"Zapomniałeś, jak sam byłeś kibolem". Jak kibicował Donald Tusk?

Redakcja
Donald Tusk na trybunach stadionu Lechii Gdańsk
Donald Tusk na trybunach stadionu Lechii Gdańsk FOT. TOMASZ BOLT / POLSKAPRESSE DZIENNIK BALTYCKI
Udostępnij:
Donald Tusk wytoczył wojnę kibolom. Ci wieszają transparenty w stylu: Zapomniałeś, jak sam byłeś kibolem. Był czy nie był? I co znaczyło wtedy kibicować? - pisze Ryszarda Wojciechowska.

Grzegorz Popielarz pamięta młodego Donalda z czasów licealnych. Razem byli w klubie kibica gdańskiej Lechii. Obaj jeszcze wtedy gówniarze można powiedzieć. Grzegorz został prezesem, a Donald wiceprezesem klubu. Popielarz: - To była naprawdę fajna, kolorowa grupa. Klub stał się dla nas enklawą wolności. Dookoła wszystko jak na komendę, w końcu był to PRL. A nam się nikt nie wtrącał. Sami wybieraliśmy zarząd.

PiS pyta rząd Tuska: Czy to służby sprowokowały zajścia w Bydgoszczy?

- Donald? - zastanawia się. - Od początku w klubie był bardzo popularny. Zwracał uwagę. Czupryna, no i te pomysły na kibicowanie. Wiódł prym w ich wymyślaniu, to wszyscy pani powiedzą. - Taki PR-owiec już od liceum? - pytam.

- A pani to wszystko ocenia z dzisiejszej perspektywy. Wtedy to był chłopak z otwartą głową. I tego się trzymajmy - odpowiada.

Tusk: Jeśli nie zapewnimy bezpieczeństwa kibicom, to Euro 2012 będzie zagrożone

Popielarz przypomina sobie zabawną historię związaną z Donaldem. Jechali jako kibice Lechii do Dębna Lubuskiego. Tamtejszy Dąb był też w drugiej lidze. Przyjechali z Gdańska dużą grupą. Kilkadziesiąt autokarów, około tysiąca kibiców. Wysypali się z pojazdów i szli przez miasteczko przebrani, z bębnami, gitarami. Donald w pierwszym rzędzie robił swoim wyglądem furorę. Miał biało-zielony cylinder i długi do ziemi biało-zielony płaszcz. Wszyscy wylegli do okien. Ktoś robił zdjęcia. Pokazywano ich sobie palcami.

Nawet z okolicznej knajpy wynurzyli się pijaczkowie, zwabieni hałasem. I jeden z nich, widząc Donalda, podszedł, ukląkł przed nim i zawołał w pijanym widzie: "Mesjaszu". Długo się jeszcze potem z tego śmiali.

Tomaszewski o walce rządu z pseudokibicami: Tusk pierwszą bitwę z kibolami już przegrał

Ten klub kibica Lechii powstał na początku lat 70. po traumatycznej historii - wspominają jego dawni członkowie. Było to po pamiętnym meczu Lechii z Widzewem. W przerwie tego spotkania na bieżnię wybiegł chłopak z flagą biało-zieloną i biegał dookoła stadionu. Cała widownia, a wtedy na mecze przychodziło 30 tysięcy ludzi, biła brawo. Do chłopaka doskoczyli zomowcy i pały poszły w ruch. Kilku ciągnęło go za włosy w stronę wyjścia. Tłum zawył wzburzony. Miał jeszcze świeżo w pamięci Grudzień '70. To spowodowało zamieszki po meczu. Walki trwały do późnych godzin. Nawet posiłki ze Słupska musieli ściągać. Młodzi kibice pisali listy do lokalnych redakcji i do klubu oburzeni na to, co się stało.
Dawnym kolegom Donalda Tuska na wieść, o czym będzie rozmowa, wyrywa się najczęściej: "o Boże" albo "litości"... I dalej: - Pani pewnie szuka sensacji po tym, jak Ryszard Czarnecki nazwał go kibolem. I pewnie takiego kibola w premierze chciałaby znaleźć. A to nie było tak. Więc jak?

Tomasz Wołek, ówczesny rzecznik prasowy Lechii, zaprosił ich na spotkanie. I tam postanowiono powołać klub kibica. Chyba pierwszy taki w Polsce.

Kara za zamieszki w Bydgoszczy. Kibice Lecha i Legii nie będą jeździć z drużynami na mecze Pucharu Polski

Tomasz Zbierski należał też do tego klubu. - Krótko mówiąc, weszli do niego porządni, młodzi ludzie. Licealiści z dobrych, gdańskich liceów, z porządnych domów. O czym się rozmawiało? Głównie o tym, jak zorganizować oprawę meczu, jak przygotować doping.

