18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Zarobki na Pomorzu: Region pomorski wyprzedził Mazowsze pod względem wysokości płac

Jacek Klein
Pomorze, jak cały kraj, boryka się ze wzrostem bezrobocia. Jednak ci, którzy mają pracę, nie mogą narzekać. Zarabiają sporo w porównaniu z mieszkańcami innych regionów kraju.

W Gdańsku przeciętne wynagrodzenie liczone medianą wynosi 4500 zł brutto. Oznacza to, że połowa osób zarabia miesięcznie więcej niż wynosi ta kwota, a połowa mniej. W Warszawie płaca jest o jedną trzecią wyższa, ale Gdańsk jest na drugim miejscu - wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2012, przeprowadzonego przez Sedlak&Sedlak. Gdańsk i Trójmiasto zawsze były wysoko pod względem zarobków w kraju. Teraz do metropolii dołączyły mniejsze miejscowości regionu.

- Co ciekawe, w tak zwanej Polsce powiatowej, czyli po wyłączeniu z analiz miast wojewódzkich, w 2012 roku najwyższe wynagrodzenia były w województwie pomorskim. Mediana wynagrodzeń brutto w tym województwie wyniosła 3900 złotych. Mitem jest więc to, że najlepiej się zarabia w województwie mazowieckim - dodaje Łukasz Pokrywka z Sedlak&Sedlak.

Czytaj więcej informacji gospodarczych i biznesowych z Pomorza

Na Mazowszu przeciętnie zarabia się o 100 zł mniej. Pomorzenie zarabiają o prawie 120o zł miesięcznie więcej niż mieszkańcy lubelskiego. Na konto gdańszczanina każdego miesiąca średnio przelewane jest o ponad 1400 zł więcej niż na konto mieszkańca Białegostoku, gdzie przeciętne płace są najniższe spośród miast wojewódzkich.

Wysoką pozycję Pomorza w rankingach płacowych może tłumaczyć rozkład wynagrodzeń w podziale na branże. Tradycyjnie już najlepiej wynagradzanymi w kraju branżami w 2012 roku były IT i telekomunikacja. Na dalszych miejscach uplasowały się bankowość i ubezpieczenia. W województwie pomorskim jest wiele firm nowoczesnych technologii sektora informatycznego i telekomunikacyjnego, które płacą ponadprzeciętnie. W sektorze IT przeciętnie zarabia się 6 tys. zł, w telekomunikacji 5800 zł. Między tymi branżami a płacącymi najmniej jest prawdziwa przepaść.

Najniżej opłacani są pracownicy sektora publicznego, oświaty oraz kultury i sztuki.
- Przeciętne miesięczne wynagrodzenia tylko w tych trzech gałęziach gospodarki nieznacznie przekraczają połowę płac w sektorze IT. Należy podkreślić, że w niemal każdej branży odnotowano wzrost wynagrodzeń - dodaje Łukasz Pokrywka.
W szkolnictwie i nauce można liczyć na płacę na średnim poziomie w wysokości zaledwie 2900 zł.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Artur
Trudno się do tej statystki odnieść, przecież w Warszawie jest cała masa uczelni. Studenci mogą zaniżać ten wynik na Mazowszu. Sam pamiętam jak się rozglądałem za pracą i na rynku było krucho z ofertami. Po tym jak się zatrudniłem w eniro zbieram doświadczenie, odkładam kasę, awansowałem i dalej się rozwijam w komfortowych warunkach. Może Ci młodzi ludzie powinni wziąć swój los w swoje ręce i rozejrzeć się za porządniejszymi pracodawcami...
Dodaj ogłoszenie