Zatoka Sztuki w Sopocie bez pozwolenia na sprzedaż alkoholu. Miasto cofnęło koncesję spółce Art Invest

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Karolina Misztal
To już kolejna odsłona sporu między władzami Sopotu a Zatoką Sztuki. Wszystko wskazuje na to, że konfliktu nie pomogła rozwiązać nawet zmiana zarządcy obiektu.

- Gmina cofnęła koncesję na sprzedaż alkoholu spółce Art Invest z powodu braku tytułu prawnego do lokalu. Strona odwołała się od tej decyzji, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało ją w mocy, potwierdzając tym samym słuszność decyzji gminy. W toku postępowania instancji ta decyzja jest ostateczna – informuje Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej w sopockim magistracie.

Czytaj także

O zmianie zarządcy obiektu, położonego przy al. Franciszka Mamuszki 14, informowaliśmy na naszych łamach pod koniec zeszłego roku, kiedy udziały dawnych właścicieli spółki Art Invest, dzierżawiących sopocką Zatokę Sztuki, wykupił były prezes drużyny piłkarskiej Górnik Zabrze, Łukasz Mazur. Już wtedy władze miasta, pozostające w konflikcie ze spółką, twierdziły, że to nic nie zmienia, bowiem umowa UM Sopot z Art Invest została rozwiązana.

- Gmina Miasta Sopotu skutecznie rozwiązała umowę ze spółką Art Invest na dzierżawę obiektu pn. Zatoka Sztuki. Zmiana udziałowców spółki nie zmienia tej sytuacji – informował w grudniu zeszłego roku sopocki magistrat.

Umowę dzierżawy budynku miasto wypowiedziało ówczesnym zarządcom obiektu w styczniu 2019 roku.

- Niestety, miejsce, które w swoim założeniu było świetnym projektem o charakterze kulturalnym, stało się obiektem, gdzie według nie tylko doniesień prasowych, ale także informacji prawnych, dochodziło do wykorzystywania osób nieletnich. Będziemy domagali się zwrotu budynku. Dochodziło w nim do wielu różnych nadużyć, takich jak przekraczanie norm hałasu czy wynajmowanie pokoi, ale to i tak nic w porównaniu do tragedii osób nieletnich – mówił wtedy na naszych łamach prezydent Jacek Karnowski.

Ówcześni zarządcy obiektu zarzuty odpierali, tłumacząc, że przywoływane przez władze miasta doniesienia medialne „nigdy nie zostały potwierdzone przez żadne służby”.

- Wypowiedziano nam umowę na podstawie doniesień medialnych, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – mówił na początku lutego 2019 roku Leszek Grzymowicz, prezes zarządu spółki Art Invest. - Te doniesienia medialne nigdy nie zostały potwierdzone przez żadne służby, nigdy nie było prowadzone w stosunku do tego miejsca żadne postępowanie, nikt przez te lata nie wystąpił do nas o monitoring, nikt z pracowników nie był nigdy przesłuchiwany w tej sprawie, co jasno dowodzi, że to miejsce nie jest w ogóle brane pod uwagę jako miejsce tych zdarzeń.

Czytaj także

Kiedy zostaną otwarte pływalnie?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie szukajac innych grzeszkow, zakaz za rozpijanie nieletnich..

Dodaj ogłoszenie