Zbierski na pytanie, jakim kibicem był Donald Tusk, odpowiada: przedsiębiorczym. A stadion to była nasza mikroojczyzna. Donald już wtedy wykazywał cechy wskazujące na to, że może przewodzić i szefować. Na stadionie brał na siebie rolę przywódcy w prowadzeniu dopingu. Był głównym "zapiewajłą". I nawet autorem niektórych piosenek. Do dziś nie został rozstrzygnięty spór, kto jest autorem słów stadionowego hymnu na melodię "Międzynarodówki". Wtedy to często śpiewano. Popielarz na 98 proc. jest pewny, że to Donald napisał kilka zwrotek. Jak to się zaczynało? "Bój to jest nasz ostatni. Krwawy skończy się trud, gdy biało-zieloni u pierwszej ligi wrót..." przypomina.
- Ten klub zrzeszał głównie licealistów. Paru starszych też było, jak Przemysław Smolarek, dyrektor Muzeum Morskiego i były bramkarz Wisły Kraków. Ale musi pani pamiętać, że to była inna epoka, inne czasy. Takiego bandytyzmu jak dzisiaj, takiego kibolstwa nie widzieliśmy i nie znaliśmy - twierdzi Popielarz.

PiS pyta rząd Tuska: Czy to służby sprowokowały zajścia w Bydgoszczy?

Przyznaje, że jak w każdym środowisku, tak i przy klubie kręciły się jakieś pospolite żuliki, męty i odmęty.
- Ale oni uznawali nasz autorytet. I to, że jesteśmy mądrzejsi, że wymyślamy różne fajne formy dopingowania. To było wówczas coś nowego nie tylko dla nich. Pojawiły się śpiewy, flagi, szaliki biało-zielone, które nam matki i ciotki robiły na drutach - opowiada.

Tomaszewski o walce rządu z pseudokibicami: Tusk pierwszą bitwę z kibolami już przegrał

Tomasz Zbierski też najchętniej opowiada o innych czasach i innych kibicach. - Ja już teraz nie chodzę na mecze piłki nożnej. Na Lechię także. Po co? Żeby usłyszeć, jak parę tysięcy ludzi skanduje: "Rudolf Hess naszym wzorem jest"? Włos się jeży, jak się to słyszy.

Wtedy też czasami włos się jeżył. Jak pojawiała się znienacka milicja. Razem z Donaldem Tuskiem chodzili do jednej klasy w I LO. I razem wracali z jakiegoś meczu pociągiem. W okolicy Twardej Góry pociąg zatrzymała milicja. Nie było powodu. Nic się nie działo. Nikt nie wybijał szyb, nie demolował. Były tylko głośne śpiewy. Część kibiców wygarnęli, w tym Zbierskiego. Donaldowi udało się uciec.

Kara za zamieszki w Bydgoszczy. Kibice Lecha i Legii nie będą jeździć z drużynami na mecze Pucharu Polski

- Dowieźli nas na Biskupią Górkę. Spisali i dopisali niestworzone rzeczy, że demolowałem, że byłem agresywny i tak dalej. No i kolegium do spraw wykroczeń. Prosiłem kolegów i znajomych, żeby ze mną poszli na to kolegium i powiedzieli, że nie jest żadnym bandytą. Ale przyszedł tylko Donald, który świadczył w mojej obronie - wspomina Zbierski.

Grzegorz Popielarz przyznaje, że nie zawsze było kolorowo. Ta historia, którą opowiadał Tomasz Wołek, czyli Donald wywijający wężem gumowym po meczu...

Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: "Zapomniałeś, jak sam byłeś kibolem". Jak kibicował Donald Tusk? - Polska Times

Komentarze 27

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sahara
wymyślił i Tuskowaty biega do kamer telewizyjnych,żeby zmylić Polaków ponownie
.
"Gaz zawarty w złożach łupkowych w Polsce jest wart co najmniej 1000 mld dolarów. Pasywność rządu Donalda Tuska sprawia, że zamiast na 70, dziś możemy liczyć zaledwie na 20 procent tej sumy i utratę pozycji gospodarza-decydenta."-przestrzega b. główny geolog kraju
e
e.lks
tusk nie pij i nie pal tyle
L
LG
..az przykro czytac te komentarze ,Lem miał racje mówiac ...gdyby nie internet to nie wiedziłaby ze tylu idotów zyje na swiecie ....internetowi napinacze ......bo ..klawiatura nie odda ....zenada
t
todd
można być idiotą nawet na stanowisku. W PO to "wysoki standard" - naobiecywał conDonowej gawiedzi głuPOt to teraz Potrzebuje rozróby jako 'alibi' dla swojej niePOradności i kłamliwych niespełnionych obietnic.
d
ds
a kto ten tusk zwyczajny prostak oszukać mógł tylko naiwniaków swoich wyborców teraz wiedzą że głosowali na "ZERO" i wyżywają się na pis-ie
e
er
tuskomatoły z Gdańska bez mózgowy emeryt ten ma mózg jak galaretę obejrzyj chłopie TV-ny i powal się spać i nie rób siary myślenie nie wskazane
E
Egon
redaktor wołek nkczemny i chamski, no no gratuluję odwagi.
...piwosz
jw
e
emeryt29
Suflowane przez nikczemnych i chamskich pis-matołów sugestie, że premier Tusk był kibolem Lechii , a teraz walczy z gangsterami na stadionach są znana metodą prezesa kłamczyńskiego i jego sługusów typu Czarnecki, Brudziński, Hofman i tp by babrać zmyślonymi gównami wszystko co nie jest za pisem. Czy się znają na meczach czy nie to muszą otwierać te wredne pyski ( termin nie mój tylko p. Fotygi). Ludzie trzeba rządowi pomóc i zwalczyć te stadionowe mafie, bo coraz częściej przenoszą swoje metody poza stadiony (p. ustawki i tp. rozróby), zagrażając nam wszystkim nie tylko kibicom piłki nożnej.
p
polo
dla których celem stała się władza i łupy, nic nie dzieje się bez powodu. "Bandyci" na stadionach, to temat zastępczy, podobnie jak dopalacze które władza zlikwidowała, by w ich miejsce zalegalizować narkotyki.
Odwracanie uwagi od drożyzny, zamordyzmu, śmierci tysięcy ludzi nie mogących doczekać się opieki medycznej czy wymaganej operacji, to ulubione zajęcie każdego rządnego władzy, obłąkańczego reżimu.
p
pelasia
który wcześniej stroił się w biało-zielony cylinder i długi do ziemi biało-zielony płaszcz. Jednak o biało-zielonej opasce na oczy typu Zorro zapomniał, albo w tekście zakradł się błąd. Jak i taki, że pieniądze na swoje ogólnopolskie eskapady zapewne brał od zapracowanej mamy, która z miłości przyzwyczaiła synka do życia w próżności i na koszt obcy. Ale to nie ważny szczegół. Kiedyś było jeszcze gorzej, gdyż w szkołach zmuszano nasze dzieci przez 40 lat do kucia na pamięć życiorysów bolszewików. O dynastiach królewskich i o zgilotynowanej inteligencji w Katyniu nie wolno było.
x
xXx
nie bawił się na podwórku, nie miał nigdy konta w banku, nawet zakupów sam nie robił! Ten człowiek jest nieprzygotowany do życia!
N
NorvidNH
Jak ja to lubię! winni są inni!
PO litycznie NAJPIĘKNIEJSZA na stadionie TUSKA
W SZAMBIE NA WIERZCHU Z ROBALAMI NIESIO I SERDLA NA GNIJĄCEJ TRUSKWIE PEŁŁŁO!
KIBLE PEŁNE MARZEŃ SIĘ ODWAŻYŁY NA WYLANIE NA SIEBIE WŁASNEGO SZAMBA JAK KTOŚ OKRADNIE SKLEP TO NIE ZMYKAJĄ JEGO TYLKO SKLEP Z TRUSKAWĄ BO LICZĄ SIE TYLKO
PSYCHO OSZOŁOMY i NARKOTYCZNY WATACH ZABÓJCA KIBLOWY O OCZACH TRUSKAWY
Zarząd PZPN zdecydował, że wszystkie pozostałe do rozegrania mecze o mistrzostwo ekstraklasy, I i II ligi w sezonie 2010/2011 odbędą się bez udziału zorganizowanych grup kibiców drużyn przyjezdnych. Zobligował też wojewódzkie związki piłki nożnej do wprowadzenia takiego samego nakazu w meczach o mistrzostwo III ligi i niższych klas rozgrywkowych.
J
Janusz
Po prawie czterech latach Tusk zaczął działać. Chociaż lepiej późno niż wcale. W ogóle tak dlaczego Wy dziennikarze nazywacie ich "kibolami" toż to jest MAFIA, oni czują się bezkarni. Tylko idiota tego nie widzi. A Wy jakoś tego nie dostrzegacie. Strach! A może pieniądz. Każdy się sprzeda, ważna jest kwota. I jeszcze jedno. Wypowiedzi PIS na ten temat świadczą o powiązaniach tej partii z Mafią. Bandziory, którzy są bezkarni, są zagrożeniem dla demokracji. Vide Hitler, Stalin, Mussolini, Franko. Ich styl jako żywo przypomina działnie PIS.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie