Żeby był sukces, potrzeba budżetu

Paweł Durkiewicz
Kazimierz Wierzbicki
Kazimierz Wierzbicki Tomasz Bołt
Udostępnij:
Zachowanie trzonu składu to jak na razie główny priorytet Trefla na tak zwany sezon ogórkowy, czyli letni okres transferowy. Na razie włodarze klubu pracują nad zbudowaniem odpowiedniego budżetu, który w zamyśle ma pozwolić koszykarzom ponownie powalczyć o medal w sezonie 2011/2012.

Co do kadry na kolejne rozgrywki, są tylko dwa pewniki - jeszcze przez rok ważne kontrakty mają Adam Waczyński i Marcin Stefański.

- Nasz cel to zbudować zespół nie gorszy niż w zakończonym sezonie. Zależy nam, by siła zespołu w nowym roku grania wciąż oparta była na rodzimych zawodnikach. Chcemy zatrzymać w Sopocie przede wszystkim czterech Polaków, którzy byli w rotacji w zakończonym sezonie. Umowy mają już Waczyński i Stefański, z kolei Filip Dylewicz zadeklarował chęć przedłużenia współpracy, podobnie Paweł Kikowski. Odbyliśmy już wstępne rozmowy i mam nadzieję, że cała czwórka u nas pozostanie. Ci gracze mają stworzyć trzon, wokół którego zbudujemy nową drużynę. Ważne jest dla nas, by w składzie zadomowił się jeden lub dwóch koszykarzy z naszych grup młodzieżowych - mówi prezes Trefla Kazimierz Wierzbicki.
Mimo niedosytu, jaki pozostawiła nieudana końcówka fazy play-off, ofertę nowego kontraktu ma dostać również trener Karlis Muiznieks.

- Chcemy, by u nas został, bo wykonuje u nas dobrą robotę. W naszym składzie nie było wielkich gwiazd, a w play-off dawała nam się we znaki nasza krótka ławka. Czwarte miejsce trzeba więc uznać za niezły wynik. Czekamy na decyzję trenera Muiznieksa, z którym omówiliśmy już wstępnie wizję budowy składu - zdradza sternik Trefla.

Kwestią, która w dużym stopniu uwarunkuje możliwości sopockiego klubu na rynku transferowym, będzie oczywiście budżet. Na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że w nowym sezonie sytuacja finansowa Trefla nie zmieni się znacząco.

- Myślę, że budżet pozostanie na porównywalnym poziomie. Oczywiście cały czas prowadzimy wiele rozmów z potencjalnymi sponsorami, bo naszym długoterminowym celem pozostaje powrót Euroligi. Włączenie się do walki o mistrzostwo Polski zajmie nam jednak jeszcze 2-3 lata, a na razie musimy radzić sobie z nieco mniejszymi pieniędzmi - przyznaje Wierzbicki.

Finanse zadecydują również, czy Trefl ponownie spróbuje swoich sił w pucharze FIBA EuroChallenge. - Udział w europejskich rozgrywkach nieuchronnie wiąże się z kosztami. Pewną pulę pieniędzy z budżetu możemy przeznaczyć na puchary lub na wzmocnienie drużyny. Musimy więc zadecydować razem z trenerem, jaką drogę obrać. Mamy jeszcze ponad miesiąc na wybór - kończy prezes.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie