Żarko Udovicić, piłkarz Lechii Gdańsk: Zwycięstwa to kwestia czasu. Najbliższy mecz to okazja do przełamania [rozmowa]

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Zaktualizowano 
Żarko Udovicić, piłkarz Lechii Gdańsk
Żarko Udovicić, piłkarz Lechii Gdańsk Fot. Przemysław Świderski
Rozmowa z Żarko Udoviciciem, skrzydłowym Lechii Gdańsk, przed sobotnim meczem z Piastem w Gliwicach.

Liczysz na to, że z Piastem zagrasz już od pierwszej minuty?

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Po ostatnim meczu ze Śląskiem żal był, że nie wygraliśmy. Każdy następny mecz to okazja do przełamania i myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy zaczniemy punktować. Cieszę się, że wróciłem po przerwie i jestem gotowy pomóc drużynie przez 15, 30 czy 90 minut. To już zależy od trenera.

Piast się osłabił. Dobre wyniki waszego rywala są dla Ciebie zaskoczeniem?

Ostatni sezon pokazał, że Piast jest dobrą drużyną. Kilku zawodników odeszło, ale doszli też nowi. Trener jest ten sam i pomysł na grę się nie zmienił. Chciałbym, żeby powtórzyła się nasza gra i wynik, jak w lipcu, kiedy w Gliwicach wygraliśmy z Piastem i zdobyliśmy Superpuchar.

Na drużynę wpływają plotki, kto może przyjść, a kto odejść?

Nie jest ciężko się skupić, bo koncentrujemy się na pracy. Mogę powiedzieć, że w tym tygodniu trenowaliśmy wręcz bardzo ciężko. Mam nadzieję, że to przyniesie efekt. To jest piłka nożna i życie może się zmienić w ciągu trzech, czterech dni. Sam to poczułem, jak z ostatniego zespołu z dobrymi statystykami indywidualnymi trafiłem do Gdańska. Każdy piłkarz na świecie gra po to, aby trafiać do jak najlepszych klubów.

Rozmawiałeś z Filipem Mladenoviciem o jego planach?

Czytamy to, co pojawiło się w serbskiej prasie. Razem oglądaliśmy mecz Crvenej Zvezdy o awans do Ligi Mistrzów. On wie tyle samo, co ja. Gazety różnie piszą, ale Filip jest profesjonalistą i myśli tylko o meczu z Piastem.

CZYTAJ TAKŻE: Pilkarze Lechii, którym kończą się kontrakty

Gdyby odszedł Filip, to jesteś w stanie zagrać na lewej obronie?

Lepiej się czuję na skrzydle, ale ważne, żeby grać, nieważne na jakiej pozycji. Chcę pomóc drużynie i będzie tak samo, jeśli miałbym grać na lewej obronie.

Co jest nie tak, że nie gracie na miarę potencjału?

Trenujemy tak samo, żeby wyniki były lepsze. Nie ma jeszcze dramatu, bo przegraliśmy tylko jeden mecz. Zwycięstwa prędzej czy później przyjdą. W meczach z Piastem i pierwszym z Broendby pokazaliśmy, że stać nas na taką grę.

Lotta Lemon - piękna trenerka personalna zachwyca i inspiruje tysiące ludzi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie