Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Zdunek Wybrzeże Gdańsk jeszcze nie kończy sezonu. Rasmus Jensen: Możemy tylko usiąść i się pomodlić, by Orzeł nam pomógł

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
fot. Tomasz Rosochacki/wybrzezegdansk.pl
Z reguły jest tak, że jeśli przegrywasz, to oznacza to odpadnięcie z dalszej rywalizacji. Ale nie w tym sezonie w eWinner 1. lidze żużlowej. Co prawda Zdunek Wybrzeże Gdańsk przegrało z Abramczyk Polonią Bydgoszcz w pierwszej rundzie play-off, jednak nie oznacza to eliminacji. Przynajmniej do przyszłego piątku.

Wszystko to przez absurdalną decyzję o rozegraniu meczu Falubaz Zielona Góra - Orzeł Łódź tydzień po spotkaniu Wybrzeża w Bydgoszczy. W idealnym świecie tego typu mecze odbywałyby się równolegle. A jeśli to niewykonalne, to dzień, maksymalnie dwa później lub wcześniej. Ale nie tydzień. Jest to rozwiązanie - delikatnie sprawę ujmując - dość kontrowersyjne.

Cóż, jest tak, a nie inaczej. Skupmy się więc na sytuacji Wybrzeża. Prezes Tadeusz Zdunek na łamach serwisu WP SportoweFakty mówi otwarcie, że nie wierzy w awans do półfinału. - Tak wysoka przegrana nas eliminuje i nie ma tu o czym marzyć - podkreśla.

Przegrana różnicą dwudziestu dwóch punktów w Bydgoszczy sprawia, że Wybrzeże w małej tabelce play-off ma dwa punkty przy bilansie -19. W rywalizacji oczywiście nie liczy się już zespół Landshut Devils, który przegrał na własnym torze z Wilkami Krosno i trudno sobie wyobrazić, by w rewanżu doszło do jakiejś sensacji. Dużo bardziej istotne będzie spotkanie w Zielonej Górze.

W Łodzi wygrał Orzeł 50:40.

Zatem w rewanżu w Zielonej Górze musi paść remis lub po raz kolejny wygrać musi zespół Orła. Wówczas Wybrzeże melduje się w półfinale jako lucky loser. Jest też inny wariant. Falubaz wygrywa z Orłem przynajmniej 60:30. Wtedy Orzeł ma dwa punkty i bilans -20, a więc gorszy niż gdańszczanie.

Czy jest to wykonalne? Z jednej strony tak, choć trudno spodziewać się, by Orzeł mimo wszystko ugrał choćby remis w Zielonej Górze. Szczególnie biorąc pod uwagę rywalizację obu drużyn w rundzie zasadniczej. Wtedy Falubaz wygrał 57:33. A więc jest to wynik zbliżony do tego, który w przyszły piątek potrzebuje Wybrzeże.

- Możemy tylko usiąść i się pomodlić, by Orzeł nam pomógł w Zielonej Górze - mówi Rasmus Jensen.

Spotkanie w Zielonej Górze odbędzie się w piątek 19 sierpnia o godz. 17.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki