Zaznaczyli "punkty teleportacji" na gdańskich ulicach

wie
Michał Błaut przekonuje, że budując przejścia podziemne, gdański magistrat uderza w najsłabszych. By pomóc w rozwiązaniu problemu działacze przygotowali prowizoryczne "punkty teleportacji".

Swoją gorzką refleksją z okazji Europejskiego Dnia Bez Samochodu dzieli się w liście otwartym do mediów Michał Błaut z Obywatelskiej Ligi Ekologicznej i Gdańskiej Kampanii Rowerowej.

"Najbardziej wymowny przykład przedkładania wygody kierowców nad interesem pieszych i rowerzystów stanowią przejścia podziemne. W Europie Zachodniej od dawna są likwidowane, w Gdańsku nadal mają się dobrze. Wraz z nowymi inwestycjami tuneli dla pieszych wręcz przybywa. Są one szczególnie uciążliwe dla najsłabszych uczestników ruchu, czyli ludzi starszych, niepełnosprawnych,czy też dla rodziców z wózkami dziecięcymi, dla których pokonanie kilkudziesięciu schodów jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe" - przekonuje Błaut nawiązując m.in. do trzech nowych przejść podziemnych, które powstały w związku z budową wrzeszczańskiego odcinek Trasy Słowackiego.

Czytaj więcej: "Przejścia podziemne to zmora gdańszczan"

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie