Zbiórka na wynajęcie mieszkania dla kociego taty. Czy bezdomny spod mostu na Rakoczego przyjmie pomoc?

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Końca dobiega zbiórka, którą jeden ze słuchaczy lokalnego radia zorganizował dla pana Zygmunta, bezdomnego opiekuna kotów wolnobytujących, o którym pisaliśmy w listopadzie 2020 r. Internetową zrzutkę wsparło blisko 500 osób. Idea jest taka, by za te pieniądze wynająć dla niego mieszkanie. Tylko czy pan Zygmunt zdecyduje się chwycić tę "wędkę"?

Pan Zygmunt to bezdomny z Gdańska, ma 63 lata z czego na ulicy mieszka 21 lat. Od 16 miesięcy przebywa pod wiaduktem na Rakoczego, bez względu na porę roku i panujące temperatury. Cały jego majątek stanowi para krzeseł, pufa, materac, pościel i trochę ubrań. Dzięki pomocy ludzi dobrej woli udało się zorganizować namiot i zgodę na jego postawienie. Wszystko co ma pochodzi z darów lub zostało przez niego znalezione. Jedzenie najczęściej wyszukuje na śmietniku, pośród resztek. Utrzymuje się ze zbierania puszek.

Raczej nie prosi o pomoc - mówi o nim znajomy, pan Rafał. - To raczej ci, co go widzą, chcą mu pomóc. Na Morenie bezdomny z głodu nie umrze, zawsze ktoś wspomoże. Czasami z takiej pomocy skorzysta, jakaś kurtka, czy jedzenie, a czasami nie – kabanosów nie zje, bo zęby już niesprawne. Trafią do przyjaciół, bo żywnością dzieli się z kotami, które współdzielą z nim terytorium pod wiaduktem.

Pan Zygmunt mówi o sobie, że jest kocim tatą. Tłumaczy, że wiele przykrości spotkało go ze strony ludzi, ale mruczki pozostają mu wierne i darzą go szczerą miłością. Do swoich podopiecznych zachodzi czasem nawet i dwa razy dziennie. Mówi, że żyje tylko dla nich.

– Czasem znikają na noc – mówi pan Zygmunt. – Wtedy bardzo mi ich brakuje. Lubię, jak same z siebie wskakują mi na kolana. Dają mi wiele ciepła. Jak one się do mnie tulą!

Zamiłowanie pana Zygmunta do czworonogów dostrzegli gdańscy. "Animalsi" i pod koniec sierpnia oddali mu pod opiekę jedno z kocich "przytulisk".

Wykruszyła nam się osoba opiekująca się przytuliskiem na Piecewskiej, dlatego pomyślałam, że, skoro pan Zygmunt chodzi po całej dzielnicy, to może zechciałby nam pomóc – tłumaczy Ewa Ostapska, prezes Towarzystwa Pomocy Zwierzętom Gdański Animals. – Jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni.

– Na terenie Piecek-Migowa postawiliśmy sześć takich przytulisk – dodaje. – Są to zadaszone wiaty, pod którymi znajdują się kocie budki. Pan Zygmunt otrzymał od nas klucze i codziennie odwiedza koty, podając im jedzenie i świeżą wodę. Ma tam bardzo czyściutko, niezwykle skrupulatnie sprząta.

Mandat za brak maseczki dla bezdomnego

W listopadzie o panu Zygmuncie pisaliśmy w kontekście mandatu, który funkcjonariusze wypisali mu za brak maseczki. Przebywał wówczas pod swoim stałym adresem - pod mostem na Rakoczego.

– Funkcjonariusz podjął interwencję wobec mężczyzny, który nie stosował się do obowiązku zasłaniania nosa oraz ust – tłumaczył wtedy rzecznik policji asp. szt. Mariusz Chrzanowski. – Miejsce, w którym policjant podjął interwencję, jest miejscem ogólnodostępnym, często przebywają tam osoby bez stałego adresu zamieszkania. Stosowane wcześniej pouczenia oraz zwracanie uwagi tym osobom nie przynosiło oczekiwanego skutku. Ze względu na trudną sytuację materialną mężczyzny, funkcjonariusz nałożył najniższą możliwą grzywnę.

Przez cztery dni nie widziałem tu żywego ducha – tłumaczył się pan Zygmunt. – Myśli Pani, że byłem dla policji najłatwiejszym celem? Mandat przyjąłem, ale płacić go nie zamierzam – zaznaczał. – Musiałbym zbierać puszki przez co najmniej dwa dni, a teraz pogoda temu nie sprzyja.

By zapobiec kolejnej takiej sytuacji, pani Ewa z "Animalsów" zaopatrzyła pana Zygmunta w przyłbicę.

– Ponieważ kiedyś pracował w kopalni i ma problemy z oddychaniem, uznałam, że będzie to dla niego odpowiedniejsze – mówiła w listopadzie Ewa Ostapska.

Oczywiście nie była to jedyna pomoc, którą mężczyźnie zaoferowali "Animalsi". Zdobyli również namiot, który panu Zygmuntowi służy obecnie jako dodatkowa osłona przed trudnymi, zimowymi warunkami atmosferycznymi. Do jego rozstawienia potrzebna była jeszcze zgody miasta.

JAK NIE SZKODZIĆ ZWIERZĘTOM?

Pospolite ruszenie dla pana Zygmunta

Prawdziwa machina pomocowa ruszyła jednak dopiero po porannym telefonie do Eski. Któregoś dnia chwilę przed godziną 8.00 pan Zygmunt zadzwonił do radia, radiowcom przedstawił się jako osoba bezdomna, a następnie zamówił piosenkę "Jolka, Jolka".

Jadąc samochodem audycję tę usłyszał pan Piotr. Zainteresowany losem bezdomnego, w porozumieniu z radiem, postanowił zorganizować pomoc dla pana Zygmunta. Z jego inicjatywyzrzutka.pl wystartowała zbiórka pieniędzy. Mimo że początkowo za cel obrano zebranie 10 tys. zł, to dzięki szczodrości internautów udało się podwoić tę sumę. Zbiórkę wsparło niemal 500 osób.

Jestem zaskoczony takim obrotem sprawy, ale in plus - sukces zbiórki komentuje Piotr Cieślik. - Za pozyskanie środki chcielibyśmy wynająć panu Zygmuntowi mieszkanie. Chcemy dać panu Zygmuntowi "wędkę", żeby sobie rybę sam złowił. I zobaczymy jak on to wykorzysta. Nie damy mu oczywiście pieniędzy do ręki, bo podejrzewam, że działałby jak lep na muchy i nagle obok niego mogliby pojawić się koledzy i interesanci.

- Z tego co wiem od jakiegoś czasu zaczęły do niego chodzić pielgrzymki z pomocą - dodaje. - Ktoś podarował mu okulary, ktoś inny kombinował z dentystą, ale pan Zygmunt - jak to pan Zygmunt - twierdzi, że on nic nie potrzebuje, bo są bardziej potrzebujący. Dzwonił kiedyś do mnie, chcąc zrezygnować z całej akcji pomocowej, ale powiedziałem mu, że kampania ruszyła, są ludzie, którzy w dobrej wierze wpłacili pieniądze i nie możemy ich wyrolować.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie