Zdolni uczniowie są niedoceniani na Pomorzu?

Anna Mizera-NowickaZaktualizowano 
Zdolni uczniowie w pomorskich szkołach nie mają wystarczającego wsparcia, przez co marnuje się ich potencjał. Choć Urząd Marszałkowski realizuje projekt skierowany właśnie do wybitnych dzieci i młodzieży, zdaniem Gdańskiej Rady Oświatowej, to wciąż za mało.

- Gdy się analizuje wyniki egzaminów zewnętrznych, np. sprawdzianów oraz egzaminów gimnazjalnych czy matur, wyraźnie widać, że Pomorze na tle całej Polski wypada co najwyżej średnio. Ambicje mamy znacznie większe - mówi prof. Edmund Wittbrodt, przewodniczący GRO. - Również, gdy śledzi się liczbę ogólnopolskich i międzynarodowych laureatów olimpiad przedmiotowych, łatwo dostrzec, że niewielu z nich pochodzi z Pomorza. Dlatego należy u nas pilnie stworzyć system wsparcia uczniów zdolnych - dodaje.

Urzędnicy z gdańskiego magistratu oraz Urzędu Marszałkowskiego przekonują natomiast, że już teraz wiele dzieje się na rzecz zdolnych uczniów.

- Tylko w Gdańsku w dwóch lokalnych centrach nauczania kreatywnego prowadzone są zajęcia pozalekcyjne dla 250 uczniów zdolnych - wylicza Jarzy Jasiński, wicedyrektor Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. -Dzięki temu w 5- czy 6-osobowych grupach mogą rozwijać swój potencjał.

Z kolei jak podkreśla Teresa Szakiel, wicedyrektor Departamentu Edukacji w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku w ramach realizowanego dzięki unijnym funduszom programowi "Zdolni z Pomorza" od wrześnie 2010 roku w całym województwie działają aż 22 centra nauczania kreatywnego - w każdym powiecie po jednym, a w Gdańsku oraz Słupsku po dwa. Dzięki nim dodatkowym nauczaniem objętych jest ponad 1,5 tys. uczniów.

Zdaniem członków Gdańskiej Rady Oświatowej, to jednak wciąż za mało, bo wybitni uczniowie wsparcie powinni otrzymywać również w szkołach.

- Martwi mnie, że liczba nauczycieli gotowych do pracy z uczniem zdolnym w naszym województwie jest mała. Choć na Pomorzu pracuje ich kilkanaście tysięcy, był problem, aby na potrzeby projektu "Zdolni z Pomorza" znaleźć 150, którzy są przygotowani do pracy z uczniem wybitnym - mówi prof. Edmund Wittbrodt. - W każdej pomorskiej szkole są zdolni uczniowie, trzeba ich umieć odnaleźć i z nimi pracować. Uważam że w każdej szkole powinien być przynajmniej jeden lub dwóch nauczycieli, którzy to potrafią.

Z kolei Jerzy Jasiński dodaje, że aby zmotywować nauczycieli do szkolenia się właśnie w tym kierunku, urzędnicy podczas spotkań z dyrektorami szkół będą namawiać ich, by premie finansowe przyznawano wyłącznie tym pedagogom, którzy chcą podnosić swoje kompetencje.

- Dziś nauczyciele wybierają jedynie takie kursy i szkolenia, które w ich odczuciu, gwarantują im pracę. Matematyk woli więc zrobić fakultet z informatyki, by móc uczyć drugiego przedmiotu, zamiast pójść na szkolenie, jak lepiej uczyć matematyki czy jak pracować ze zdolnym uczniem - mówi wicedyrektor Wydziału Edukacji .

Dlatego też ośrodki szkolenia nauczycieli mają dostawać więcej pieniędzy na kursy, które przygotują nauczycieli do pracy z wybitnymi uczniami i mniej na oferty mało przydatne pomorskiej edukacji.

- Statystycznie 3-5 procent populacji dzieci przejawia wybitne uzdolnienia. Panuje przekonanie, że zdolny sobie "jakoś" zawsze poradzi. A nie powinien radzić sobie "jakoś", tylko bardzo dobrze - podkreślają bowiem koordynatorzyprojektu "Zdolni z Pomorza".

Możesz wiedzieć więcej!Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie