Zamiast razem, są przeciw sobie

Waldemar Gabis
Kibice biało-zielonych słyną z dobrego dopingu. O tym, że tak jest, będą mogli wszystkich niedługo przekonać
Kibice biało-zielonych słyną z dobrego dopingu. O tym, że tak jest, będą mogli wszystkich niedługo przekonać Tomasz Bołt
Przed tygodniem piłkarze Lechii grali w Wilnie. Wówczas z trybun padły obraźliwe słowa w kierunku Brazylijczyka Deleu, z którym gdańszczanie podpisali kontrakt. Po tym incydencie klub wystosował pismo, w którym można było przeczytać m.in.: "Liczymy na to, iż organizator wyjazdu - stowarzyszenie "Lwy Północy" - mając na uwadze dobro Lechii, wyjaśni szeroko pojętej opinii publicznej, sponsorom, partnerom i przyjaciołom klubu sytuację, do której doszło w trakcie wtorkowego meczu".

Z tymi słowami nie zgadzają się członkowie stowarzyszenia "Lwy Północy", którzy z kolei napisali swoje oświadczenie. Czytamy w nim m.in, że "Komunikat [oficjalny klubu Lechia Gdańsk - przyp. red.] sugerujący opinii publicznej, że Stowarzyszenie jest organizatorem wyjazdu jest nieprawdziwy, ponieważ wszelkie uzgodnienia ze stroną litewską na temat warunków przybycia kibiców Lechii prowadził klub, który następnie informował o tym Stowarzyszenie. Nasza rola ograniczyła się wyłącznie do przekazywania informacji uzyskanych od klubu i zachęcaniu ogółu fanów do odwiedzenia Wilna, a także wsparcia kibiców Wisły Kraków na meczu pucharowym w Szawlach. Należy w tym miejscu dodać, że w Wilnie każdy chętny mógł wejść na obiekt bez najmniejszego problemu, a bilety na mecz były sprzedawane wyłącznie na miejscu".

Co to oznacza w praktyce?
- Klub wydał oświadczenie, które mijało się z prawdą. Dlatego my odpowiedzieliśmy - tłumaczą członkowie stowarzyszenia "Lwy Północy", w którym jest zarejestrowanych około 100 osób. - Zawsze odcinaliśmy się od wszelkich rasistowskich akcji, przykładem może być zorganizowanie przed kilku laty turnieju antyrasistowskiego dla dzieci, w którym brały udział drużyny złożone z graczy o różnych kolorach skóry. Organizujemy wyjazdy na mecze, ale te ligowe, gdzie mamy możliwość monitorowania tego, kto z nami jedzie.

Za dwa tygodnie początek rozgrywek ligowych ekstraklasy z udziałem Lechii. Mamy nadzieję, że problem z komunikacją na linii działacze - kibice zniknie. Obu stronom chodzi przecież o dobro biało-zielonych. Mamy przynajmniej taką nadzieję.

Na Lechię za darmo
Trzy ostatnie dni zgrupowania w Grodzisku Wielkopolskim piłkarze Lechii spędzą pracowicie, szlifując formę przed nowym sezonem. Do domów wrócą w sobotę, ale na krótki chociaż odpoczynek nie będą mieli co liczyć. W niedzielę o godzinie 17 zagrają bowiem towarzyski mecz międzynarodowy z Baltiką Kaliningrad.

- Kierownictwo Baltiki, zespołu występującego w pierwszej lidze rosyjskiej, zwróciło się do nas z propozycją rozegrania meczu towarzyskiego. Pozytywnie odpowiedzieliśmy na tę prośbę i... gramy - powiedział prezes Lechii Maciej Turnowiecki.

- Każdy mecz w okresie przygotowawczym jest ważny. Myślę, że to będzie kolejny istotny sprawdzian dla mojej drużyny. Na pewno zagramy z pełnym zaangażowaniem - zapowiada trener Tomasz Kafarski.
Mecz rozegrany zostanie na głównej płycie stadionu przy ul. Traugutta, a dla kibiców będzie nie lada gratką, bo wstęp na to spotkanie jest bezpłatny.

Natomiast następny międzynarodowy sprawdzian Lechii z hiszpańskim Villarreal CF, na pewno bardziej atrakcyjny, odbędzie się w sobotę, 31 lipca o godzinie 20. Ten mecz pokaże Orange Sport, a w przedsprzedaży są już bilety na to spotkanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie