Zdradził ich dziwny zapach

    Zdradził ich dziwny zapach

    Leszek Literski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Trzej mieszkańcy Trójmiasta staną przed sądem za uprawę konopi indyjskich. Z plantacji, którą założyli w Wargowie, gm. Czarna Dąbrówka, można było zrobić ponad 52 tys. porcji marihuany o wartości czarnorynkowej blisko 1,5 miliona złotych. Akt oskarżenia trafił właśnie do sądu w Lęborku.
    W październiku ubiegłego roku mieszkańcy tej niewielkiej wsi poczuli nietypowy zapach, unoszący się po okolicy z pobliskiego gospodarstwa. Podejrzewali, że dzieje się tam coś dziwnego. Zawiadomili policję. Zapach był tak bardzo charakterystyczny, że na miejscu zjawili się antyterroryści z Gdańska. Obawiano się, że w środku może być kilka osób, którzy będą stawiać opór. Po wkroczeniu zastano tylko jednego mężczyznę, mieszkańca Gdyni. Pilnował w pełni profesjonalnej plantacji konopi.

    - W oborze znajdowała się druga konstrukcja, coś w rodzaju namiotu, w którym panowały cieplarniane warunki - mówi Marian Pieszak, komendant bytowskiej policji. - Uprawa była nawadniana, naświetlana i wentylowana. Wszystko było sterowane komputerowo. Z zewnątrz nie było nic widać. Czuć było tylko zapach. W pomieszczeniu rosło ponad 800 sztuk blisko 60-centymetrowych roślin. W mieszkaniu zatrzymanego znaleźliśmy też już prawie kilogram gotowego narkotyku.

    Dzięki prowadzonemu śledztwu zatrzymano kolejne trzy osoby z Trójmiasta. Miały one, przez podstawionych ludzi, kupić podupadłe gospodarstwo w Wargowie, oddalone o kilkaset metrów od innych zabudowań i dostosować je do uprawy konopi.

    Zabezpieczono sprzęt o wartości kilkuset tysięcy złotych, w tym kilka samochodów. Cała trójka jest oskarżona nie tylko o nielegalną uprawę konopi, ale też o kradzież prądu i posiadanie nielegalnego oprogramowania. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

    - Z pewnością nie tylko oni brali udział w tym procederze - dodaje komendant. - Te konopie musiał przecież ktoś dzielić na porcje, a ktoś inny rozprowadzać. Zatrzymani na razie nie chcą jednak wydać wspólników.

    W tym samym okresie na terenie Pomorza zlikwidowano kilka prób rozwinięcia podobnego interesu. Plantacje były dopiero w stadium rozruchu. Policja nie wyklucza, że były w jakiś sposób powiązane z uprawą w Wargowie.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo