroźny grudniowy dzień 1827 roku mały Theodor, w towarzystwie ojca przybył do Świnoujścia".Tak zapamiętał swoje szkolne lata - " W szkole, do której zaczął chodzić, PRZEWAŻAŁY DZIECIAKI W DREWNIANYCH CHODAKACH I SIERMIĘŻNYCH STROJACH. A I LUDZIE BYLI JACYŚ DZIWNI, W WIĘKSZOŚCI MÓWILI POMORSKIM, NIEZROZUMIAŁYM DIALEKTEM." Powyższa treść jest fragmentem powieści "Effi Briest", której akcję umiejscowił pisarz właśnie w realiach XIX wiecznego Świnoujścia, zakamuflowanego pod nazwą Kessin. A wniosek z tego taki - NAWET JESZCZE W ROKU 1827, a pewnie i później, W TAMTYCH STRONACH ROZMAWIANO W JĘZYKU POMORSKIM CZYLI KASZUBSKIM (mimo postępującej germanizacji). W związku z tym, że TAMCI KASZUBI nigdy nie mieli związków z państwem polskim, mam pytanie do zwolenników (sztucznej) podwójnej tożsamości : 1) CZY CI KASZUBI, ZA ODRĄ, TEŻ BYLI KASZUBAMI-POLAKAMI ? 2) JAKĄ TOŻSAMOŚĆ MIELI KASZUBI-SŁOWIŃCY, którzy też nie mieli związków z Polską ?
r
re
zamierzaja sie odrywac od Polski.Panstwowosc Polska pozostanie nienaruszona.Ci Kaszubi co nie chca sie deklarowac jak narodowosc kaszubska,pozostaja jak jest.Nie widze w tym problemu.
Jak jest jezyk,to jest i narod.Obojetnie jak mala,ale zachowanie tego malego reliktu narodowo-obyczajowego,powinno i lezec w przyjaznych Kaszubom Polakach.Czy jako miazdzaca wielkosc musi byc to male zniszczone.Ten maly relikt ludnosciowy w Polsce powinien miec wartosc jak malowidlo wielkiego malarza,wiszacego w muzeum.
Czy nie idzie inaczej.
K
Kaszub od wiekow
powinni Kaszubi opuszczac,bo nie prezentuje ludnosci kaszubskiej."Pomorskie",to pozostalosc szerokiego pojecia tej prowincji
przez Niemcow,bo zawierala w sobie nie tylko Kaszubow ,ale i Polakow.Kociewiacy,Powislacy,Mazurzy wlaczne z ludnoscia miast i okolic Torunia i Bydgoszczy,to rdzenna ludnosc polska,bez zwatpienia.
Natomiast ludnosc kaszubska,jest pozostaloscia reliktalna krainy Pomorza rozposcierajacej sie pasmem nadmorskim od Laby,wyspy Fehmarn,Lüebeck,Szczecin az do do Gdanska.Ponoc Wislya na wschod nie przekraczali.Byli malo zaludnieni i za slabi by zwiazac
swoje wlasne panstwo.Na zachod od Odry,zostali zgermanizowani i wlaczeni do panstwa niemieckiego.Na wchod ,natomiast
podbili je Polacy i wlaczyli do swojego panstwa.
Wladali jezykiem z grupy lechickiej,jezykiem pomorsko-slowinskim (kaszubskim).W tej grupie jezykowej znajduje sie i jezyk polski.
O tyle sa spokrewnieni z polskim jezykiem..
Z okresu zaboru pruskiego,sa nalecialosci niemieckie w kaszubskim.Tylko w obecnym okresie polonizuje sie ten jezyk.
Znieksztalca sie polskie slowa na niby kaszubski i masz obecny jezyk kaszubski,ktory zaczyna daleko odbiegac od oryginalnej Kaszubszczyzny.Jest grozba wyginiecia tego prastarego slowianskiego jezyka.Obyczajowosci takze.
Zdefiniowanie Kaszubow jako narod ,nie zagraza ich lojalnej i suwerennej przynaleznosci do Polski.W szkolach nadal powinno sie uczyc dzieci i mlodziez po polsku.
Kaszubi ,powinni byc zarejstrowani w EU i uzykiwac fundusze na zachowanie swojej kulturowej odrebnosci.
Moze byly by pieniadze na biblioteke kaszubska.Na UG fakultety mowy i obyczajowosci kaszubskiej.Wyksztalacano by lektorow kaszubskich,by po poludniu dla mlodziezy szkolnej albo na seminariach wiejskich uczono kaszubskiego.UItworzono maly teatr kaszubski.Niewatpliwie stolica Kaszub musi pozostawac miasto Gdanski,tak jak sie zaczela historia Kaszub.
Powinno powstac nowe Zrzeszenie Kaszubskie,wylaczone ZKP,bo nie ma wspolnych interesow.
Moze by nastal czas,zamiast sie wyklocac i poslac listy deklarujace przynaleznosc kaszubska do ludnosci tym zainteresowanej.
Wtedy by bylo wiadomo jaka jest ich liczebnosc i ich wlasna wola ich przynaleznosci do tego narodu.Jak jest jezyk,to musi i byc narod.
Ż
Żega
Miło mi dyskutować na tematy kontrowersyjne. Postaram się odpowiedzieć, na zadane przez Pana, pytania tak, jak umiem. 1) O tożsamości nie przesądza "widzi mi się".Tożsamość wiąże się ściśle z etnicznością. Etniczność, to wspólne cechy jakiejś grupy i te cechy określają jej tożsamość. Nie należy mylić tożsamości z przynależnością. MOŻNA BYĆ KASZUBĄ I TO JEST JEGO TOŻSAMOŚĆ, a jednocześnie z racji PRZYNALEŻNOŚCI do PAŃSTWA POLSKIEGO i posiadanego obywatelstwa BYĆ POLAKIEM. Przedtem dość długo, w imię interesów politycznych, błędnie określano tożsamość Kaszubów, tej słowiańskiej ludności nadbałtyckiej, jako Polaków. Tak więc NIECH SOBIE BĘDĄ KASZUBI POLAKAMI, ale dobrze, gdyby wiedzieli DLACZEGO? - KASZUBA, bo tożsamość kaszubska. POLAK(Kaszuba), bo przynależnośc państwowa polska. 2) Tylko bez żadnych rezerwatów, gdyż Kaszubi żyją na całym Pomorzu, nie tylko Pomorzu Gdańskim... 3) Podwójna tożsamość jest możliwa wtedy, gdy jedno z rodziców nie jest Kaszubą. 4) Perspektywy dla kaszubskiej nauki mogą być lepsze niż dotychczas, a rozwój zależny jest przede wszystkim od nauki języka.- Zaczynamy od przedszkoli, a kończymy na Uniwersytecie. Zaniedbania są bardzo duże przez lata międzywojenne, lata komuny po II wojnie światowej, a i teraz nie wszystko jest, jak trzeba. Poprawa w tym zakresie może nastąpić po latach. Starsi ludzie nie uczyli się języka kaszubskiego w szkole, więc ich znajomość języka nie oparta jest w piśmie, mogą jedynie z trudnościami przeczytać teksty napisane po kaszubsku. Ale oceniam, że to i tak wiele, w sytuacji gdy język kaszubski był zwalczany przez Polaków i wyśmiewany jako zniekształcony język polski, jednym słowem " język wiejski ".Takie postawy powodowały, że wstydzono się rodzimego języka i to też ma wpływ na jego obecny stan. 5) Neofitów się nie boję, gdyż poglądy, jakie mam, nie mogą mi być narzucane i też nigdy nie uznam takiej ideologii, która sankcjonowałaby bezprawie. 6) Problem pisowni, to też coś, co mnie irytuje. Odpowiadała mi bardziej przystępna pisownia, którą stosował ks.dr Sychta. W swoim siedmiotomowym Słowniku Gwar Kaszubskich umieścił tak wiele ciekawych rzeczy, całe bogactwo folkloru i kultury. Rzeczywiście można znaleźć tam słowa z całych Kaszub. Ta praca naukowa była pisana przez 25 lat. Ten słownik zawiera też porównania słów z gwarą kociewską. - Obecna pisownia podobno ma służyć językowi literackiemu? Mam wątpliwosci, czy sprawy idą we właściwym kierunku, jeżeli w Radzie Kaszubskiego Języka zasiadają poloniści? Ale, prawdę mówiąc, nie znam się na tym, bym mógł w tym względzie podzielić się wiedzą. Też poniosłem szkodę, że nie miałem możliwości nauki języka kaszubskiego, ale w mowie znam go z najprawdziwszych źródeł rodzinnych. 7) Niechęć Polaków do Kaszubów znam od dziecka, ale obaw nie mam żadnych, gdyż domaganie się prawnego uznania mniejszości etnicznej nie jest kreowaniem narodu. 8) Myślę, że prawne uznanie Kaszubów za mniejszość etniczną, będzie korzystne dla całej kaszubszczyzny. To, co z trudem przychodzi, zawsze najbardziej cieszy. 9) Te działania w zakresie nauki i kultury, to nie wszystko. Wyobrażam sobie, że zakres organizacji powinien obejmować również gospodarkę w jednostkach samorządowych, ze szczególną troską ochrony środowiska naszych pięknych Kaszub. 10) Też bym sobie życzył, żeby na kaszubistykę było więcej chętnych, ale tu potrzebny jest skoordynowany program wieloletni Kończąc stwierdzam, że wypowiedź JP II, to hasło, a nie program, ale to jest IMPULS, który może spowodować lawinę pomysłów.
K
Krytyk
Poddałem się więc na postawione pytania odpowiadam:

1. Polakami są. Uszczęśliwiać - po co?
2. Rezerwaty - już były więc po co?
3. Jest możliwa, jak kto lubi!
4. Kaszubska kultura, owszem, dlaczego nie. Nie ma czegoś takiego jak Kaszubska Nauka, nauka jest jedna.
5. Niczego się nie boję, mam raka. Tak też mawiali odważniejsi Czesi w czasach komuny.
6. Przydałaby mi się znajomość innych jeszcze języków, z kaszubskim bym się nie spieszył.
7. Nie nie dostrzegam rzeczy nie istniejących.
8. Nie , nie warto.
9. Tak, powinny ale niektórzy tego nie wiedzą.
10. A po co forsować kaszubistykę. Czy nie lepiej jest postawić na "chinuistykę"? Przyda się jak znalazł!
A więc dałem się sprowokować. Prowokującego i świadków serdecznie pozdrawiam!
P
Polihistor
1) co z Kaszubami, którzy chcą być Polakami (a takich jest większość) - na siłę ich uszczęśliwiać? (zob. bardzo sensowny wpis "Nordowca" poniżej);
2) czy tworzyć rezerwat dla tych pięciu tysięcy, co się w spisie opowiedziały za chimerą - czego już być może nie pamiętają?
3) czy naprawdę podwójna tożsamość (ze wskazaniem na jedną jako GŁÓWNĄ) nie jest możliwa?
4) kaszubska kultura? jasne! - a jakie widzi Pan perspektywy dla kaszubskiej NAUKI?
5) czy nie boi się Pan neofitów? Są ważni, ale już św. Paweł zabronił ich wyświęcania, i miał rację!
6) czy pisownia kaszubska musi być zmieniana w taki sposób, żeby obecnie umiało się nią (mniej więcej biegle) posługiwać 100 osób na 400.000? przykład volapuku (nie umiem zapisywać w poczcie umlautów) jest dość pouczający, choć dotyczy nie pisowni, a innych aspektów języka - ale tamten też miał być DOSKONAŁY;
7) czy nie dostrzega Pan już dziś niechęci i obaw związanych z próbami kreowania w Polsce nieistniejących narodów?
8) czy warto ten trend kontynuować? Cui bono?
9) wreszcie - czy działania na rzecz kaszubszczyzny nie powinny POLEGAĆ NA CZYMŚ ZUPEŁNIE INNYM,
10) tak,. żeby na tę kaszubistykę byli jednak chętni?
To tylko garść chaotycznych pytań. Ale każde z nich domaga się odpowiedzi.
Wypowiedź JP II to trochę za mało, jak na pozytywny program.
Ż
Żega
Więcej takich pożytecznych wypowiedzi, które są jasne, jak słońce. MOŻE NASTĄPI OŚWIECENIE TYCH, KTÓRZY BOJĄ SIĘ PRAWNEGO UREGULOWANIA STATUSU KASZUBÓW, JAKO MNIEJSZOŚCI ETNICZNEJ. Jak słyszę głosy, że "jeżeli w tej sprawie będą działania, to Polacy nie będą lubić Kaszubów",biorę takie wypowiedzi z uśmieszkiem i odpowiadam - niech Polacy najpierw polubią...Polaków. Kaszubów najpierw trzeba poznać - to zadanie dla "warsiawiaków' i "bosych antków".Wtedy zaczną odróżniać tę słowiańską grupę etniczną od Niemców lub zniemczonych Polaków !? Idę dalej - róbmy swoje. NIKT NIE MA PRAWA OGRANICZAĆ KASZUBOM SWOBODY MYŚLENIA I STOWARZYSZANIA. Nasz Wielki Polak, Papież Jan Paweł II, Wielki Przyjaciel Kaszubów, będąc na Pomorzu Gdańskim w 1987r.,doceniając wielowiekową postawę Kaszubów w walce z germanizacją i ich przywiązanie do Polski, powiedział mniej więcej tak - KASZUBI DBAJCIE O SWOJĄ TOŻSAMOŚĆ. Te słowa, wypowiedziane przez Papieża, znaczą tylko tyle i aż tyle - CHODZI O TOŻSAMOŚĆ KASZUBSKĄ ze wszystkim, co mieści się w tym pojęciu. Ważne jest to, co się robi dla społeczeństwa i dla kaszubskiego regionu. ISTOTNA TEŻ DLA KASZUBY JEST LOJALNOŚĆ WOBEC SWOJEGO PAŃSTWA, KTÓRE NIE MOŻE BYĆ INNE NIŻ POLSKA. Gdy więcej się mówi o sprawach kaszubskich, to jakby zaświeciło słońce. Ale słońce sprawia, że powstaje cień. TU PROBLEM, BO NIEKTÓRZY KASZUBI BOJĄ SIĘ WŁASNEGO CIENIA! Kiedyś radykalne działania młodych z "ODRODY" spowodowały, że mamy międzynarodową rejestrację języka kaszubskiego, wbrew oporom ze strony polskich pseudojęzykoznawców. Ten, kto obserwował długi okres sporów wie, że TEN CZAS ZOSTAŁ STRACONY - DLA KASZUBSKIEJ NAUKI I KULTURY!!! Wszelkim prorokom, reprezentującym postawę zachowawczą mówię, że mylić się jest rzeczą ludzką, ale pleść?-raczej koszyki. TOŻSAMOŚĆ MOŻE BYĆ TYLKO JEDNA - "nie można zjeść ciastko i mieć ciastko..."
K
Krytyk
choć razem z żonom na Kaszubach chałupę z ogródkiem mom. Kaszuby to fajne chłopy a Kaszubki jeszczo
fajniejsze. Nie dziwta sie, że takim językiem godom, bo jeden co tak godoł to i Nobla dostoł - no może i mi
przypadnie - przydałoby się choćby na opłacenie rachunków za gaz, którego co niemiara tej zimy idzie.
A tak na kuniec zagadka z matematyki:
"Okno z powybijanymi szybami to zbiór domknięty czy otwarty? O takich kiedyś choćby na PG uczyli.
P
Polihistor
Mało nas, psiakość, w tej POwskiej sadzawce, jaką jest Trójmiasto i okolice.
I pomyśleć, że - raptem 30 lat temu - słowo "Gdańsk" brzmiało dumnie.
Buńczucznie. Niepokornie.
Dziś jest to zatęchły, proniemiecki grajdoł.
P
Polihistor
Ściskam dłoń!
P
Polihistor
Serdecznie odwzajemniam!
O, Polak Kujawiak! To mi się podoba! Muszę zacząć stosować do siebie - z wyłączeniem Kujawiaka, rzecz jasna :). Notabene zacny to, i patriotyczny region te Kujawy :)
Ale rozgadać się nie mam czasu.
Może by tak kiedy w realu?
Tylko jak to zrobić?
c
cep
nigdy do zguby nie przyjda Kaszubi Za komune nie wolno bylo mowc PO kaszubsku teraz POwraca jak bumerang niszczenie szkol ktore uczyly tego jezyka Winni tu sa rzadzacy ktorzy przed wyborami zazywaja tabake by PO wyborach niszczyc Kaszubow chodzi tu o PeO Z Thuskiem na czele
n
nn
Ręce opadają - tyle lat różni PRL-owscy namiestnicy oraz podburzany przez nich "lud pracujący" opluwali Kaszubów jako folksdojczów - a teraz takie pacany własnie to potwierdzają.
c
cassubius-non-polonus
Czyżby jacyś POlitycy bali się o swoje stołki, a ta organizacja zagrażała ich interesowi? Coś wszyscy wypowiadający się dotychczas związani są z jedną partią (Marszałek, prezes ZKP, Synak, Kleina, Hoppe) ... Partia radzi - Kaszubi to zawsze Polacy! I nie ma innych (np. w Niemczech, Kanadzie...) poglądów na ten temat. A narodowcy to jakaś spaczona część Kaszubów - 10% Pomorzan. Może Pierwszy Kaszuba RP boi się, że znów odżyje sprawa jego wystąpień? Może tego, że ktoś go osądzi jako polskiego premiera kaszubskiej narodowości? Ha! To by była draka!
c
cassubius-non-polonus
hm.. a to nie to samo? mówią przecież że według nich naród i mniejszość etniczna to jedno i to samo.
Jak chcą uznania narodu przez mniejszość etniczną, a ustawa daje taką możliwość - to czemu by nie?
Dodaj ogłoszenie