Zadecydował fatalny początek żużlowców Lotosu

Janusz Woźniak
Teraz żużlowców Lotosu czeka wyjazd do Poznania
Teraz żużlowców Lotosu czeka wyjazd do Poznania Przemek Świderski
Porażka Lotosu Wybrzeża Gdańsk w Bydgoszczy (40:50) nie jest wielką niespodzianką, bo gdańszczanie na torze Polonii wygrali ostatnio 12 lat temu. Nad Brdą można było jednak myśleć o punkcie bonusowym, a do tego zabrakło ekipie trenera Chomskiego zaledwie dwóch punktów. Zadecydował o tym fatalny początek meczu i fakt, że tylko trzej zagraniczni zawodnicy pojechali na miarę oczekiwań, zdobywając w sumie 38 punktów. Polski "zaciąg" Lotosu zawiódł.

- Do 9 wyścigu praktycznie nie było nas na torze. Nasz finisz był spóźniony, a gospodarze to naprawdę dobry zespół i wygrali zasłużenie - nie krył po meczu Magnus Zetterstroem.

Już wspomniany 9 wyścig mógł być przełomem. Lotos mógł wygrać 4:2 i wcześniej zacząć odrabiać straty. Niestety, sędzia wykluczył Pawła Hliba za spowodowanie upadku Roberta Kościechy, a powtórkę wygrali 4:2 bydgoszczanie.

- To był błąd arbitra, bo Paweł nie zawinił w tej sytuacji i być może punktów z tego wyścigu zabrakło nam, aby powalczyć skutecznie o punkt bonusowy w dwumeczu - ocenił sytuację trener Chomski.

Sam Hlib, po meczu, w którym zdobył zaledwie jeden punkt, nie krył sportowej złości.

- Pojechałem fatalnie. Nawet po niezłym starcie rywale objeżdżali mnie bezkarnie na dystansie. Nie ukrywam, że mam problemy z silnikami - mówił zdenerwowany.

- Nie byliśmy w Bydgoszczy drużyną. Nawet Thomas Jonasson źle zaczął ten mecz. Jednak w sumie on i "Zorro" zrobili swoje, ale w trójkę nie da się wygrać meczu - nie krył zdobywca 15 punktów dla Lotosu, Australijczyk Darcy Ward.

Właśnie, czy nie dało się ze Stachyry, Hliba i Sperza "wycisnąć" chociaż dwóch punktów więcej? Wówczas Lotos wróciłby do Gdańska z ważnym, w kontekście walki o awans, punktem bonusowym.

- Widać, że się nie dało. Dlaczego? Stachyra narzekał, że ma nie te numery na plastronie co trzeba. Teraz miał, był prowadzącym parę, ale nadal jeździ bezbarwnie. Hlib chociaż walczył. Goniliśmy od 10 wyścigu ten punkt bonusowy, ale nie udało się. Świat się jednak nie zawalił. I tak decydujące będą mecze rundy finałowej - podsumował Chomski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.