reklama

Zamknęli szefów parabanku, ale firma istnieje. Kto może zamknąć spółkę?

Jacek Wierciński
kwp gdańsk
Choć Tomasz S. i Rafał G., prezesi parabanku, trafili do aresztu tymczasowego na trzy miesiące, ich spółka wciąż działa. Nikt nie wie jak zamknąć Pożyczkę Gotówkową (dawniej "Skarbiec" i "Pomocna Pożyczka").

Jak udało nam się ustalić, przynajmniej jedna z centrali parabanku - przy ul. Saperów w Gdańsku - wciąż pracuje, choć prawdopodobnie działalność "pożyczkową" (przynajmniej chwilowo) zawiesiła.

Kodeks spółek handlowych, regulujący działalność firm takich jak Pożyczka Gotówkowa, stwierdza, że sąd może swoim wyrokiem orzec rozwiązanie spółki "na żądanie oznaczonego w odrębnej ustawie organu państwowego, jeżeli działalność spółki naruszająca prawo zagraża interesowi publicznemu".

Kto w takim razie w praktyce może doprowadzić do zamknięcia parabanku?
- Nasz urząd nie jest uprawniony do tego, by wystąpić do sądu o podjęcie podobnej decyzji. Może nałożyć karę do 10 procent dochodu i nakazać zaprzestania stosowanej praktyki i takie kary były nakładane. Możemy też zawiadomić prokuraturę i to zrobiliśmy, ale nie możemy zamknąć spółki - tłumaczy Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wcześniej UOKiK wielokrotnie nakazywał przyjmującemu nowe nazwy parabankowi "zmianę praktyk" i nakładał kary finansowe. Ich łączna suma przekroczyła 2 mln zł. Spółka jednak za każdym razem odwoływała się od decyzji urzędników - na tyle skutecznie, że większość nie uprawomocniła się do dziś. Przerwać proceder udało się dopiero Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku, która zdecydowała się zatrzymać prezesów Pożyczki Gotówkowej Tomasza S. i Rafała G.

Także prokuratorzy przyznają, że nie mogą doprowadzić do zamknięcia spółki. Choć śledczy szczegółowo przeanalizowali prawne regulacje przyznają, że nie potrafią powiedzieć, kto mógłby w sądzie zażądać zamknięcia parabanku.
- Nie znaleźliśmy żadnego organu państwowego wskazanego w odrębnej ustawie, który byłby kompetentny do złożenia takiego żądania - mówi prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Czytaj więcej w e-wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"!

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie