Zakazane dorsze

    Zakazane dorsze

    Hubert Bierndgarski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    O 100 procent polscy rybacy przekroczyli tegoroczny limit połowowy na dorsze.
    Te nieoficjalne informacje pochodzą z Unii Europejskiej, której przedstawiciele niezależnie od naszych inspektorów zliczali połowy polskich rybaków. Polscy urzędnicy nie potwierdzają tych informacji. Efektem przełowienia może być całkowity zakaz połowu przedłużony do końca tego roku.

    22 maja tego roku w porozumieniu ze stowarzyszeniami rybackimi minister rolnictwa i rozwoju wsi wprowadził czasowy zakaz połowu dorszy. Zakaz miał obowiązywać do końca września. Wprowadzono go, bo na podstawie danych z Centrum Monitorowania Rybołówstwa wyliczono, że do maja polscy rybacy odłowili około 70 procent rocznego limitu na dorsze.
    - Nie chcemy doprowadzić do sytuacji z ubiegłego roku, kiedy to rybacy przekroczyli limity i musiała interweniować Komisja Europejska - wyjaśniał wtedy Kazimierz Plocke, wiceminister do spraw rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.


    Plocke powiedział również, że kwota odłowiona przez rybaków może być wyższa, bo do CMR nie wpłynęły wszystkie dane. O tym jednak, czy rybacy przełowili, mamy dowiedzieć się dopiero po 15 września. Wtedy nasi urzędnicy przeliczą dokładnie wszystkie raporty. Niedawno wyszło jednak na jaw, że niezależne badania połowów dorszy robili w naszych portach unijni kontrolerzy. Według ich wyliczeń, nasi rybacy już dawno przekroczyli roczny limit. Zamiast 12 tysięcy ton, wyłowiliśmy do końca czerwca prawie 20 tysięcy ton tych ryb.

    Efektem całej tej przepychanki z liczeniem może być wydłużenie zakazu połowu dorszy. Obecnie obowiązuje on do 30 września. Wiadomo jednak, że może być wydłużony do końca roku. Minister Plocke, który niedawno rozmawiał na ten temat w Brukseli z unijnymi komisarzami do spraw rybołówstwa, nie chce potwierdzić naszych informacji.

    - Szczegółowa analiza wykorzystania kwoty połowowej dorszy zostanie dokonana w okresie czasowego zakazu połowów. Na tej podstawie w pierwszej połowie września 2008 r. zostanie podjęta decyzja co do możliwości czasowego kontynuowania połowów lub też o zamknięciu łowisk do końca 2008 r. - dodaje Plocke.

    Tymczasem, aż około 95 procent wszystkich armatorów nie wykorzystało jeszcze w pełni swoich indywidualnych limitów połowowych. Sami rybacy nie chcą jednak komentować tych informacji. Czekają na oficjalne dane z ministerstwa. Zapewniają jednak, że jeżeli limit został przekroczony, choć nadal mogą łowić, będą przeciwko rządowi polskiemu składali indywidualne pozwy o odszkodowania.

    Będzie dotacja do paliwa


    Prawie 2 mln euro dołoży Unia Europejska każdemu z krajów członkowskich do funkcjonowania rybołówstwa i przetwórstwa ryb. Sektor ten jest zagrożony kryzysem z powodu szybkiego wzrostu cen paliwa. We wtorek wieczorem ministrowie poszczególnych państw Unii Europejskiej przyjęli plan pomocy i restrukturyzacji rybołówstwa. Około 1,4 mld euro pochodzić będzie z funduszy już istniejących w budżecie UE, ale wydawanych w sposób bardziej elastyczny i szybki. Pozostałe 600 mln euro ma pochodzić ze środków, którymi dysponuje Komisja Europejska. Wiadomo jedynie, że tylko Austria, Szwecja i Dania nie zgodziły się z udzieleniem pomocy.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo