Zakorkowany Gdańsk. Gdzie najczęściej blokuje się miasto? Jakie rozwiązania proponują miejscy radni?

Kamil Kusier
Kamil Kusier
Udostępnij:
Dzień bez korków w Gdańsku to ewenement w skali roku. Kto nie stał w zatorze na terenie Gdańska, ten tak naprawdę nigdy nie podróżował ulicami stolicy województwa pomorskiego. Gdzie jednak najczęściej dochodzi do blokady miasta? Co jest przyczyną zatorów? Jakie rozwiązania dla powyższych problemów zauważają radni miejscy? Rozpoczynamy akcję #odkorkowaćTRÓJMIASTO

Geneza problemu komunikacyjnego

- Problemy komunikacyjne w Gdańsku wynikają z kilku czynników. Między innymi z braku ważnych inwestycji drogowych tj. Nowa świętokrzyska, Nowa Małomiejska, Nowa Spacerowa itd. - mówi Przemysław Majewski, radny Prawa i Sprawiedliwości. - Oprócz tego nie dba się o sprawne prowadzenie remontów przez wykonawców, przez co trwają one długo, a to korkuje miasto. Jeśli nie zmieni się strategii inwestycyjnej to problemy będą narastać.

W podobnym tonie wypowiada się Beata Dunajewska, radna Wszystko dla Gdańska, która zwraca jednak uwagę na to, że niektórych inwestycji w danym miejscu się po prostu zrobić nie da.

- Jako Gdańsk budujemy dużo, ale są takie miejsca jak np. ul. Świętokrzyska, gdzie ciężko byłoby ją poszerzyć i dołożyć kolejną nitkę - mówi Beata Dunajewska. - Może to będzie coś kontrowersyjnego, ale jestem zwolenniczką komunikacji alternatywnej tj. wszelkiego rodzaju rowerów z napędem elektrycznym, hulajnóg itd. Ten rodzaj komunikacji mógłby skutecznie rozładować korki, bez jakiejś dużej inwestycji w infrastrukturę drogową.

Na coraz większy ruch samochodów osobowych, co poniekąd jest pochodnym też słabszej kondycji komunikacji miejskiej, zwraca uwagę radna PiS, Alicja Krasula.

- Obecnie można zaobserwować zwiększony ruch samochodowy na gdańskich ulicach, co jest głównym czynnikiem utrudnień komunikacyjnych - mówi Alicja Krasula, radna Prawa i Sprawiedliwości w Gdańsku. - Dodatkowo, na terenie miasta prowadzonych jest wiele prac drogowych, które oczywiście w perspektywie czasu przyniosą gdańszczankom i gdańszczanom wiele korzyści, jednak na tą chwilę, szczególnie w godzinach szczytu utrudniają swobodny przejazd przez miasto. Co więcej w okresie jesienno-zimowym, na drogach ma miejsce więcej kolizji, które przekładają się na spowolnienie ruchu i zwiększenie korków.

Nie sposób się nie zgodzić z radnymi Miasta Gdańska, którzy we właściwy sposób zdefiniowali problemy, z jakimi zmagają się każdego dnia mieszkańcy.

Najczęściej zakorkowane ulice Gdańska

Na pytanie, gdzie najczęściej korkuje się Gdańsk, można by było odpowiedzieć, że... wszędzie. Wynika to z rozległego rozbudowania miasta oraz skupienia niemalże wszystkich urzędów oraz głównych zakładów w pracy w centrum lub też w jego okolicy czy centrum biznesowego w Oliwie.

Centrum Gdańska, al. Grunwaldzka, al. Armii Krajowej, ul. Spacerowa, ul. Świętokrzyska, ul. Kołobrzeska, Trakt św. Wojciecha, ul. Bulońska, al. Vaclava Havla czy ul. Jabłoniowa, trasa im. majora Henryka Sucharskiego, nie wspominając już o ul. Kartuskiej czy Obwodnicy Trójmiasta. To główne arterie miasta, które bez względu na porę roku potrafią skutecznie zablokować ruch nie tylko w całym mieście, ale również oddziaływać na drogi okoliczne.

Zbyt wąskie drogi, brak pasów awaryjnych, nieefektywne buspasy, to tylko niektóre przykłady, jakie można wymienić w kontekście blokujących się ulic Gdańska.

Jednym z proponowanych rozwiązań, a nawet można by zaryzykować stwierdzenie, że głównym, dla poprawy przepustowości gdańskich ulic byłaby poprawa komunikacji miejskiej, dostosowanie jej do potrzeb mieszkańców, którzy najczęściej bez przesiadek chcieliby mieć możliwość dojazdu do głównych punktów miasta.

Komunikacja miejska do poprawy

- Jeżeli chodzi o transport publiczny, prężnie rozbudowujące się osiedla, szczególnie na terenie dzielnic południowych oraz napływ ludności do miasta powodują, że oferowana przez miasto ilość kursów oraz linii autobusowych i tramwajowych, a także innych środków transportu publicznego jest niewystarczająca - dodaje radna Alicja Krasula.

- Wsłuchując się w głosy mieszkańców, powodem, dla którego rezygnują z transportu publicznego są uszkodzone windy przy przystankach tramwajowych, które powodują, że przystanki te nie spełniają swojej funkcji, szczególnie dla osób niepełnosprawnych czy rodzin z małymi dziećmi - dodaje radna. - Nie są oni w stanie z tych przystanków skorzystać i są zmuszeni do wybrania innego środka transportu, często samochodu, aby móc przemieszczać się po mieście.

Kolejnym problemem, na który zwraca uwagę Alicja Krasula są zbyt małe wiaty na przystankach, bądź całkowity ich brak, co powoduje niechęć mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, gdyż nie chcą oni moknąć i marznąć.

- Borykamy się z pandemią, a niestety w środkach transportu publicznego często nie są przestrzegane obostrzenia - zaznacza Alicja Krasula z PiS. - Jest to oczywiście związane z samodyscypliną użytkowników, ale pośrednio także przewoźnik odpowiada za bezpieczeństwo i zdrowie swoich pasażerów. Uważam, że gdyby restrykcje były bardziej egzekwowane, więcej osób chętniej korzystałoby z komunikacji miejskiej.

- Bardzo pozytywny jest fakt, że na wielu przystankach umieszczone są biletomaty, ale sądzę, że dobrym pomysłem byłoby także umieszczenie ich wewnątrz pojazdów, aby użytkownicy mieli możliwość kupna biletów w trakcie jazdy.

Brak odpowiednich połączeń przyczyną blokady Gdańska

- Niestety nadal brakuje odpowiednich połączeń choćby z południa Gdańska do centrum biurowego w Oliwie. PKM na południe to pieśń przyszłości, linie tramwajowe są zbyt wolne i często przeładowane, przez mieszkańcy wolą stać wygodnie w korku niż wybrać tramwaj czy autobus. Dopóki nie zapewnimy mieszkańcom alternatywy, to będą wybierać auta zamiast zbiorkomu.

Jako przykład można m.in. wymienić linię 120, która do tej obsługiwała trasę od Siedlec do ul. Stężyckiej na Jasieniu. Obecnie linia obsługiwana przez Gdańskie Autobusy i Tramwaje przemieszcza się od pętli Łostowice - Świętokrzyska, a swój bieg kończy na terenie Portu Lotniczego w Gdańsku. Co dała ta zmiana?

Z jednej strony połączenie Łostowic, Oruni, Jasienia z Kokoszkami, Kiełpinem o lotniskiem, z drugiej strony zaś w godzinach szczytowych, a więc tych najbardziej obleganych przez mieszkańców kompletnie pozbawiona została przepustowości zaliczając już w pierwszych dniach swojej działalności opóźnienia przekraczające godzinę.

- Właśnie ze względu na korki jestem zwolenniczką wszelkiego rodzaju komunikacji tramwajowej, bo ona nie generuje korków - mówi Beata Dunajewska. - Jako Polacy mamy pewną przynależność, za co też biję się w pierś, że tam gdzie możemy, to podjeżdżamy samochodem. Najgorsze jest to, że tą trasę pokonujemy najczęściej w pojedynkę.

Jak zaznacza radna Wszystko dla Gdańska, im więcej w Gdańsku buduje się dróg, tym większe są korki.

- Nie mówię, żeby nic nie budować, to jednak komunikacja tramwajowa, PKM, czy SKM, to powinny być priorytety dla miasta. Kiedyś na jeden blok mieszkalny przypadało 5-10 samochodów, czasami nawet mniej - dodaje Beata Dunajewska. - Dzisiaj na jedną rodzinę często przypadają po 2-3 pojazdy.

Gdzie takie rozwiązanie najlepiej sprawdziłoby się w Gdańsku?

- Uważam, że poprowadzenie nitki Szybkiej Kolei Miejskiej do Brzeźna czy Nowego Portu jest kwestią czasu. Co prawda PKP jakiś czas temu zrezygnowało z tego połączenia, ale uważam, że w perspektywie kilku lat, ta inwestycja okaże się kluczowa dla poprawy jakości życia mieszkańców w Letnicy i okolicznych dzielnicach Gdańska - zauważa radna Beata Dunajewska.

Innym problemem, na jaki uwagę zwracają radni jest brak płynności przesiadkowej oraz zbyt małe centra przesiadkowe, które raz, że nie są w stanie obsłużyć wszystkich zainteresowanych, to dwa, brak odpowiedniego skomunikowania autobusów i tramwajów powoduje, że mieszkańcy rezygnują z komunikacji miejskiej, w efekcie czego przesiadają się do swoich samochodów i generują korki.

- Z chęcią zostawiłabym samochód na pętli Łostowice-Świętokrzyska, gdyby ten dojazd w inne dzielnie miasta był lepszy - dodaje radna Wszystko dla Gdańska.

Jakie rozwiązania dla Gdańska proponują radni?

- Przede wszystkim zapewnienie środków na program inwestycyjny, który nakreśli ramy powstawania linii tramwajowych z południa Gdańska czy połączenia Przymorza i Letnicy - mówi radny Przemysław Majewski. - Kolejna kwestia to usprawnienie czasu przejazdów tramwajów, pierwsze zapowiedzi takiego przyspieszenia padają już z ust włodarzy. Warto uwzględnić także parkingi "park and ride", które pozwolą mieszkańcom odległych osiedli czy miejscowości wygodnie przesiąść się na pociąg, tramwaj czy autobus.

W podobnym tonie wypowiada się także Alicja Krasula z PiS: - Dostosowanie przystanków do potrzeb mieszkańców, zwiększenie przepustowości i dostępności kursów pozytywnie wpłynęłoby na wybór komunikacji publicznej jako głównego środka transportu i jednocześnie przełożyłoby się na zmniejszenie ruchu samochodowego w Gdańsku.

Z tymi pomysłami zgadza się też Beata Dunajewska, która jednak podkreśla, że prócz komunikacji miejskiej, poza sezonem zimowym, warto postawić na komunikację alternatywną, choć i w kwestii infrastruktury Miasto Gdańsk wymaga nadal gruntownych zmian.

Bądź na bieżąco - dołącz do grupy na Facebooku:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Mniej Kaczana i pisu, mniej zatorow.
G
Gość
polska organizacja powala!
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie