Zamek w Łapalicach. Największa samowola budowlana i szalony pomysł stolarza (zdjęcia)

Sylwia Lis
Zamek w Łapalicach to popularne miejsce wśród turystów. Sylwia Lis
80 kilometrów od Słupska, 50 od Bytowa i zaledwie 5 od Kartuz w przeuroczej okolicy znajduje się niezwykła budowla – zamek w Łapalicach. Miał to być zwykły dom, ale właściciela – stolarza - fantazja mocno poniosła i powstała okazała budowla z 12 wieżyczkami.

O zamku w Łapalicach ponownie stało się głośno za sprawą wpisu Martyny Wojciechowskiej, której najwyraźniej niedokończona samowola budowlana mocno wpadła w oko. Do małej kaszubskiej miejscowości – Łapalic zaczęły przyjeżdżać tłumy chętne do obejrzenia niezwykłej budowli.

Przyjrzyjmy się więc historii zamku. „Pierwszą łopatę” wbito tu w 1983 roku. Wówczas producent mebli otrzymał pozwolenie na budowę domku jednorodzinnego wraz z pracownią rzeźbiarską o powierzchni około 170 metrów kwadratowych. Ale właściciela poniosła fantazja. W mgnieniu oka powstał budynek o powierzchni aż 5 tysięcy metrów kwadratowych! Na chwilę budowę wstrzymano, bo stolarz miał problemy finansowe, nic dziwnego, bo budowa tak wielkiego obiektu pochłonęła fortunę. Stolarz otworzył kolejną pracownię, z zysków której chciał dokończyć budowę. W 2006 roku urzędnicy połapali się, że obiekt został wybudowany niezgodnie z projektem. Inwestor nie złożył dokumentach zamiennej i inspektor nadzoru budowlanego nakazał rozbiórkę zamku. Urzędnicza przepychanka z właścicielem trwała jeszcze kilka lat. Stanęło na tym, że budowla wciąż jest samowolą budowlaną i właściciel otrzymał zakaz dalszych prac budowlanych.

Sam zamek otoczony jest betonowym murem. Jest budynek bramny. Zamek liczy 12 wież (tyle ile miesięcy w roku), 7 sal (tyle ile dni w tygodniu), a liczba okien miała odpowiadać liczbie dni w roku. Planowano fontannę oraz basen. Obiekt liczy 5 tysięcy metrów kwadratowych.

Zamek w Łapalicach wciąż jest terenem budowy i trzeba sobie zdawać z tego sprawę przekraczając bramę wjazdową, na której zawieszono informację o zakazie wstępu dla osób postronnych. To jednak nie odstrasza turystów, a widząc przy drodze mnóstwo samochodów ma się wrażenie, że i mieszkańcy i policja przymykają na nich oko. Zamek stał się swoistą, nielegalną, atrakcją turystyczną, którą niejako wspierają urzędnicy. Droga prowadząca do budowli nosi nazwę: Zamkowa.

W samym zamku nie brakuje ludzi. Można śmiało powiedzieć, że w weekendy przechodzi prawdziwe oblężenie. Zamek stał się atrakcyjnym miejscem do sesji fotograficznych. Nie zachęcamy do spacerów po terenie prywatnym, ale warto ten zamek obejrzeć z zewnątrz. - Robi olbrzymie wrażenie - przyznaje grupa młodzieży, która przyjechała do Łapalic ze Starogardu. - Szkoda, że marnieje.

Wideo

Materiał oryginalny: Zamek w Łapalicach. Największa samowola budowlana i szalony pomysł stolarza (zdjęcia) - Głos Pomorza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie