Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/20] Następne

Dziki terroryzują mieszkańców Jędrzychowa. Od kilku tygodni locha z małymi mieszka w opuszczonym ogrodzie przy ul. Budowlanej i atakuje ludzi.

Mieszkańcy czują się zagrożeni. Boją się wyjść z domu.
- Nie wiemy, kiedy zaatakuje dzika locha, boimy się o swoje życie - mówią. - Ostatnio przechodziłem na skróty i nagle wyskoczyła zza krzaków, chciała mnie zaatakować, ale zrezygnowała, chroniła młode, podniosła siatkę w ogrodzeniu, przepuściła młode, a później uciekła - opowiada pan Ryszard Błażejewski.



Locha czuje się tak pewnie, że ryje ogródki, podchodzi pod domostwa w biały dzień, niszczy ogrodzenia, atakuje ludzi. - Ostatnio zaatakowała sąsiada, który chciał jej zrobić kilka fotek, tak uciekał, że mało nóg nie połamał - relacjonuje pan Ryszard, który pokazuje nam legowisko lochy. - Żona w niedzielę szła do kościoła, nagle na drogę wyszła maciora i nie chciała jej przepuścić. Czuje się jak u siebie - dodaje.

- Sąsiadkę, dzik ganiał po całym ogrodzie. Ma ogromnego wilczura, ale biedne zwierzę boi się wyjść na podwórko, taki jest wystraszony - opowiada Błażejewski.

To nie jest pierwszy raz, gdy dziki terroryzują mieszkańców Jędrzychowa. - Wcześniej latały tutaj całe watahy. Trzy domy dalej sąsiedzi stali na balkonie, a maciora z młodymi tulipany im zjadała, a oni bali się wyjść z domu, bo ich atakowała. Takie cyrki tu były - mówi pan Ryszard.

- Dziki są dla nas poważnym zagrożeniem, zgłaszaliśmy do urzędu, ale nikt nam nie potrafił pomóc, tłumaczą, że nic nie mogą zrobić, bo locha ma małe. A co z nami? - pyta pani Bożena Błażejewska.

- Znam problem - mówi Beata Kmiecik, inspektor w Biurze Gospodarki Komunalnej w urzędzie. - Jesteśmy w trakcie podpisywania nowej umowy na odławianie dzikiej zwierzyny. To niestety trochę musi potrwać, ale takie są procedury. Na pewno tematem lochy się zajmiemy.

- Niech postawią chociaż jakieś tablice informacyjne, tutaj mieszka mnóstwo rodzin z dziećmi. Dojdzie do jakieś tragedii - apeluje i ostrzega pani Bożena.

Dziki to poważny problem w Zielonej Górze. Zwierzęta na dobre zagościły w mieście. Kilka miesięcy temu zadzwonił do nas Czytelnik, który zauważył dziki przy ul. Monte Cassino. Zwierzaki szukały jedzenia w śmietnikach.

Mieszkańcy mówią nawet o inwazji. Nie ma, dni ani nocy bez dzików na osiedlach. - Strach wyjść z psem, bo można nadziać się na dziki - pisała do nas pani Krystyna z os. Słonecznego.

Dziki świetnie czują się w osiedlowych krzakach. Część z nich jest tak zarośnięta, że zapewniają dzikom doskonałą ochronę. Ludzie dodają, że zaczynają bać się dzików. - Nie czekajmy do czasu, aż dzik kogoś zaatakuje i porani. Z tym trzeba coś zrobić szybciej - mówi Tadeusz z ul. Łużyckiej.

Ludzie, widząc dziki, na miejsce wzywają policję.

- Tylko co mamy z nimi robić? Staramy się je przeganiać, ale one się nie boją - mówią nam policjanci. Dodają, że interwencji z dzikami jest dużo, a oni są bezsilni. Mundurowi podkreślają, że do tych zwierząt powinno się wzywać leśników lub straż leśną. - Przecież do kradzieży w sklepie nie wzywa się leśnika - podkreślają policjanci.

POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Dzik zadomowił się na zielonogórskim cmentarzu



Na osiedlu w Raculce agresywna locha broni małych dzików



Polecamy

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3