Zbigniew Kosycarz znał się z Brunonem Zwarrą oraz ze Zbyszkiem Cybulskim. Wszyscy trzej zostaną patronami nowych tramwajów

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Brunon Zwarra, Zbigniew Kosycarz i Zbyszek Cybulski. Wszyscy trzej zostaną patronami nowych gdańskich tramwajów. Jak się okazuje, ich losy się krzyżowały.

Wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski, odpowiedzialny za transport miejski, poinformował w grudniu, że trzy nowe tramwaje PESA, mają już wybranych patronów.

Są to Brunon Zwarra, pisarz i działacz polski w Wolnym Mieście Gdańsku, Zbigniew Kosycarz, fotoreporter dokumentujący najnowszą historię Gdańska i Pomorza oraz Zbyszek Cybulski, słynny aktor związany z Gdańskiem oraz z m.in. z Teatrem Wybrzeże, gdzie współpracował m.in. z Andrzejem Wajdą.

Imiona wybitnych postaci związanych z Gdańskiem otrzymają trzy pierwsze z piętnastu nowych tramwajów, które do końca przyszłego roku trafią na gdańskie torowiska.

Czytaj także

Maciej Kosycarz, syn Zbigniewa Kosycarza i również fotoreporter, a także szef Agencji Kosycarz Foto Press mówi nam, że jego ojciec znał się zarówno z Brunonem Zwarrą, jak i ze Zbyszkiem Cybulskim.

Kosycarza i Cybulskiego dzieliły tylko dwa lata różnicy. Jak mówi Maciej Kosycarz - jego rodzice oraz aktor bywali na tych samych spotkaniach towarzyskich.

Mój tata jest z pokolenia Zbyszka Cybulskiego. Tata robił zdjęcia na jego weselu. Mieszkali niedaleko siebie. Rodzice przy Podwalu Staromiejskim, on w bramie Straganiarskiej. Cybulski bywał na imprezach u moich rodziców. Do moich narodzin prowadzili bardzo otwarty dom. W ich mieszkaniu bywała też Agnieszka Osiecka

- opowiada Maciej Kosycarz.

Zbigniew Kosycarz znał też Brunona Zwarrę. Z autorem m.in. “Wspomnień gdańskiego bówki” połączyła go pasja do Gdańska. Zwarra mieszkał tu od urodzenia w 1919 roku (aż do śmierci w roku 2018), a 6 lat młodszy od niego Zbigniew Kosycarz trafił do Gdańska w 1945 roku, po zakończeniu II wojny światowej i związał z tym miastem swoje dalsze życie.

- Zwarra i mój tata znaleźli kiedyś wspólny język - mówi Maciej Kosycarz.

Obaj spotykali się często na rozmowach o Gdańsku z Niemcem, który w wyniku II wojny światowej musiał opuścić miasto.

- Rozmawiali o Gdańsku z różnych punktów widzenia. Zwarry jako przedwojennego Polaka w Wolnym Mieście Gdańsku, mojego taty, który do Gdańska przybył w 1945 roku oraz tego pana z Niemiec, który był zakochany w Gdańsku i musiał z niego wyjechać - wspomina szef Agencji KFP.

Te życiorysy się zazębiają. Nie wiadomo jakby potoczyły się losy Zbyszka Cybulskiego, ale on jest legendą nie tylko gdańską, ale polską. Mój tata był młodszym kolegą Zwarry. Czy wszyscy razem spotkali się kiedyś w trzech? Nie sądzę

- dodaje.

Maciej Kosycarz wspomina, że Brunon Zwarra, żyjąc w powojennym Gdańsku, napotykał na wiele trudności ze strony ówczesnych władz.

Przedwojenni Polacy nie zawsze byli dobrze postrzegani. Ruchy wolnościowe były tłumione przez ówczesne władze i mówiono, że "Gdańsk chce do Niemiec". To było hasło Gomułki. Ludzie się bali. Po Grudniu 1970 za Gierka trochę się poluzowało. Można było już mówić np. o Armii Krajowej oraz o tym, że w Gdańsku przed wojną byli Niemcy

- opowiada fotoreporter.

Zbyszek Cybulski był aktorem filmowym i teatralnym. W latach 1953-1960 występował na scenie Teatru Wybrzeże. Do jego największych osiągnięć należy występ w filmie "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy. Zmarł w wieku 40 lat, gdy w styczniu 1967 roku próbował wskoczyć do rozpędzonego pociągu.

Zbigniew Kosycarz
był fotoreporterem. Po II wojnie światowej trafił do Gdańska z Małopolski. Współpracował m.in. z “Dziennikiem Bałtyckim” i “Głosem Wybrzeża”. W roku 1972 przyznano mu tytuł "Gdańszczanina Roku". Zmarł w 1995 roku w wieku 70 lat. 2 lata później został patronem Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej Gdańsk Press Foto.

Brunon Zwarra
był działaczem polskim w przedwojennym Wolnym Mieście Gdańsku. Wsławił się jako pisarz, dokumentujący losy przedwojennych i powojennych gdańszczan.

Zbyszek Cybulski, Zbigniew Kosycarz i Brunon Zwarra patronam...

Więcej o nowych gdańskich tramwajach i ich mocno opóźnionej dostawie czytaj:

WSZYSTKO DLA KIEROWCÓW:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zydowska, cebulowa franca.

G
Gość

Slepy i s[obraźliwe]ony. Jakich ty ciulow splodzilas. [wulgaryzm] wenecka.

G
Gość

Zboczeniec, ktoremu oderwalo nogi z jajami i obrzezanym napletkiem oraz z czarnymi okularami slepca.

G
Gość

Ta [wulgaryzm] ubeckac za czarnymi okularami. Sprzedal Lupaszke i Zawisze.

j
judasz

Faryzeusz biskup Sławek Głodomór mógłby fundnąć "Złoty Tramwaj"

k
kakaowiec

pe*da*lski to wulgaryzm ? To określenie zboczeńców, dewiantów.

P
Prostonos

Albo zboczka w sutannie do Tramwaju zwanym "[wulgaryzm]m".

G
Gość

My chcemy świętego "Bolka" patrona "zdrajców i sprzedawczyków" bo właśnie dziś nietypowa rocznica. Mija 49 lat, gdy "Bolek" podpisał kwit i został agentem esbeków i razem z nimi powalił "Komunizm " !

G
Gość

Głos Wybrzeża – dziennik informacyjny, ukazujący się od czerwca 1947 do 2005 roku. Wpierw organ prasowy Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Partii Robotniczej, a po zjednoczeniu tej partii w grudniu 1948 r. z Polską Partią Socjalistyczną organ prasowny KW Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR).

Żeby pamiętać gdzie publikował i za czyje srebrniki...

Dodaj ogłoszenie