Zapadł wyrok ws. słupszczanina, który zakopał zwłoki matki i 10 lat pobierał jej emeryturę

Hubert Bierndgarski, aniz
Archiwum Polskapresse
Wyrok w zawieszeniu, oraz nakaz zwrotu bezprawnie pobranych pieniędzy - to wyrok jaki zapadł w sprawie mieszkańca Słupska, który w przydomowym ogrodzie zakopał zwłoki matki i przez 10 lat pobierał jej emeryturę.

O tym, że Daniel K. może nieprawnie pobierać emeryturę swojej nieżyjącej matki, policjanci dowiedzieli się w sierpniu 2012 roku. Poinformowali o tym sąsiedzi oskarżonego. 7 sierpnia 2012 roku mundurowi weszli na posesję przy ulicy Portowej w Słupsku. Policyjni specjaliści, przy użyciu georadaru, zaczęli przeszukiwać podwórko. Po jakimś czasie wykopali zwłoki.

Okazało się, że są to zwłoki Leontyny K., mieszkającej na tej posesji. Zatrzymano wówczas 62-letniego Daniela K., syna zmarłej kobiety. Zarzucano mu, że zabił matkę i zakopał jej ciało na podwórku, a motywem tego działania była chęć wyłudzenia jej emerytury. Daniel K. spędził już wcześniej w więzieniu 25 lat za zabójstwo swojego rówieśnika, którego ciało również zakopał. Wcześniejszy wyrok nie miał jednak wpływu na postępowanie, gdyż uległ zatarciu.

Ostatecznie nie stwierdzono, że śmierć kobiety miała miejsce przy udziale osób trzecich. Daniel K. został zwolniony. Okazuje się bowiem, że złamanie przepisów związanych z niepochowaniem traktowane jest jako wykroczenie. Kary takie przedawniają się po roku.

Mężczyzna tłumaczył, że decyzję o pochowaniu kobiety na terenie posesji podjął zgodnie z wolą zmarłej. Przed śmiercią Leontyna K. prosiła syna, aby ten pochował ją przy domu.

Mężczyzna złożył wniosek o samoukaranie, do którego przychylił się oskarżyciel, a później sąd. - W momencie, kiedy sąd orzekłby bezwarunkowe więzienie oskarżony nie miałby możliwości naprawienia wyrządzonych szkód - mówiła w czasie rozprawy sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora. - Dlatego wyrok został warunkowo zawieszony na pięć lat. Niepodważalna jest jednak wina oskarżonego.

Ostatecznie K. został skazany na 2 lata więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby 5 lat. Dodatkowo mężczyzna będzie musiał zwrócić Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych 84 tys. zł bezprawnie pobranej emerytury. Daniel K. będzie podlegał kontroli kuratora sądowego. Zwolniony został jednak z kosztów sądowych.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ł
ławnik

Zwolnienie tego pana z opłata sądowych w pełni rozumiem. Na pewno nie jest osobą majętną, inaczej nie połasiłby się na pieniądze ś.p. mamy. Logika sądowa rozpada się, gdy uzasadniając wymierzenie kary w zawieszeniu, dowiadujemy się, że w innym wypadku nie będzie miał możliwości naprawienia szkody. Skąd biedaczyna weźmie 80 tyś. zł - kwestię obietnicy i marzeń zaaprobowano. Podobnie sądy uzasadniały wyroki w sprawie "alimenciarzy".

s
solidaruch80

tacy jak on bandyci dewianci są wg "nawiedzonych panienek psycholożek" do całkowitej resocjalizacji!!!!!!!

J
Jana

Co to za tematy? Czołówka eDB same patologie, idziecie na łatwiznę i publikujecie gotowce !!!

Dodaj ogłoszenie