Zdjęcie z krówką, rzepiary, podkradanie owoców i warzyw z pól. To wkurza rolnika

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Agata Wodzień
Agata Wodzień
"Zobacz, krówka! Podejdź bliżej, zrobię ci zdjęcie", zdarza się słyszeć, gdy koleżanka namawia drugą albo matka swoje dziecko. Piękny sielankowy widok zielonej łąki, na której pasie się bydło. Dlaczego rolnik może być zdenerwowany? O kawałek zdeptanej trawy? Nie. Chodzi o zagrożenie, z którego mieszkańcy miast nie zawsze zdają sobie sprawę. Niektórzy robią sobie przy krowach sielskie selfie, inni chcą z bliska pokazać dzieciom "krówki, które dają mleczko". Nie biorą pod uwagę, że te zwierzęta mogą być niebezpieczne, szczególnie gdy się spłoszą!Zebraliśmy kilka przykładów zachowań, które szczególnie denerwują polskich rolników. Kolejne w dalszej części --->pixabay.com/ReneH12
"Zobacz, krówka! Podejdź bliżej, zrobię ci zdjęcie", zdarza się słyszeć, gdy koleżanka namawia drugą albo matka swoje dziecko. Piękny sielankowy widok zielonej łąki, na której pasie się bydło. Dlaczego rolnik może być zdenerwowany? O kawałek zdeptanej trawy? Nie. Chodzi o zagrożenie, z którego mieszkańcy miast nie zdają sobie sprawy. Niektórzy robią sobie przy nich sielskie selfie, inni chcą z bliska pokazać dzieciom "krówki, które dają mleczko". Nie zdają sobie sprawy, że te zwierzęta mogą być niebezpieczne, szczególnie gdy się spłoszą!

„O winie słów kilka”. Przekonaj się, czy wiesz o nim wszystko

Wideo

Materiał oryginalny: Zdjęcie z krówką, rzepiary, podkradanie owoców i warzyw z pól. To wkurza rolnika - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.