Zjazd Kaszubów w Redzie. "Dajemy ludziom pozytywny przykład" [ROZMOWA]

rozm. Marek Adamkowicz
Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Łukasz Grzędzicki
Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Łukasz Grzędzicki Tomasz Bołt
Z Łukaszem Grzędzickim, prezesem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, rozmawia Marek Adamkowicz.

XVII Światowy Zjazd Kaszubów w Redzie [ZDJĘCIA]
Organizowane co roku zjazdy Kaszubów mają stosunkowo krótką tradycję. Dziś spotykają się na siedemnastej edycji imprezy. Można odnieść wrażenie, że Kaszubi nie pamiętają o podobnych imprezach, które - przypomnijmy - odbywały się już przed wojną.
Kaszubi spotykali się na różnego rodzaju zlotach i przed wojną, i po wojnie. Nasze zjazdy to jednak rzecz wyjątkowa i - jak widać - potrzebna, skoro kontynuujemy je od tylu już lat i przyciągają licznych uczestników. Siłą napędową jest pozytywny przekaz, jaki wiąże się z tą imprezą. Pokazujemy naszą radość z faktu, że w 1999 r. udało się zjednoczyć Kaszuby w jednym województwie - w województwie pomorskim. Tego nie było ani przed wojną, ani w PRL. Żyliśmy podzieleni granicami administracyjnymi, przez pewien czas nawet państwowymi. Teraz jest inaczej.

Reforma samorządowa, która stała się pretekstem do organizowania zjazdów, to już fakt historyczny, coraz bardziej odległy w czasie i, jak sądzę, odgrywający też coraz mniejszą rolę w pamięci społecznej.
Trzeba przypominać jednak, że dzięki zjednoczeniu przed laty Kaszub i środowiska kaszubsko-pomorskiego region dziś dobrze się rozwija i ludzie z innych obszarów właśnie tutaj chcą się osiedlać. Razem można więcej - w tym wypadku nie jest to pusty slogan. Na zjazdy Kaszubów przybywają oczywiście Kaszubi z Pomorza, ale nie można zapominać o uczestnikach z zagranicy. Chociażby o Kaszubach z USA i Kanady. Ludzi przyciąga pozytywna energia. W czasach, kiedy jest tyle zawiści i nienawiści, zachęcamy wszystkich do spotkania się i rozmowy w przyjaznej i luźnej atmosferze.

Niektórzy twierdzą, że jest to atmosfera mocno folklorystyczna. Zwłaszcza gdy zaczyna się śpiewanie "Kaszëbsczé jezora, kaszëbsczi las"...
Śpiew łączy, a nawet jeśli nie wszystkim podoba się ten utwór, to trudno nie zauważyć, że podkreśla on piękno rodzimych krajobrazów. Ważniejsze jednak jest coś, co wpływa na olbrzymią popularność tego utworu: mówi on o życzliwości i przyjaznym nastawieniu mieszkańców Kaszub do drugiego człowieka. Oby takie pozytywne wzajemne relacje zapisywano nie tylko w starych pieśniach, ale żeby trwały i upowszechniały się także w życiu codziennym. Tego właśnie życzę uczestnikom zjazdu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie