Zgony na Pomorzu. W pierwszym półroczu 2021 r. umarło o około 5 tys. osób więcej niż rok wcześniej! Najgorszy był marzec i kwiecień

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Karolina Misztal/ Archiwum
Udostępnij:
W Polsce od początku roku do połowy lipca zmarło ponad 60 tys. osób więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika z Rejestru Stanu Cywilnego. Wzrost liczby zgonów na Pomorzu wyniósł około 5 tys. Według eksperta, trzeba się spodziewać, że w drugiej części roku nadal będzie umierać więcej osób, niż to wynika z szacunków.

Aż ponad 60 tysięcy zgonów więcej w Polsce! W których miesiącach najgorzej?

W ciągu 28 tygodni tego roku zmarło w Polsce 285 tys. osób. W porównywalnym okresie ubiegłego roku odnotowano 224 tys. zgonów. To oznacza, że liczba zmarłych wzrosła o ponad 60 tys. Tak duży wzrost śmiertelności można wiązać z uderzeniem koronawirusa w pierwszej połowie tego roku. Najwięcej osób zmarło w listopadzie 2020 r (64,5 tys. zgonów) i kwietniu 2021 r. (54,6 tys. zgonów), co pokrywa się z jesienną i wiosenną falą pandemii.

Zgony na Pomorzu. W pierwszym półroczu 2021 r. umarło o około 5 tys. osób więcej niż rok wcześniej! Najgorszy był marzec i kwiecień

- Koronawirus pojawił się w Polsce w marcu ub. roku. Do września nie obserwowaliśmy nadmiarowej śmiertelności, a więc takiej, która przewyższa poziom umieralności z poprzednich lat. Ludzie w tym czasie umierali na koronawirusa, ale to istotnie nie podwyższało statystyk śmiertelności. Natomiast od października 2020 r. do maja 2021 r., miesiąc w miesiąc, było więcej zgonów niż szacunkowo powinno ich być. Listopad pod tym względem był najgorszy, kolejną falę nadmiarowej śmiertelności mieliśmy w marcu i kwietniu tego roku. Możemy stwierdzić, że w ciągu 8 miesięcy było w Polsce ponad 100 tys. nadmiarowych zgonów – mówi nam Adam Czerwiński z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, autor raportu „Nadmierna śmiertelność w Polsce w 2020 r.”

Dodajmy, że do nadmiarowych zgonów zaliczamy nie tylko osoby zmarłe z powodu COVID-19, ale również ofiary powikłań po chorobach przewlekłych, niewydolności służby zdrowia lub utrudnionego dostępu do specjalistów i braku diagnoz.

Według danych Ministerstwa Zdrowia, w całym 2020 roku odnotowano w kraju 67 tys. zgonów więcej niż było ich rok temu. „Spośród przyrostu liczby zgonów w 2020 roku względem roku ubiegłego, 43 proc. stanowią zgony zaraportowane przez Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne z przyczyną zgonu SARS-CoV-2. Co więcej, 27 proc. nadwyżki to zgony u pozostałych osób, u których w przeszłości zdiagnozowano zakażenie SARS-CoV-2” - czytamy w raporcie Ministerstwa Zdrowia z 9 lutego tego roku.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku śmierci covidowych było 46,4 tys. - co stanowi 17,2 proc. wszystkich zgonów w tym okresie. Na tę zmianę mogło mieć wpływ to, że polepszył się system wykrywania COVID-19.

Ile osób umarło na Pomorzu?

Sprawdźmy, jak było na Pomorzu. Tylko w pierwszym półroczu tego roku (analizowaliśmy dane GUS z pierwszych 27 tygodni 2021 r.) zgonów było niewiele ponad 15 tys., gdy w tym samym okresie 2020 r. odnotowano ich niewiele ponad 10 tys.

Najwięcej osób umarło w makroregionie trójmiejskim, najmniej w chojnickim. Wysoki wzrost liczby zgonów w tym roku jest zauważalny przede wszystkim w marcu i kwietniu, co pokrywa się z ogólnokrajową tendencją.

  • W marcu na Pomorzu zmarło 2809 osób, a w kwietniu 2727 osób. W tych samych miesiącach ubiegłego roku było to: 2046 (marzec) i 1809 (kwiecień).
  • Ale w czerwcu tego roku również wystąpił wzrost śmiertelności (w 2020 r. było 1816 zmarłych, a w czerwcu 2021 r. – 2018).

Natomiast w całym 2020 r. na Pomorzu zmarło 26 097 osób, podczas gdy w roku 2019 zmarłych było 22 853. Z naszych analiz wynika, że zmarło 10 386 kobiet, które miały 65 lat i więcej. Zmarłych mężczyzn w tym przedziale wiekowym było nieco mniej, bo 9 823 osoby. Generalnie, biorąc pod uwagę wszystkie przedziały wiekowe, nadmierna śmiertelność miała wyższy poziom wśród mężczyzn (16,8 proc) niż wśród kobiet (10 proc.).

Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego dowiadujemy się, że wskaźnik określający nadmiarową śmiertelność w ub. roku (liczony w stosunku do oczekiwanej liczby zgonów w województwie) dla Pomorza wyniósł 13,6 proc. Dla porównania, w województwie opolskim było to 17,7 proc., a w województwie warmińsko-mazurskim- 9,6 proc.

Rośnie liczna zakażeń koronawirusem. Kiedy nadejdzie czwarta fala?

W ubiegłym tygodniu (19-25 lipca) liczba zakażeń ponownie zaczęła rosnąć. Niepokoić może dynamika zachorowań - resort zdrowia poinformował, że 23 lipca wystąpił 20-proc. przyrost liczby nowych przypadków. Systematycznie rośnie także udział wariantu Delta w ogólnej liczbie zakażeń. Obecnie to ok. 47 proc., w połowie sierpnia – według resortu zdrowia - może być to już 70 proc.

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk podał, że 56 proc. dorosłych Polaków zaszczepiło się co najmniej jedną dawką lub zarejestrowało na szczepienie. Tymczasem doświadczenia innych krajów pokazują, że im większy procent zaszczepionych, tym mniej zgonów i to nawet przy porównywalnej do ubiegłorocznej liczbie zachorowań. Ekspert z Polskiego Instytutu Ekonomicznego przewiduje, że nadmiarowa śmiertelność utrzyma się jesienią, choć zgonów będzie mniej niż w tych najbardziej krytycznych miesiącach tego i minionego roku.

- Proces szczepień nie przebiega wystarczająco szybko. Dlatego trzeba spodziewać się kolejnej fali zachorowań i nadmiarowej śmiertelności. Jeśli nie pojawi się jakaś nowa, dużo groźniejsza mutacja wirusa, to nadmiarowa śmiertelność, choć wystąpi, to jednak jej poziom powinien być niższy niż w ubiegłym roku. A to dlatego, że część społeczeństwa się zaszczepiła, część przechorowała COVID-19. Poza tym, i to niestety też trzeba zauważyć, osoby najmniej odporne, starsze i schorowane, już umarły – twierdzi Adam Czerwiński z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Wraz ze wzrostem śmiertelności w Polsce, w tym roku urodziło się mniej dzieci, a więc pogłębił się ujemny przyrost naturalny. Według GUS, w pierwszym półroczu 2021 roku urodziło się 166 tys. dzieci – o 11 tys. mniej niż w tym samym okresie 2020 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec stanu epidemii w Polsce

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Oficjalna narracja (żeby nie powiedzieć propaganda) wybieli odpowiedzialnych za nadmiarowe zgony.

Kto i co tak naprawdę jest odpowiedzialne za kilkadziesiąt tysięcy nadmiarowych zgonów w Polsce wyjaśnią państwu lekarze- dr Basiukiewicz, dr Martyka, dr Bodnar.
G
Gość
Pan profesor Kuna w jednym z wywiadów powiedział, że "1/3 umiera na kowid, 2/3 z powodu zablokowania służby zdrowia".

Aż strach pomyśleć jaki będzie bilans po kolejnym lokdałnie...
G
Gość
2 sierpnia, 14:43, Kazik S:

wina tuska i kaczynskiego bo sluzba zfrowia w tym kraju to konowaly 1 klasy...rece opadaja

Przecież to jedna ekipa.

Świnie zwykle zmieniają się przy korycie.

K
Kazik S
wina tuska i kaczynskiego bo sluzba zfrowia w tym kraju to konowaly 1 klasy...rece opadaja
Dodaj ogłoszenie