reklama

Zielone światło dla PSZOK-ów na Rudnikach i Osowej. Przeciwko PSZOK-owi na Chełmie protestują mieszkańcy

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Tak ma wyglądać Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych na Chełmie
Tak ma wyglądać Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych na Chełmie Materiał prasowy
Komisja Strategii i Budżetu Rady Miasta Gdańska zaopiniowała pozytywnie dwa kolejne Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Obiekty mają powstać na Rudnikach i na Osowej.

Sieć PSZOK-ów ma ułatwić mieszkańcom Gdańska pozbywanie się nietypowych odpadów takich jak stare meble, sprzęt AGD, odpady remontowe czy farby.

Obecnie w Gdańsku jeden PSZOK działa na terenie Zakładu Utylizacyjnego na Szadółkach. Docelowo ma ich powstać sześć.
PSZOK na Osowej ma powstać przy ul. Meteorytowej. Do 19 grudnia ma odbyć się postępowanie wewnętrzne na wybór wykonawcy. Do 1 kwietnia przyszłego roku ma zostać podpisana umowa na jego budowę. Po jej zawarciu miasto przewiduje 21 miesięcy na prace budowlane.

Z kolei postępowanie wewnętrzne dla PSZOK-u przy Elbląskiej na Rudnikach ma zakończyć się jeszcze w tym roku. Umowa ma zostać podpisana do 9 kwietnia 2020 roku. Część projektowa ma potrwać 10 miesięcy od podpisania umowy, a część budowlana 10 miesięcy od uzyskania pozwolenia na budowę.

Dokładne koszty inwestycji będą znane po rozstrzygnięciu przetargów. Wiadomo już, że miasto uzyskało 3 260 395,05 zł dofinansowania na mocy umowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Budowa PSZOK-ów nie wymaga konsultacji społecznych.

Kontrowersje wzbudza plan budowy PSZOK-u na Chełmie. Jego mieszkańcy złożyli w październiku w Urzędzie Miejskim petycję przeciwko jego budowie. Podpisało się pod nią ok. 2,5 tys. mieszkańców.

Czytaj także

- Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów to pomysł słuszny i potrzebny. Możliwość oddania starych mebli, sprzętu czy niebezpiecznych śmieci w punkcie położonym bliżej niż składowisko na Szadółkach to duże ułatwienie. To, co martwi mieszkańców np. Chełma, to możliwe negatywne oddziaływanie na pobliskie budynki mieszkalne, a także sama lokalizacja. Teren na którym ma powstać Pszok na Chełmie jest przewidziany na zieleń urządzoną czyli park, o który od wielu lat walczą mieszkańcy - komentuje radny Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Majewski, który wspierał mieszkańców Chełma.

Inwestycje na Rudnikach czy Osowej budzą mniej głosów sprzeciwu, co pokazuje, że inicjatywa jest słuszna, natomiast miasto musi wsłuchiwać się w głos mieszkańców co do lokalizacji, a nie planować budowę mimo ich protestów. Jako radny będę pytał władze miasta, czy podejmą realną próbę dyskusji z mieszkańcami na temat alternatywnego położenia PSZOK na Chełmie - zapowiada Przemysław Majewski.

Ideę PSZOK-ów popiera Jan Perucki, radny Koalicji Obywatelskiej, wiceprzewodniczący komisji budżetu, a niegdyś radny dzielnicy Osowa.

- Będzie to miejsce, gdzie każdy będzie mógł za darmo oddać np. zużyte sprzęty elektroniczne, farby. W myśl idei "zero waste" będzie tam warsztat, którego pracownicy będą naprawiać stare meble, które będą później sprzedawane w celu utrzymania PSZOK-u. To działanie edukacyjne, będzie można przedłużyć życie tego odpadu - mówi Jan Perucki.

Sama idea jest słuszna. To przykład z Zachodu, bardzo popularny ten system jest w Niemczech. Widziałem, że PSZOK-i funkcjonują też na Kaszubach. To nie będzie składowisko śmieci. Tam nie będzie emisji przykrych zapachów. Tam będą kontenery, w których będą podzielone odpady. Od 1 stycznia każdy będzie musiał prowadzić selektywną zbiórkę odpadów - przekonuje radny KO.

Pozytywnie do planu nowych PSZOK-ów nastawiona jest też radna klubu Wszystko dla Gdańska Katarzyna Czerniewska. Jak mówi w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" chciałaby mieć PSZOK bliżej miejsca swojego zamieszkania.

- Od dawna segreguję śmieci. Z niektórymi z nich mam kłopot, bo nie mogę wyrzucić ich do żadnego z pojemników, które mam w domu. Mam tu na myśli np. zużyte baterie, żarówki, przeznaczone do wyrzucenia meble czy dywany, przeterminowane leki, zużyte opony samochodowe czy elektronikę. PSZOK to właśnie miejsce na takie odpady, odpady nietypowe, których nikt nie powinien wyrzucać do zwykłych pojemników w domu. Teraz z każdym z nich muszę udać się w inne miejsce, z lekami do apteki, z żarówkami czy bateriami np. do marketu budowlanego. Z gabarytami kłopot jeszcze większy, bo trzeba czekać na dzień wyznaczony w harmonogramie na ich odbiór - mówi radna WdG.

PSZOK-i to estetycznie projektowane i schludne miejsca budowane dla wygody mieszkańców (sic!), dla dbałości o ekologię, dla bezpiecznego gospodarowania odpadami. Często pełnią dodatkowo funkcje edukacyjne (poprzez przestrzenie wystawiennicze, kształtowanie postaw proekologicznych), a nawet rekreacyjne poprzez zagospodarowanie terenu wokół jako niewielkiego parku. Nie mają nic wspólnego z wysypiskami śmieci, nie generują uporczywych zapachów, bo nie gromadzi się tam żadnych odpadów mokrych. Bardzo na nie czekam, bo bardzo ułatwią rozsądne i odpowiedzialnie gospodarowanie odpadami z zachowaniem zasad rzetelnej ich segregacji - dodaje Katarzyna Czerniewska.

TOP 100 POMORSKICH FIRM - RAPORT:

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

60 sekund biznesu: W Polsce sięgajmy po rzeczy polskie

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie